Jump to content
Dogomania

Kitka20

Members
  • Posts

    1191
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kitka20

  1. Hehehehe już o to się nie martw przypomnę na pewno:evil_lol: Bo ja kocham oglądać Boksie wszelkiej maści, wieku i płci:diabloti:
  2. [quote name='Kate I Luka'][FONT=Tahoma] [B]Witajcie Wyjątki, Zuzolki, Dorrcie, Drzalki, Fidelki, Medorki, Gaśniczki [/B]:multi: :multi: :multi: :multi: [/FONT] [FONT=Tahoma]Madzia, SUPER że Medzio wpadł w oko szefowi ;) Mam nadzieję, że mu się spodobało i będziesz mogła go zabierać częściej ze sobą. [/FONT] [FONT=Tahoma]Izuś - nie mam się o co gniewać... dobrze wiem, że mamy w domu małego oszołoma :painting: [/FONT] [FONT=Tahoma]My już ostatni etap przygotowań. Ostatnie pranie w pralce, schabik na drogę się piecze, zakupy z polskim prowiantem prawie porobione, walizki na środku pokoju. [/FONT] [FONT=Tahoma]Gaston chyba na swój sposób czuje, że coś się święci, bo miłość do TZcika wybuchła z podwójną mocą. [/FONT] [FONT=Tahoma]Łukasz teraz sprząta w aucie pod oknami, a Gaston ma zawału dostać wyglądając za nim przez okno. Łazi za nim wszędzie, całują, i ściskają się bez granic. Nawet ja nie mam takich czułości okazywanych :mad: :mad: [/FONT] [FONT=Tahoma]Kupiłam dziś dla Ukochanego talizmanik na wyjazd - srebrnego aniołka, który będzie go chronił :cool3: [/FONT] [FONT=Tahoma]PS.[/FONT] [FONT=Tahoma]Dziś w pracy szefowa się do mnie odezwała. Wyskoczyła z tekstem: Czy Ty aby w ciąży nie jesteś, bo dziwnie się ostatnio zachowujesz, blada jesteś, markotna, stale osłabiona...[/FONT] [FONT=Tahoma]Na moje : NIE... 3 razy powtarzała pytanie: CZY ABY NA PEWNO. Bo przecież chyba wiesz Kasia, że sezon wczasowy mamy w pełni i teraz nie czas na ciąże. Wiesz, że w zime jest po sezonie, i mało klientów, więc wtedy jest czas na takie decyzje. [/FONT] [FONT=Tahoma]Myślałam, że padnę...:laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2:[/FONT][/quote] Kasiu a może jednak:evil_lol: :evil_lol: i nasze będą rówieśnikami:diabloti:
  3. [quote name='DaMi007']No to my się przedstawimy :) mam na imię Daria i mam psiaka rasy boxer który ma na imię Milka ale mówie na nią różnie np. Niuśka Szuszu Żaba Luśka i wielleeee innych imion używam mam nadzieje ze mnie przyjmiecie do tej grupki fanów boxia :) Spodziewam się otwartych ramion :P [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/9939/imag0052ct2.jpg[/IMG] to moja pociecha :)[/quote] Witaj przyjmiemy pod warunkiem, że stworzysz fotobloga z muuuuultum zdjęć:diabloti: :diabloti: :diabloti: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [SIZE=1]taki mały żarcik[/SIZE]
  4. [quote name='Aga K']kurcze :razz::razz::razz: jak to możliwe ? przykro mi[/quote] Nie wiem, jak to możliwe poprostu nie reaguje, nie da się jej odwołać, nic. Może dlatego, że przez czas tej choroby czyli Tydzień nic z nią nie ćwiczyłam, może ją rozpieściłam za bardzo no i teraz sprawdza na ile może sobie pozwolić. I dotego przypomniałam sobie, że wczoraj chciał ją bzyknąć pudel:roflt: naszczęście do niczego nie doszło bo Pan miał posłusznego piesa a i ja swoją na smyczy chyba cieczka nie na żarty się zbliża więc już nie ma chodzenia bez smyczy itp:lol:
  5. Cześć Gerusia dla Ciebie wszystek słońca, Dla Ciebie moc życzeń bez Końca Sto lat pięknego zycia I wogóle wszystkiego naj naj najlepszego:loveu:
  6. [quote name='madzia i medor']Doberek :p :p :p :p A jak się dzisiaj zachowuje??[/quote] Hmm dzisiaj niby normalnie nie zauważyłam niczego dziwnego pozatym, że ta choroba uderzyła jej na mózg nie słucha sie komend, równaj (kiedyś tak pięknie równała teraz ech jak do ściany) siad, waruj i wiele innych muszę ją uczyć na nowo:shake: Ale tak to nic dziwnego dzisiaj nie zauważyłam. a my mamy zdjęcia chudzinki i filmik:cool3: :cool3: Dzisiaj byłyśmy u siorki ale się wyszalało moje skarbiątko
  7. Naprawdę śliczny Boksio och zakochałam się :loveu:
  8. Hejka dziewczyny u mnie po staremu no może nie do końca. A Tequila wczoraj była jakoś dziwnie nadpobudliwa nie weim tak jakby od nowa poznawała pole itp. Nie wiem czy to normalne czy mam iść z nią do weta
  9. Cześć dziewczyny [IMG]http://img455.imageshack.us/img455/8945/p1040949nn4.jpg[/IMG] Śliczna Fioneczka mam nadzieję że moja na taką wyrośnie
  10. Kiłi składamy się madzi i medorkowi na aparat? przy odbiorzę podpisze umowę, że będzie wstawiać codziennie po 20 fot:evil_lol::diabloti:
  11. Ech nie mogę zedytować swojej wiadomości to napiszę nową. TZ dostał ochrzan i to wielki cały dzień zajmował się Tequilą, posprzątał szkody wyrządzonę przez nią,(kosz na środku kuchni wywalony, wymiociny posprzątane, parkiet umyty, dom posprzątany, obiadek ugotowany) chehe jednym słowem miałam wolne
  12. hehe a ja wejdę z moją Tequilą i powiem "to też york tylko trochę wyrośnięty i zdeżyła się ze ścianą":roflt::roflt:
  13. Ale gdzie sie podziała mentalność ludzi oni też kiedyś mieli dzieci i się teraz wymądrzają bo ich pociechy już wyrosłyz Placu zabaw a nie myślą o następnych. Teraz coś o Teki Zostawiłam ją z TZ-tem miał ją pilnować wrrrr wracam a ona sobie w koszu grzebała:angryy: teraz zwymiotowała ale wszystko jest ok zobaczymy może nic jej nie będzie mam nadzieję
  14. Cześć Bonitki:multi: Och jak ja bym chciała mieć Twój problem żeby to Tequila musiała zrzucić a nie przybrać. No ale cóż mysle że i mi się uda
  15. Witajcie dziewczyny. Hehehe byłam zanieść wetom bomboniere i kawe :evil_lol: jeszcze ochrzan mi się zebrało:diabloti: no ale nie dałam za wygraną i w końcu przyjeli:evil_lol:
  16. I ja się dołączam do życzonek Wszystkiego naj naj najlepszego:loveu:
  17. Hej Kiłi:evil_lol: [B]madzia i medor[/B] to Ty takiego śliczniaka masz(wiedziałam) i się nim nie chwalisz:mad: normalnie leć zakładać galerie ja chcę się bardziej poślinić i pozazdrościć (moja przy Twoim to zapałka:diabloti:)
  18. Wiecie co?? normalnie sąsiadka mnie tak denerwuję, że hej:angryy::angryy: Nie dość że i tak mamy mały plac zabaw (piaskownica i ciuchcia( to ona chcę go zlikwidować :angryy: No szlag człowieka może trafić , przyjeżdrza do mnie siorka z dzieckiem i gdzie Wiki się będzie bawić???? W dodatku wymyśliła sobie żeby zrobić między naszymi blokami "Wybieg [B]TYLKO[/B] dla yorków" fakt u nas w bloku jest aż 7 yorków :hmmmm: yorkopodobnych ale wtym ona ma 6 a sąsiadka druga ma 1 (od tej pierwszej. Normalnie jestem wkurzona no bo dobra czemu nie wybieg dla psów??? Dlaczego dzieci mają cierpieć z winy pseudohodowli, która rozmnaża rozmnaża i końca nie widać??? Dlaczego dzieci mają szukać gdzie się mogą bawić??? Przecież żadna matka nie pozwoli sobie by dziecko zbytnio oddalało się od domu a realia są takie że nie da się siedzieć non stop przy już 7 letnim dziecku mając na głowie obiad dom bo mąż w pracy. Może jestem prawie samolubna bo mam Tequile z którą jak najbardziej mogę chodzić na długie spacery, mamy tyle fajnych miejsc pół godziny drogi i jest las, rzekę mamy. Osiedle zostawmy dzieciom. Nic się nie zmieni poza stadem rozbrykanych yorków biegających po ogrodzonym terenie "wybiegu tylko dla yorków" Czego się obawia moja Teki nawet się ich kudłaczami nie interesuję, więc już nawet nie można mieć na myśli o pożarciu:evil_lol: Żebym ja nie mogła przejść do kumpla z drugiego bloku bo to wybieg tylko dla Yorków nie dla Boksów, ONków, Pitbulli czy nawet kundelków które nie są duże :angryy: Poprostu piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii raszpla odchowała już dzieci jest stara zgorzkniała zostały jej tylko yoreczki. Ale ja już wszystko zrobie by tylko do tego nie dopuścić:diabloti: Po pierwsze to zbiorę przeciw niej petycję (tzn przeciw likwidacji placu zabaw oraz przeciw temu śmiesznemu wybiegowi) a i do gminy ją podpierniczę (na jedną osobę w mieszkaniu może być tylko jeden pies) poczeklam jak się urodzą maluchy:diabloti: A mam do was pytanie nie da się jakoś z osobna zlikwidować pseudohodowle?? Mam świadków że ani ojciec "reproduktor" ani matka suczka nie są rodowodowe, są kupione za 700zł te suczki mają na okrągło szczeniaki, już pomijając fakt że szczekają w nocy szkoda mi ich
  19. Wszystkiego naj naj naj lepszego spóźnione życzonka dla Ciebie Tygrusiu
  20. [quote name='Moskva']Dziś jak szłam na uczelnie załatwic sprawy przechodziłam przez taki "dziki" skrót. To jest kawałek zieleni między dwoma ulicami i tam ludzie często wyprowadzają swoje psy. No i szła sobie taka kobitka z ONkiem długowłosym, bez smyczy, zeby pies troche połaził, bawił sie jabuszkiem, które kobitka mu rzucała. Przeszlam koło nich, pies nic mi nie zrobił, byłbardzo przyjazny. Z naprzeciwka jechała na rowerze kobitka. Była jakieś 10 metrów przed nami i zaczeła sie drzeć: weź tego psa, chce przejechać - ja zdziwiona, kobitka zdziwiona, pies nawet nie zaszczekal a ta babeczka w taką panike wpadła, ze szok... Więc jak widać nie tylko w Warszawie bezmyslini ludzie sie zdarzają... Jak reagować - opieprzać równo! Nie dać sie zdominować, nie przytakiwać - bronic sie jednym słowem![/quote] A ja rozumie tą kobietę na rowerze może miała kiedyś przykry przypadek z psem. Ja w dzieciństwie zostałam pogryziona (naszczęście nie poważnie) przez "Bardzo łagodnego ONka i przez dłuuugi czas miałam bojaźń nawet jak widziałam psa tej rasy na smyczy stawałam i z drżeniem rąk błagałam w duchu by się na mnie nie rzucił, mimo że ONki od dziecka mi się podobają na szczęście mi to przeszło. Ale może ta kobieta miała to samo???
  21. Ja nie znoszę jak tacy ludzie podchodzą i bez zgody głaskają itp. Mnie to denerwuję i nie przejmując się co sobie o mnie pomyślą poprostu rzucam tekstem "czy ja Pani/Panu pozwoliłam pogłaskać psa??" Lub nie rzyczę sobie by Pan/i głaskał/a mojego psa. A wszystko dlatego, że właśnie potem są akcję, że idę z psicą na spacer ona jeszcze głupia i młoda, każdy człowiek w jej rozumieniu jest przyjacielem pragnącym się przywitać, co kończy się wybrudzeniem przechodnia nauczona faktem, że wszystcy do niej podchodzili i ją głaskali to i ona się o to upomni a miłości w domu jej nie brakuję
  22. Coś o zastępczych mamusiach. Dawno temu x lat nie pamiętam koleżanki suczka zaszła w ciąże(kundelek teoria "pies musi chociaż raz mieć szczenięta" a i o sterelizacji nikt nie słyszał) niestety było do wyboru albo szczenie albo mama bo szczeniak był tylnymi łapkami odwrócony, no i koleżanka wybrała mamę. Ja wtedy miałam młodę chomiczki których mama nie chciała karmić i ta suczka sama się nastawiała chciała je wykarmić no ale niestety chomiczki miały kilka cm nieco więcej niż sutek suczki i się nie dało. Karmiłam je strzykawką niestety nie przeżyły
  23. [quote name='super boxer']Witam wszystkich zaangazowanych w pomoc TIGER'owi (bo tak sie bokserek nazywa). Jestem hodowczynia Tiger'a i niestety wiadomosc o jego sytuacji dotarla do mnie z duzym opóznieniem. Udalo mi sie znalezc dla niego dobry dom, pies bedzie sie co tydzien szkolil pod moim okiem, tak wiec bede miec staly kontakt z nowymi wlascicielami. Chcialam tu równiez podziekowac dotychczasowej wlascicielce - Ewie za opieke nad (zawsze) moim psem. Z ogromna przykroscia musze stwierdzic, ze osoba która zalozyla watek, o nicku [B]lavinia[/B],okazala sie byc osoba kompletnie nie zainteresowana kwestia pomocy temu psu i mimo kilku prób skontaktowania sie z nia, rozmowy telefonicznej i moich prózb o telefon kontaktowy do wlascicielki psa [B]calkowicie mnie zignorowala, wiedzac iz jestem hodowca psa i jestem bardzo zainteresowana pomoca[/B]. Jestem bardzo rozczarowana taka falszywa postawa... Na szczecie dzieki prawdziwej pomocy osób z BF Tiger ma juz dom. Dzis wieczorem dojechalismy po dlugiej podrózy na miejsce. W przeciagu 4 dni przejechalam 2500 km. Z Holandii do Polski i z powrotem, by odebrac psa. Tiger sprawowal sie doskonale w nowej sytuacji (nie znal klatki transportowej), a towarzystwo siostry i siostrzenicy dodalo mu otuchy. Slucha sie pieknie. Jutro spotkanie z mama, a potem z nowymi wlascicielami.[/quote] Takiemu postępowaniu hodowczyni, która mimo, że piesek już został sprzedany a Pani mieszka bardzo daleko (jak dla mnie) z takim zaangażowaniem pomogła temu ślicznemu bokserowi bardzo gratuluję postawy i podziwiam Panią jest Pani wielka
  24. Kitka20

    Boksery2 I Ja

    Oj przepraszam najmocniej
  25. Dziewczyny mam pytanko (mile widziane odpowiedzi od posiadaczy suczek) Wetka mi wspomniała, (jeszcze przed chorobą) że zbliża się cieczka, jak mogę się przygotować, po czym mogę poznać, czy ta parwowiroza nie opóźni, czy skoro ma cieczkę już nie urośnie:-(????? P.S. Sorki za tyle pytań ale ostatni raz miałam suczkę 16lat temu i nie pamiętam byłam głupiutka młoda, i szczerze mówiąc to bardziej siorka się nią zajmowała(jest starsza) mi to pozwalali z nią na spacer wychodzić, w towarzystwie siostry, no i się z nią bawić o jej higiene dbała mama, z tatą. Tequila coś nagminnie się liże od jakiegoś czasu właśnie w miejscu intymnym. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję
×
×
  • Create New...