-
Posts
856 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gibon301
-
KRAKÓW - Migotka z LIGOTY ma Dom!! HAMLET nadal czeka!
gibon301 replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
no ale jakby trzeba było to ja chętnie (nawet kiedyś w przyszłości), patrzyłam przed chwilą na Oskarka, ale on plakaty już ma, a ja w tym momencie mam jakiś dziwny problem z internetem, że nic z załączników i linków otwierać nie mogę więc nawet nie mogę wydrukować i gdzieś powiesić :oops: -
KRAKÓW - Migotka z LIGOTY ma Dom!! HAMLET nadal czeka!
gibon301 replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
jeśli Migotka albo Hamlet vel Albert potrzebują plakacik to ja chętnie zrobię. -
a co to Cioteczki zapomniały dziś się z Tobą przywitać :mad:
-
dzień dobry Stokrotku :loveu: jak się dziś czujesz?
-
:lol: super Ci się to udało!! a wieści coraz lepsze!!!no i tak właśnie miało być! dobranoc kochany Stokrotku! :loveu:
-
KIELCE: Mały Jeżyk miał szczęście i żyje. I ma swój dom !!
gibon301 replied to ares88's topic in Już w nowym domu
Andziu ja tak tylko w woli uściślenia, żebym nie była źle zrozumiana bo nie wiem czy to odnosiło się do mojego postu... ja wiem, że wy w kielcach robicie bardzo bardzo dużo, ale to całe województwo jakieś takie dziwne, a biednych psów potrzebujących pomocy na wczoraj macie strasznie dużo...więc napisałam tak tylko, że pewnie będzie kłopot i że może lepiej szukać poza...mam nadzieję że nie poczułaś się urażona :oops: no ale sprawa się na szczęście rozwiązała! -
KIELCE: Mały Jeżyk miał szczęście i żyje. I ma swój dom !!
gibon301 replied to ares88's topic in Już w nowym domu
:multi: :multi: :multi: trzymam kciuki!! -
KIELCE: Mały Jeżyk miał szczęście i żyje. I ma swój dom !!
gibon301 replied to ares88's topic in Już w nowym domu
a może lepiej zastanowić się nad transportem, skoro mówisz Basiu, że byś go wzięła, to niby daleko, ale na dogo wszystko jest możliwe ... -
KIELCE: Mały Jeżyk miał szczęście i żyje. I ma swój dom !!
gibon301 replied to ares88's topic in Już w nowym domu
jeśli kieleckie schronisko to chyba już lepsza ulica. nie znam osobiście tego miejsca ale z tego co na forum wyczytać można to chyba jedno z gorszych. na forum jest parę osób z kielc ale są juz strasznie zapsione, więc wątpie, żeby mogły fizycznie pomóc. może szukać kogoś spoza? na górze jest mapa dogo, tam można sprawdzić kto jest z tego regionu, ale tak jak mówię, dziewczyny z kielc chyba nie będą miały jak pomóc :shake: -
wierszyki są super...takie na każdą okazję ;) wpłaciłam właśnie 50 złotych na poczet Stokrotkowego zdrowia :loveu:
-
:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: buziaki dla dzielnego Stokrotka!! no i dzięki hanik za szybkie przekazanie wieści!
-
na pewno. czekam spokojnie ale niecierpliwie, ja już bym chciała wiedzieć, że wszystko ok :oops:
-
ja też już czekam na jakieś wieści!
-
biedny Maxio.....baba go bije :mad: a może jednak, fajne by były takie małe przystojne kluski w okularach, na wstepie wyglądałyby inteligentniej :cool3: (to tylko żart)!! co do psów schroniskowych 3 miesiące na pokazanie charakteru, rok na wszelkie usterki zdrowotne...ja już jetsem za półmetkiem i nawet nie jest najgorzej, czego i Wam życzę, mam nadzieje, że ona tak tylko straszy i nie będzie to nic poważnego. trzymam kciuki! no i jeszcze raz buziaki dla Figulca no i Maxia, skoro on taki biedak zmaltretowany teraz :loveu:
-
dzięki. ale i tak chyba strasznie za nią tęsknię :-( nie spotkałam dotychczas psa, który byłby do takiego stopnia jak dziecko...na rączki, troszkę pomiziać i śpi jak królewna. przypomniało mi się jeszcze, że ona u mnie tak średnio chętnie jadła, no i raz też zdarzyło jej się w sumie chyba bez powodu zwymiotować (była wtedy naczczo). Mój pies np rzyga żółcią z regularnością niemal zegarka, tzn na początku raz na tydzień, ostatnio raz na 2 tyg (był czas że zawsze w środę)...ostatnio w zegraku chyba bateria padła (ale nie chcę zapeszać). robiłam badania, wyniki dobre lub bardzo dobre i stanęło na tym, że chyba nerwowe. też miał ciężkie życie. ale jak Figunia tak codziennie od trzech tygodni to nie wygląda to dobrze. trzymam kciuki, że wszystko będzie dobrze. MUSI!!!!:mad: :mad: :mad:
-
już pewnie śpisz Stokrotu.... trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze poszło!
-
no to mnie uspokaja, ale On zasłużył na wszystko co najlepsze. proszę Cię w imieniu chyba wszystkich tutejszych ciotek, jak tylko będziesz mogła to daj jutro znać co ze Stokrotkiem, jak się czuje, no i uściskaj go ode mnie. szkoda, że ja mam tak daleko bo strasznie chciałabym go poznać osobiście :-(
-
pewnie nie dużo, ja pytałam o te raty tylko dlatego, że na razie nie mamy tych 2000pln, a na dodatek jest "koniec miesiąca" :-( połowę musi się udać uzbierać, a potem będziemy dalej mobilizować siły i też na pewno się uda. Jedno jest pewne, że Stokrotka nie zostawimy!
-
biedna Figunia. co do sikania to ja też byłam zaskoczona bo Ola mi mówiła, że jak u niej była to w ogóle nie sikała, a jak przyszła do mnie na ten ostatni tydzień to jej się często bardzo zdarzało, niezależnie od spacerów. a to rzyganie to nie wygląda faktycznie najlepiej :-( wyściskaj Figunię od nas...tak mi czasem brakuje tej Księżniczki, ale widząc zdjęcia jak teraz jej dobrze u Was, to od razu mi lepiej!