Idziemy z Piotruniem zaraz do weta, na kontrolę uszek. Mały dostaje Oridermyl ale wątpię, czy obędzie się bez Strongholdu. Przy czyszczeniu uszek widać, że jedno ewidentnie go boli:placz:wskakuje mi na szyję, gdy się tylko za nie zabieram. Och gdybym dopadła tego, kto Piotrunia wyrzucił!!!!:mad: