Trzymam kciuki!!! Tak już z kotami czasem jest, ja też mam chorowitego Piotrka [SIZE=1](dla odmiany u niego są sensacje jelitowe, które czasem powracają).[SIZE=2] Lunka ma wiele szczęścia, że trafiła na tak wspaniałych ludzi jak Jo_joanna i Ty. Zdrowiej Lunko kochana i nie przysparzaj choróbskiem Twojej Pani zmartwień!
Kasiafo-pisz, jak tam zdrówko kociej panienki.:eviltong:
[/SIZE][/SIZE]