Jump to content
Dogomania

Legia27

Members
  • Posts

    45
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Legia27

  1. Dodalem zdjecie,taki czarny maly.piesek
  2. Kurcze napisalem do Ciebie,w zielonej kurtce w gorach. Moze nie odebralas wiadomosci :)
  3. Łukasz wieczorek profil bez zdjecia
  4. Kurcze to moze do kogos innego napisalem,masz zdjecie takie w zielonej kurtce ?
  5. Napisalem tam ale nie wiem czy Ty to Ty ;)
  6. Jesli to nie problem,podaj swojego messengera,klinkne tam do Ciebie i przesle zdjcie,nawet aktualne jak sie zachowuje na zywo ;)
  7. Czytalem o klatce ale nie ukrywam ze chcialbym tego rozwiazania uniknac....A czy przypadkiem legowisko,typu buda nie moglo by zdac egzaminu ?
  8. Wiec wczoraj,wyszedlem na 30 minut po poludniu,szczekala moze z 5 minut i pozniej cisza do powrotu...Wiec nie wiem sam co o tym myslec...A spotkalas sie z tym zeby zostawic swiatko,ze moze rano bac sie gdy jest ciemno czy to raczej malo prawdopodobne ? I co sadzisz o tej obrozy z feromonami ? Bo znajoma behawiorystka mi ja polecila....
  9. Hej Patmol...Dzisiaj znow koncert szczekania od 5.30 do 6.30,oj chyba sasiedzi w koncu mi zworca uwage... A co sadzisz i pozostawianiu Jej swiatla,myslisz ze ta metoda moze poskutkowac,czy jest sens do takiego czegos Ja w ogole przyzwyczajac ? Kupilem tez obroze z feromonami adaptil,mialas moze z tym stycznosc lub slyszalas aby ktos miala pozytywne badz negatywne z tym doswiadczenia ? I pytanie czy pies nie bedzie od tego ogupialy,nie uzalezni sie ?
  10. Oj ona zaraz zaczyna szczekac jak tylko wyjde :/
  11. Patmol napisze pozniej bo wlasnie wychodze z pracy i jade do mlodziutkiej :
  12. Ok,przeczytalem Twoj wpis jeszcze raz. Mam pochwalic jak bedzie spokojna. Tylko wiesz moim tokiem myslenia to sie troche kloci ze soba...Zostawiam psa na 10 min,pies po moim wysciu szczeka,za chwile sie uspokaja,ja wracam i go chwale. Czy on tego nie odbierze "o super,przed chwila szczekalem,moj pan wrocil,trzeba szczekac zawsze"
  13. Ale to robic tak po 10 minut, ale co jesli bedzie szczekala ? Pewnie odczekac az przestanie,ale nagradzac ja za to jak wroce czy po prostu wejsc jak gdyby nigdy nic ?
  14. Patmol rzeczywiscie swietny ten artykul... Napisz mi jak Ty uwazasz,jak powinno w przypadku moim konkretny wygladac przywitanie z Abi,do tej pory jak wspomnialem bylo to pelne ignorowanie chcoc sam sie z tym kiepsko czulem ale nie chce zeby wylewne przywitanie jeszcze bardziej negatywnie wplynelo na zostawanie Jej samej w domu.
  15. Jestem tutaj laikiem na forum wiec czesto na takie osoby spada krytyka ale nie bylo tematu ;) Abi jest u mnie od 2 tygodni. Pierwsze 5 dni jak zabralem Ja ze schroniska mialem urlop. Zostawialem codziennie to dluzej od 10 minut do 8 godzin w ostatnim 5 dniu wolnym. Moj wielki blad ze nie zainstalowalem kamerki od pierwszego dnia bo teraz juz mleko rozlane. W kazdym badz razie teraz jak wychodze jest godzina Jej opery w strone drzwi. Jesli chodzi o nauke. Coraz lepiej chodzi przy nodze a ze spacerami byl spory problem na samym poczatku. Jesli chodzi o siad to jestesmy na etapie nauki. Po powrocie ze spaceru wie ze jesli mowie "czekaj,daj lapki" to grzecznie czeka az sie rozbiore i powycieram jej lapy (brzmi to smiesznie co pisze ale chce Wam przedstawic to w jak najlepszych szczgolach) Jesli ide do innego pokoju to zostaje tylko na polecenie,inaczej za mna przybiegnie. W kuchni przy mnie urzeduje ale to z tego wzgledu ze mam ja polaczona z pokojem i sila rzeczy jak cos szykuje to od razu jest kolo mnie. Ma swoje legowisko i spedza w nim sporo czasu jak ja jestem w domu. Pod moja nieobecnosc z tego co widze to lezy na kanapie na moich spodniach dresowych ktore jej zostawiam. Wiesz co nie wychodzilem dodotakowo bo stwierdzilem ze jesli pies jest tyle godzin sam to nie bede jej jeszcze dodatkowo meczyl aby pozniej popoludniami uciekac jej z domu. Wczoraj jedynie specjalnie wyszedlem na 15 minut pod wieczor. Zostawilem swiatlo i poszedlem na chwile do samochodu oczywiscie z telefonem w reku zeby Ja widziec. I nie bylo takiego jazgotu jak rano. Oczywiscie chwile pobiegala pod drzwi,zaszczekala,zaskamlala ale pozniej spokojnie ulozyla sie na mojej ciuchy pozostawione na pufie i jak byla spokojna to wtedy wszedlem do mieszkania. Piszesz ze rokowania sa doskonalem,na prawde dobrze to zabrzmialo z Twoich slow...
  16. Bardzo dziekuje za Wasze odpowiedzi. Jesli chodzi o to co robie...Wstaje o godzinie 4.30,pies ze mna nie spi i juz radosnie wita mnie z samego rana,pytanie teraz do Was czy rowniez go "ignorowac" aby od rana Jej nie rozbudzac czy witac sie z nia czule ? Ubieramy sie i wychodzimy na okolo 30-40 minutowy spacer. Po spacerze szykuje malej jedzenie,gdy ona zajada ja zabieram sie za ogarniecie siebie. Jedzenie,lazienka itd,w ciszy i bez zbednych emocji. Sam koniec dostaje ode mnie sprasowane kosci,uszy wieprzowe itp. Zabawkami typu kong nie jest w ogole zaintetesowana niestety. Pies w czasie ubierania przeze mnie kurtki siedzi spokojny chcoc juz chyba jest wystraszony z tego co mozna zauwazyc. Mowie jej tylko "idz do siebie" nie zdaze zejsc pietro w dol i juz slysze szczekanie,wycie i jak widze pozniej na kamerze co jakis czas drapanie do drzwi. Caly ten seans trwa okolo 40 czyli do okolo 6.30 - 7 rano. Pozniej pies sie wycisza,spi,lezy sobie na kanapie,podgryza kosci czy inne pozostawione gryzaki i co jakis czas podejdzie spokojnie do drzwi gdy kogos uslysz...Wracam powrot z jej strony bardzo radosny,nie moze przestac sie cieszyc. Piszecie o witaniu sie,tak czytalem tego posta ale przeciez gro ludzi teoretycznie znajacych temat twierdzi aby z psem sie nie widac,czyli calkiem dwa odmienne zdania... Co do samego rannego spaceru,jest to dlugi spacer ale bez zadnych atrakcji,tym bardziej ze jest ona psem ze schroniska i dosc mocno wycofana(lekliwa) jeszcze pare dni temu co chwile stawala bo miala obawy przed dalsza droga...Jesli chodzi o poludnie to z racji ze mieszkam sam to staram sie ja takze troszke od siebie "izolowac" nie pozwalam aby za mna w mieszkaniu chodzila krok w krok i z tym nie ma problemu....Problemem jest ta pierwsza magiczna godzina. Wielu ludzi mowi mi ze sie przyzwyczai,ze musi to potrwac...Jakie sa Waszym zdaniem rokowania ze ona sie calkiem uspokoi pozostawiona sama w mieszkaniu skoro jak widac 7 godzin pozniej spokojnie sobie z samotnoscia radzi... Piszcie jesli macie jakies doswiadczenia,krytyka takze ale prosze bez pochopnych oskarzen.
  17. Witam wszystkich forumowiczow. Wiem ze podobnych tematow jest mnostwo ale jednak kazdy jest choc troche inny wiec postanowilem prosic Was o mądre porady w moim konkretnym przypadku. Otoz od 2 tygodni jestem szczesliwym posiadaczem dwuletniej malutkiej suczki zabranej ze schroniska,jaka byla jej przeszlosc tego nie wiem,jedynie co to mam informacje ze w schronisku byla 2-3 miesiace. Problemem z jakim musze sie zmierzyc to zostawanie psa samego w domu. I na wstepnie napisze ze prosze oszczedzic mi krytyki ze pies nie powinien byc sam w mieszkaniu 8-9 godzin bo wiem ze Jej los moglby byc duzo gorszy i wielu wlascicieli czworonogow jest uszona pracowac na pelen etat. Zaczne od tego ze Abi bo tak sie Wabi zostaje w tygodniu od godziny 5.30 do 14.15. Problem jaki zauwazylem przez okres tych 14 dni to pierwsze 40 min do 1,5 godziny. Pozniej pies lezy spokojnie,obgryza kostki,uszy itp az do mojego powrotu. Natomiast pierwsze okolo godziny to jest wycie,szczekanie,drapanie do drzwi. Oczywiscie pies od drugiego u mnie zostawala coraz to dluzej od 15 minut az do tych 8 godzin ale od tygodnia mam kamerke i moge powiedziec jak wyglada jej zachowanie. Pies przed wyjsciem ma dlugi spacer,dostaje jedzenie,jestem przed 20 minut w domu zanim sie wyciszy. Przy wyjsciu siedzi grzecznie,lament zaczyna sie jak tylko zejde pietro w dol i tak przez okolo godzine (pozniej spokoj do mojego powrotu) Z psem sie nie zegnam,nie witam od razu po powrocie i z racji tego ze mieszkam sam to staram sie go nie zaglaskac chcoc ona to uwielbia. Jesli mialbym opisac jej zachowanie patrzac na nagranie z kamery to ewidentnie szczeka i piszczy za mna,probuje wdrapac sie do pzostawionej kurtki w przedpokoju,biega na kanape i z powrotem do drzwi przy tym ujadajac i wyjac. Napiszcie mi prosze czy Jej to przejdzie czy raczej bedzie sie nasilac,co moge zrobic aby ta pierwsza godzina po moim wyjsciu wygladala dla Niej spokojniej ? Obawiam sie ze za chwile bede mial na glowie sasidow ze pies przed godzina 6 rano nie daje im spac. Kupilem obroze z feromonami ale jeszcze jej nie zakladalem bo moze udalo by sie Abi wyciszyc innym sposobem. Prosze Was o sugestie,porady....Jesli sa potrzebne dodatkowe informacje to oczywiscie wszystko w szczegole opisze. Dodam ze pies jest lekliwy,uwielbia byc glaskany,przy mnie jest bardzo cichy. Bede wdzieczny jesli napiszecie czy jest szansa aby Jej to zachowanie przeszlo skoro trwa to tylko przez pierwsza godzine ? Co robic aby uniknac nasilania sie problemu ?
×
×
  • Create New...