Jump to content
Dogomania

Ank@

Members
  • Posts

    3992
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ank@

  1. Kora prawdopodobnie dożywotnio zostanie w hotelu. Bo kto chce starego, dużego, schorowanego psa? Ona podobno jeszcze nie całkiem trzyma mocz. :shake:
  2. Warka się kończy ! Jej stan się bardzo pogorszył. Dostała kroplówkę. Jak byłam u niej na magazynie to ciężko oddychała i cała się trzęsła. Jej dni są prawdopodobnie policzone. Najgorsze jest to, że będzie umierać w małym, zasmrodzonym pomieszczeniu, na zmoczonej kołderce. Sama, bez człowieka. Ona na to nie zasłużyła ....
  3. [quote name='Foksia i Dżekuś']Bylismy z Ania u Zbiegusia , Zbiegus szczesliwy majac taki teren do biegania juz nie mowiac ze Martusia oprocz tego chodzi z nim droga pod las i naokolo codziennie na taki dlugi spacer ,a on biega i szczeka i widac ze jest wtedy zadowolony.:loveu:[/quote] On biega i biega.... i biega. I szczeka, szczeka ... i szczeka
  4. i ja zaglądam i podnoszę :p
  5. Ok, tak zrobię. Proszę na pw numer do P. Magdy, do P. Bożeny z Niepołomic. Strasznie bym chciała, żeby Kora znalazła dom ...
  6. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!! To ja jestem najmłodsza z całego towarzystwa krakowskich wolontariuszy. :evil_lol:
  7. Ale ona może nie dożyć.... U niej każdy dzień to chyba loteria. Staruszki raz tryskają energią, a na drugi dzień ich już nie ma :-( Jak ona znosi ciepłe dni ??? Boję się o te letnie upały, kiedy temp. wynosi ponad 30st.
  8. A jakimi metodami szkolili? Najlepsze efekty przynosi szkolenie metodami pozytywnymi, z użyciem klikera.
  9. Do kundla nie a jej co ciągnąć, ale czy p. Magda mogłaby ją nagrać ..?
  10. Ja bym była za hotelem jednak. Na początku mogą być ataki, ale w nowym domu też na początku będą. Spróbujmy się wczuć w sytuację Gonza. To jest młody pies, co prawda chory, ale młody. Nie wyobrażam sobie, żeby mój pies nie wychodził przez pół roku na spacery. Jeśli przez ok. tydzień nie ma jakiegoś dłuższego spaceru to mogę spodziewać się demolki w domu ("czytania" książek, zjadania długopisów, rozrzucania śmieci). Gonzales może byś sfrustrowany obecną sytuacją, a frustracja nie prowadzi do niczego dobrego- może zwiększać częstotliwość ataków. Po za tym, codzienny kontakt z człowiekiem przyzwyczaiłby go do tego, że w domu ludzie są dłużej, niż tylko pół godziny.
  11. Przestraszyła się dzisiejszego sprawdzianu z mojego ulubionego przedmiotu, czyli historii. :diabloti: Nadrobię ogłoszeniami :p
  12. a mi dogo 2 dni nie działało :mad: Korusiu, na pierwszą
  13. Lucek był na H1. Na pewno z Brunerem już są jakieś psiaki. Po za tym, trzeba by się teraz zabrać za boks H1 bo tam się strasznie zagęściło. :placz:
  14. [quote name='Foksia i Dżekuś']Z tym ze jeszcze musimy wydac Felicje albo zbiega , na lato nie mozemy miec wiecej niz dwa psy hotelowe ,bo Bonus caly czas w leczeniu a niedaj Boze ktoremus jeszcze wypadnie leczenie i lezymy w dlugach. a dotego nie wdiadomo czy nie bedzie trzeba pomoc oplacic hotelik dla Liska bo pani idzie do szpitala na operacje i na razie nikogo nie znalazla do wyprowadzania tym bardziej ze przyjaciel pani od Lisiczki umarl i dzisjaj jest jego pogrzeb:shake:[/quote] Nic nie rozumiem. Lisiczka też wraca???? A dałoby się do Liska autobusem jakoś dojechać ? Na ile te pani idzie do szpitala ??? I kiedy idzie ?
  15. To ja mogę podjechać. Ale ok. 20 mogę :p
  16. czy pekinka jest w hotelu na koszt KTOZu ?
  17. [quote name='Ank@2']No ja to już zauważyłam jak ją pierwszy raz zobaczyłam. Wypuściłam ją na wybieg a ona zaczęła biegać (to było w sierpniu) i nie zwracała uwagi na człowieka. Korusia jest taka autystyczna :p Ma swój własny świat, odcina się od naszego i koniec. Tam jej dobrze. Ale .... na Łużyckiej siedziałam z nią często ponad godzinę w kojcu. I trochę na siłę zmuszałam do pieszczot, ale myślę, że były chwile kiedy Korusi podobało się głaskanie i drapanie za uchem. Wtedy wywalała nawet brzuch do głaskania. Jej trzeba kogoś cierpliwego, kto powolutku, krok po kroku wejdzie do jej świata.[/quote] posty skaczą :angryy:
  18. [quote name='Asior']wczoraj poznałam korunie... niestety na żywo też wyglada jak starowinka... :shake: w kojcu łapie jakis tam jeszcze kontakt, ale po wypuszczeniu ona żyje sobie w swoim własnym świecie :( Jak się jej nie chwyci i nie przytrzyma to wogóle nie zauważa człowieka :roll: ehhh budulinka :([/quote] No ja to już zauważyłam jak ją pierwszy raz zobaczyłam. Wypuściłam ją na wybieg a ona zaczęła biegać (to było w sierpniu) i nie zwracała uwagi na człowieka. Korusia jest taka autystyczna :p Ma swój własny świat, odcina się od naszego i koniec. Tam jej dobrze. Ale .... na Łużyckiej siedziałam z nią często ponad godzinę w kojcu. I trochę na siłę zmuszałam do pieszczot, ale myślę, że były chwile kiedy Korusi podobało się głaskanie i drapanie za uchem. Wtedy wywalała nawet brzuch do głaskania. Jej trzeba kogoś cierpliwego, kto powolutku, krok po kroku wejdzie do jej świata.
  19. Badania Kory opłacone. Trzeba powtórzyć za 2tyg. bo leukocyty wyszły wysokie. :placz:
  20. [quote name='Foksia i Dżekuś']O widzę ,ze Ania nie miala czasu wpisac o wizycie u Bazylka ,a ja do tej pory jeszcze nie przelozylam zdjec.;)[/quote] A byłam przekonana, że coś już tu pisałam :evil_lol: No więc tak.... Bazyl trafił do raju. Znalazł w końcu swoje miejsce na ziemi. Kochany psiak ma koleżankę do zabaw, porządny kojec, budę ''full wypas'', dużo terenów do biegania i wspaniałych właścicieli. :p
  21. podnoszę Korunię, bo wszyscy o niej zapomnieli.
×
×
  • Create New...