Bryłka bardzo garnie się do ludzi. Straaaaasznie tęskni. Szkoda, że już nigdy nie zobaczy swojego Pana. Siedziałam, z nią ponad pół godziny, głaskałam, wyczesałam, a ona była taka zadowolona :loveu: A jak odchodziłam, tak za mną paczyła .... :placz::placz: