Jump to content
Dogomania

Ank@

Members
  • Posts

    3992
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ank@

  1. Co słychać u Ciapula ??? Ma ktoś jeszcze plakaty ??
  2. podniesiemy chłopaka :p myślałam, że on po kundlu znalazł dom, kilka telefonów było...
  3. [quote name='j3nny']na własne oczy widziałam dziś jak Kora leżała w budzie:)[/quote] to dobrze, trochę mnie to uspokoiło. Ona już stara jest i niepotrzebne jej kolejne choróbsko. Szkoda tylko, że jako pierwszy jedzie Lucky na aukcję a nie Kora - moim zdaniem ona bardziej potrzebuje domu przed zimą. A wiadomo, na początku zawsze jest najwięcej ludzi.
  4. Jak ktoś zakłada hotel dla psów to nie może zakładać, że będzie miał spokój. To normalne że ludzie przychodzą do psa ... a tu takie traktowanie :shake: Kasi dzięki za ogłoszenia w imieniu Leonka :p
  5. Ile psów jedzie na aukcje ??? I czy pomoc mojej koleżanki będzie potrzebna, czy jej nie ciągnąć pod Dżoka?
  6. Transport mamy :cool3: Czyli jak , najpierw mam jechać pod Dżoka, a potem ew. do hotelu ??? Czy Luckyego można od razu przywieźć ?? Podejrzewam że mamie nię będzie się chciało jechać po mnie pod Dżoka i potem na Łużycką i znowu pod Dżoka- a z Luckym nie da się jechacw pojedynkę.
  7. Transport mamy :cool3: Czyli jak , najpierw mam jechać pod Dżoka, a potem ew. do hotelu ??? Czy Luckyego można od razu przywieźć ?? Podejrzewam że mamie nię będzie się chciało jechać po mnie pod Dżoka i potem na Łużycką i znowu pod Dżoka- a z Luckym nie da się jechacw pojedynkę.
  8. Jeszcze jedno , czy ktoś wchodził do Georga (ten większy kudłacz) ????
  9. Dlaczego Kora nie ma kocyka na ziemi ??? Ona często siedzi po za budą i jej zimno w tyłek :lol: Wczoraj jej dałam 2 niebieskie i ten po Bryłce :angryy: Czy mogę jechać z Korą na aukcję w niedziele ??? Koleżanka pojedzie z Luckym (może na nią nie będzie skakać, bo na mnie tylko skacze:mad:)
  10. na maila - annab3@op.pl
  11. Lucky w niedzielę jedzie na aukcję psów pod Dżoka - może mu się poszczęści. :cool3:
  12. siedziałam z nim chwilkę, ale musiałam iść do przerażonego Georga :cool3:
  13. szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie Bryłki-baryłki wskakującej na stół :evil_lol:
  14. Dałam dzisiaj Korusi kocyki, bo nie miała nic na podłodze, a ona cały czas stoi na zimnym betonie (nie widziałam jej jeszcze w budzie). Fred jest szalony, chce się bawić, jest rozkoszny. Bójka i Bajka - wariatki dwie, szaleją, biegają, skaczą.... Bajka(Brawurka) kaszle :shake: George jest przerażony. Dzisiaj stał na środku kojca i cały się trząsł. :placz: Zrobiłam eksperyment: dałam mu na początku trochę parówki ( z nim bez jedzenia nie damy rady !!!!) a potem część położyłam przed otwartym kojcem i schowałam się tak, by mnie nie widział. Myślałam, że jego sąsiadka z kojca obok się zapluje, tak jej ślina ciekła :diabloti: a nasz kudłacz nie drgnął. Co prawda przymierzał się do wyciągnięcia szyi jak najdalej po parówkę ale się nie udało. Przy otwartym kojcu czuje się źle. Najlepiej czuje się w zamkniętym kojcu, dlatego też tak później zaczęłam pracę z nim i tak wszystkim polecam. To dla niego najbardziej komfortowa sytuacja.
  15. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-watek-zbiorczy-psiakow-do-adopcji-122683/[/url] - krótki tekst o Korze [url=http://dogomania.pl/forum/f28/za-zrzeczone-nie-placimy-psy-z-nowego-targu-118409/]za zrzeczone nie płacimy - psy z Nowego Targu - Dogomania Forum[/url] str 2 i 3 zdjęcia (tylko takie mamy)
  16. Leonek to taka przytulanka :loveu: Włazi mi na kolana i czeka na głaskanko. Dzisiaj dostał paróweczkę, z tabletką na odrobaczanie. Wypuściłam go na wybieg, z myślą że sobie pochodzi, a ruch mu nie zaszkodzi. Wchodzę po 20 min a on jak siedział 20min wcześniej, tak siedzi teraz :mad:
  17. a ona wskakuje po krześle na stół czy od razu na stół ?? Bo jak po krześle wskakuje, to krzesła można odsunąć :cool3:
  18. czyli tak: psy z wieliczki mają swoich opiekunów którzy się nimi opiekują - proszę mi podawać czyj jest pies i dane kontaktowe, tak samo do psów ze schroniska. Link do wątku psiaka wkleję pod opisem psa.
  19. http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=11055807#post11055807 KRAKOWSKI WĄTEK ZBIORCZY (wersja próbna) PROSZĘ TAM NIC NIE ODPISYWAĆ, chciałabym, żeby wątek zawierał tylko opisy psów i ew. uwagi osób zainteresowanych adopcją - jeśli wszyscy zaczną odpisywać zrobi się z tego nieczytelny wątek Proszę o jakieś wskazówki, uwagi :lol: Jeśli wszystko dobrze, to można mi już przesyłać tekst i zdjęcia z psami (+ wątek) - na maila (annab3@op.pl) lub pw
  20. [SIZE=5][COLOR=DarkSlateBlue][B]Kasztanka [/B][/COLOR][/SIZE] [B][COLOR=DarkGreen]Kasztankę zabrałyśmy z pseudoschroniska 10 października 2008W rogu wybiegu w jednej z bud było COŚ - nie było widać co tam jest w środku - było widać kilka suk szczerzących zęby i atakujących tą, która jest w środku... pewnym było, że tak jak wiele innych nie przeżyje najbliższych dni jeśli zostanie w tym piekle... więc szybka decyzja -"wyjmijcie tą z budy, bierzemy ją..." Weszli na wybieg, rozgonili towarzystwo i wytargali ją na pętli - gruba jak beczka - ciąża naostatnich nogach... przerażona, gryząca na oślep... ledwo udało się wsadzić ją do samochodu, potem wyjąć - cały czas gryzła - wcale się jej nie dziwię - też bym gryzła Przez kilka dni nie dało się do niej podejść, nie dało się zabrać do weterynarza - nic! Szybko zaczęła rodzić -pierwszy albo urodził się martwy, albo go zadusiła sama... i stop...był wieczór... coraz później... no więc co robimy? jedziemy do Krakowa na cesarkę bo już za dużo czasu minęło - zeszła prawie cała noc - masa poduszonych szczeniąt, zawinięta macica... CUD że ona przeżyła. Suka na szczęście silna i dość szybko się wybudziła z narkozy.Od tych wydarzeń minęło już trochę czasu - prawie dwa miesiące -Kasztanka się oswaja - mieszka w domu, nie brudzi - może nie jest jeszcze wylewna do ludzi, ale nie gryzie, nie panikuje, dalej się boi i potrzebuje cierpliwego opiekuna - najlepiej dom z innymi psami lub sukami - lubi psie towarzystwo i wyraźnie cieszy ją przebywanie z psami. Nie jest młoda - ale trudno powiedzieć bo... prawie nie ma zębów - jakby powybijane... jaką ma przeszłość, że tak się boi ludzi? tego się możemy tylko domyślać...[/COLOR][/B] [IMG]http://www.e-zwierzak.pl/photo/2009_01_02/877686f22f129d1d2350e7ea60018a301_bg.jpg[/IMG][IMG]http://img117.imageshack.us/img117/2844/dsc0126am6.jpg[/IMG] [IMG]http://img383.imageshack.us/img383/7892/dsc0123zt6.jpg[/IMG] [IMG]http://www.e-zwierzak.pl/photo/2009_01_02/877686f22f129d1d2350e7ea60018a302_bg.jpg[/IMG]wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/kasztanka-przezyla-w-piekle-stracila-dzieci-cudem-uratowana-u-missieek-126562/[/URL] Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504 588 874 lub [EMAIL="zwierzaki.do.adopcji@gmail.com"]zwierzaki.do.adopcji@gmail.com[/EMAIL] [SIZE=5][COLOR=DarkSlateBlue][/COLOR][/SIZE]
  21. [B][SIZE=5][COLOR=DarkSlateBlue]Rubi[/COLOR][/SIZE] [COLOR=DarkGreen]RUBI - delikatna, wdzięczna i śliczna suczka - musiała zostać skrzywdzona przez człowieka bo widać, że się boi. Taka młoda suczka powinna się bawić, radośnie brykać... a Rubi? Rubi ma zatroskana minkę i lęk w oczach - szukamy kogoś kto pokaże jej jak być wesołym szczeniakiem, kogoś, kto podaruje jej jeszcze szczenięcą beztroskę, otoczy opieką i miłością. Rubi jest łagodna, nieśmiała. Została odrobaczona, a przed adopcją zostanie wysterylizowana. Rubi została zabrana z pseudoschroniska do domu tymczasowego, gdzie czeka na nowych opiekunów - jak znajdzie dobry dom, będziemy mogli omóc innemu psiakowi. [/COLOR][/B] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/6751/dsc0174mt0.jpg[/IMG] [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/2683/dsc0172bb0.jpg[/IMG] wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/biszkoptowo-ruda-rubi-w-tak-mlodym-wieku-nie-powinna-miec-zatroskanej-minki-130744/#post11720191"]Biszkoptowo-ruda Rubi - w tak młodym wieku nie powinna mieć zatroskanej minki...[/URL] Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504 58 88 78 lub [EMAIL="zwierzaki.do.adopcji@gmail.com"]zwierzaki.do.adopcji@gmail.com[/EMAIL] [SIZE=5][COLOR=DarkSlateBlue][B] Tora[/B][/COLOR][/SIZE] [COLOR=DarkGreen][B]Ma ok. 6 lat. W schronisku od marca 2005r. Tora jest super pod każdym względem. I wyglądu i charakteru. Z wyglądu taka oneczkowata bardzo, trochę kluseczkowata, ale bardzo delikatnie i uroczo, jedno uszko jej tak śmiesznie oklapnęło, a drugie stoi jak ma stać. I ma śmieszny króciutki jakby przycięty ogonek. Nie jest specjalnie olbrzymia, taka średnia w sam raz, ale masywna. Ma bardzo ładne futro i przepiękne wierne i ufne złote oczy. Charakterek cudowny. Jak na onka przystało - pies z klasą. Energiczna i spokojna 2w1. Potrafi szaleć i wariować, ale jak trzeba to i się opamiętać i ładnie i spokojnie iść. Wyciszanie jej po wyjściu z klatki nie trwa nawet aż tak długo. Bardzo fajna pod względem charakteru. Do psów raczej niekonfliktowa, do suk na odległość spokojna, bliższych kontaktów nie próbowaliśmy, ale może się czegoś jeszcze dowiemy. Ogólnie jeśli chodzi o jej zachowanie to jest super. Taka w sam raz. Pies ido szaleńczego biegania po lasach i do spokojnych spacerków.[/B][/COLOR] [IMG]http://images48.fotosik.pl/85/9bba0ffff34e2198med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/85/60559d4e2b5526fcmed.jpg[/IMG] wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-tora-onkowaty-pocieszny-klapciatek-czeka-juz-za-dlugo-4lata-w-schr-133755/[/URL] Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: [COLOR=Black]889 628 346[/COLOR] lub odwiedź krakowskie schronisko.
  22. [SIZE=5][COLOR=DarkSlateBlue][B]Mamuśka [/B][/COLOR][/SIZE] [COLOR=DarkGreen][B]Mamuśka służyła jako maszynka do rodzenia, trzymana była na działkach ... Jak już nie mogła rodzić została oddana (albo w toku interwencji odebrana - nie mamy jeszcze dokładnych info ) do schroniska . Została już wysterylizowana, wraz z usunięciem jednej listwy mlecznej ... Teraz przebywa w kojcu z budą (ocieploną słomą ) Mamuśka jest wspaniałym, wesołym, radosnym psem, bardzo przyjaźnie nastawionym do ludzi ( w tym całkiem obcych też ). Już z daleka wypatruje czy ktoś przypadkiem do niej nie przyjdzie i czeka... Na spacerach jest bardzo grzeczna i ładnie chodzi na smyczy . Skupia się głównie na osobie z którą jest , ale i patrzy z kim by się tu jeszcze można przywitać . Niestety, mimo całej jej łagodności i ufności do ludzi, szanse Mamuśki na adopcje są nikłe , ma ona już ok 8 lat ... Mamuśka szuka domu bez kotów i psów (z tym ze na spacerze, na inne psy nie zwracała uwagi , dla niej człowiek jest najważniejszy ) [/B][/COLOR] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/3878/dsc09411.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/4535/dsc09418q.jpg[/IMG] wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-rodzila-rodzila-gdy-sie-zuzyla-schron-wspaniala-astka-127912/[/URL] [B]Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z użytkowniczką Karusiap tel. 507 058 628; e-mail: karusiap[at]gmail.com bądź odwiedź krakowskie schronisko[SIZE=5][COLOR=DarkSlateBlue] [/COLOR][/SIZE][/B]
  23. [SIZE=5][COLOR=DarkSlateBlue][B]Kora[/B] [/COLOR][/SIZE] [COLOR=Black]Nazywamy siebie ludźmi , ale czy każdy z nas zasłużył sobie na ten tytuł??? Czy można nazwać mianem człowieka kogoś, kto drugiej, żywej istocie wyrządza tyle zła ??? Czy można nazwać mianem człowieka kogoś kto drugiej czującej istocie zamienia życie w piekło na ziemi ?????[/COLOR] Życie jakie przypadło wyrokiem losu Korze świadczy najlepiej, że nie każdy z nas jest godny aby określić go mianem człowieka. Kora to około 10-12 suka w typie owczarka niemieckiego została uratowana dzięki interwencji nowotarskiej policji, a wraz z nią jeszcze kilka psiaków. Psy zostały zabrane od właściciela i umieszczone w hotelu niedaleko Krakowa. Ta interwencja uratowała im życie, wszystkie psiaki były pozamykane w gospodarskich pomieszczeniach bez dostępu światła dziennego, powietrza, wody i jedzenia, bez możliwości wydostania się na zewnątrz. Właściciel zbierał szczeniaki, a jak dorastały i przestawały być malutkimi pluszowymi kulkami szybko się nimi nudził, upychał po kątach żeby mu nie przeszkadzały i brał następne. Takie życie doprowadziło do tego że piękna i mądra Kora poddała się psychicznie, że zapomniała o życiu które nie tylko jest bólem, że nie wie co to znaczy być kochaną, być dla kogoś „oczkiem w głowie”, zapomniała o wielu innych dobrych uczuciach. Wiedziała jedynie co to jest głód, pragnienie, cierpienie i strach . [B]To życie doprowadziło do wyniszczenia jej umęczonego ciała, właściwie słowo ciało jest niewłaściwe w tym miejscu bo Kora to psi szkielet i wrak. Ma starte zęby, zwyrodnienie stawów, łojotokowe zapalenie skóry raz guzy.[/B] Przy takiej ilości chorób Korę prawdopodobnie czekałby wyrok dożywotniego więzienia z dala od ludzi i usunięcie się z tego świata cichutko i bezszelestnie, niezauważona przez nikogo. Bóg skazał ją na los katorżnika, ale też Bóg postawił na jej drodze anioły w osobach wolontariuszek, które za wszelką cenę ratują tego psa, walczą z jej chorobami, diagnozują i załatwiają niezbędne zabiegi, walczą o każdy dzień jej powrotu do normalnego życia. Dają namiastkę kontaktu z człowiekiem, wyprowadzają Korę na spacery, rozmawiają z nią, przytulają, głaszczą i udowadniają że człowiek to nie tylko kat i sadysta, że człowiek to też dobro i ciepło. [B]Kora czasami przymyka te swoje smutne oczy i wydaje się że marzy , marzy o zdrowiu którego nie ma , marzy o własnym domku której go brak, marzy o swoim człowieku który jeszcze się nie odnalazł w tłumie ludzi którzy koło niej zdążyli już przejść.[/B] [COLOR=DarkGreen][B][COLOR=Red]Prosimy zauważ Korę , nie przechodź koło niej obojętnie. Ta umęczona chorobami i koszmarnymi przeżyciami psina zasłużyła aby chociaż teraz poczuć co to znaczy własny, dobry i odpowiedzialny opiekun. Człowiek dla którego nie będzie rzeczą ale żywą istotą o której zdrowie i życie warto walczyć chociażby po to aby otrzymać w zamian to co najpiękniejsze jest w każdym psie; radość w oczach , uśmiech na pyszczku i bezgraniczne uwielbienie , które nam ludziom daje tyle satysfakcji i które potwierdza religijny kanon że zostaliśmy stworzeni na wzór i podobiznę Boga. [/COLOR] [SIZE=3][COLOR=Red]Prosimy bądź Bogiem dla Kory !!!!!![/COLOR][/SIZE] [/B][COLOR=Black]tak było w sierpniu: [IMG]http://images49.fotosik.pl/1/9c54435ce5e7b21f.jpg[/IMG] tak jest teraz: [/COLOR][B] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/7384/kora2mu4.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/5324/kora3sb0.jpg[/IMG] [/B][/COLOR] wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/kora-czasami-przymyka-smutne-oczy-wydaje-sie-ze-marzya-dt-ds-na-cito-ona-umiera-137220/[/url] lub [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/za-zrzeczone-nie-placimy-psy-z-nowego-targu-118409/"]http://www.dogomania.pl/forum/f28/za...-targu-118409/[/URL] pomóż, wesprzyj : [B][COLOR=black]Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]31-019 Kraków[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]ul. Floriańska[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]80 1500 1487 1214 8000 9036 0000[/COLOR][/B] Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635 [SIZE=5][COLOR=DarkSlateBlue][SIZE=5][COLOR=black][B][COLOR=DarkSlateBlue]Smok[/COLOR][/B] [/COLOR][/SIZE][B][SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE][B][COLOR=DarkGreen]Niech ta historia wzbudzi w Tobie to co najpiękniejsze w Człowieku! Błąkała się po Bukownie. Był to dzień zbierania śmieci więc worki były powystawiane przed ogrodzenia i Smok sobie chodziła od worka do worka, tu poszperała, tam coś zjadła... Przejeżdżającym tamtędy dziewczynom udało się zwabić ją do samochodu kusząc jedzeniem. Z powodu dosyć dużych w stosunku do wielkości psa łap nazwano ją Smok - a raczej Smoczek bo taka jest kochana! Kiedy Smok została przewieziona do swojego tymczasowego domu nie wyglądała jakby tęskniła za czymkolwiek - ona się zachowuje jakby tam była od zawsze. Do ludzi kochana, koty koło niej biegają, z psami nie ma problemów tylko czasem burknie pod nosem jak za dużo zamieszania robią koło tej statecznej starszej damy - no bo nie mogło by być za pięknie - śliczna, kochana i młoda? Niestety nie. Smok jest starszą sunią - nie ma przednich zębów, a te które są - to takie średnie. Przypuszczalny wiek suczki to ok. 8 lat. Jest to suka rasy beauceron. W domu zachowuje czystość, jest grzeczna, uwielbia się przytulać, ładnie chodzi na smyczy. Smoczek została już wysterylizowana bo zachodziło podejrzenie ciąży - na szczęscie ciąży nie było. Nie bądź obojętny! Nie zostawiaj jej w potrzebie. Porusz swoje serce i jeśli możesz odmienić los tego psa nie zastanawiaj się ani minuty dłużej. On odwdzięczy Ci się miłością, wiernością i oddaniem bo tak właśnie kochają psy niczyje, którym ktoś podaruje dom. Ten pies bardzo tęskni za dotykiem człowieka. Spraw by Smok wróciły iskierki w oczach. Nie odwracaj się od niej. Możesz sprawić, że Smok znowu będzie radosnym i szczęśliwym psem, a Ty będziesz dla niej najważniejszą na świecie osobą Obecnie Smok przebywa w miejscowości Bukowno koło Olkusza woj małopolskie. Osoba o wielkim sercu, która nieustannie ratuje nieszczęśliwe psy ma ich już tak wiele, że brakuje jej już sił i środków na opieką dla kolejnego psa. Dlatego szukamy domu dla tej wspaniałej suczki. Może wreszcie uśmiechnie się do niej los? Może właśnie tu ktoś ją wypatrzy i podaruje jej ciepły kąt, pełną miskę i trochę miłości w Nowym Roku. [/COLOR][/B] [IMG]http://kijiji.ebayimg.com/i17/02/k/000/7e/e3/d843_20.JPG[/IMG] [IMG]http://kijiji.ebayimg.com/i14/05/k/000/7e/e3/d837_20.JPG[/IMG] Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504 588 874 lub [EMAIL="zwierzaki.do.adopcji@gmail.com"]zwierzaki.do.adopcji@gmail.com[/EMAIL]
×
×
  • Create New...