-
Posts
358 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KOT I MYSZ
-
[quote name='ayshe']a shado robil niewidzialnego malusiego pieseczka.:cool3: :lol: .ja mu zlaz a on uszki w ciup,malusi,on robi taka mine nazwana "tozowska":roll: :evil_lol: .uo matko jaki malutki jestem biednialek:cool1: .teraz zlazi jak mu kaze ale olalam sprawe i klade sie.schodzi sam bo mu niewygodnie.z odpowiednim komentarzem westchnien :lol:[/quote] dlaczego "tozowska"?:cool3: niedobra pańcia kofffanego malisiego pieseczka zrzucać z jego łożka:evil_lol: Myszul w związku z nieustajacym grzybem nie może spac w naszym łózku:p ma własne w "jej" pokoju ale i tak sie pcha do naszego,czasem dzień po dniu zmieniamy posciel:mad:
-
[quote name='lizka']Borysowe mi jakiegos *******ca dostało odnośnie spania ze mna w łozku (teraz akurat spi z córą) :diabloti: :roll: Jak chce go wywalic to patrzy na mnie z miną przygłupa coto nie wie o co mi chodzi? :roll: Ale ostatecznie schodzi z ciezkim teatralnym westchnięciem i drepcze do siebie:cool3: :cool1: Łeb mi pęka bo dzis mała pół nia grała na tym swoim pianinku i B.jej wytrwale akompaniował wyciem i swoimi ogłosami z piekła rodem :diabloti: Normalnie umieram ze śmiechu jak widze dziada wyłozonego na podłodze co sie tak wczuwa w role operowego śpiewaka :evil_lol: i jeszcze to zaangazowanie heh :lol:[/quote] trafił Ci się muzyk z powołania:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='Aga i Eto']to trzeba było widzieć jak Eto pierwszy raz na szkoleniu zobaczył stadko biegających psów ... zrobiłam wjazd przez 10m na butach z psem wyjącym ałałałałał ... ze szczęścia oczywiście :lol:[/quote] :cool3: ma power a podobno mało je:lol: :evil_lol:
-
[quote name='rudaa1']A dziwisz się??:diabloti: Pewnie sama chciałabyś być wtedy na moim miejscu:lol!:[/quote] :evil_lol: TAAAAK :evil_lol: :evil_lol: a może Ty się przejedziesz:cool3: kieyś, w podstawówce,kolega mnie tak przeciągnął przez hol:evil_lol: :mad: chciał mi zabrać plecak:cool3: ale silna byłam i się nie puściłam,a co:lol: i pojechałam na butach:evil_lol: cała klasa miała ubaw:oops: :mad:
-
[quote name='rudaa1']Hiehie oj Mysz nawet niewiesz ile bym dała żeby być wśród tych "obecnych" jeśli takowa sytuacja miałaby miec miejsce:cool3:[/quote] Jakie dofciapne:mad: :evil_lol:
-
[quote name='rudaa1']Moj włochacz nie ciągnie, zwykle idzie przy nodze grzecznie, ale nieraz jak mu zaleci z trawniczka jakimiś suczkowymi siuśkami to potrafi zrobić tak nagłego zrywa, że prawie lece za nim w powietrzu:roll: Trudno mi tez nad nim zapanowac kiedy widzi ASTa białego albo dalmatyńczyka, w ogóle jakąś białą bestię, dostaje wtedy tzw. białej gorączki, dlatego jak widzę na horyzoncie taki element schodze mu z drogi, bo nie chce wyrabiac sobie dodatkowych mięśni:roll:[/quote] :evil_lol: ja wyrabiam mięśnie u weta,po 3 miesiącach chodzenia na zastrzyki leniwiec stwierdziła ,że tam jej się nie podoba:roll: kiedyś pewnie pojadę na butach przy ogólnej uciesze wszystkich obecnych:lol:
-
[quote name='lizka']Nie ciagnie - czasem ma zrywy jak widzi ze jakis pies leje gdzies i ochodzi to wtedy leciałby na łeb na szyje byle zaraz oblac to miejsce ale starczy krotkie szarpniecie smycza i luzik (czasem trzeba powtorzyc z "nie") :roll:[/quote] jaki terytorialny:cool3: ;) :evil_lol: leniwiec ciągnie:roll: trochę,kiedy się rozpędzi:evil_lol: znaczy dla niej to normalny kłus jest :evil_lol: wystarczy ja troche pociagnąć ale najczęściej chodzi bez smyczy
-
[quote name='ayshe']to moze pojedziem wzorcem po psach w hipertypie ktorym tu i owdzie udaje sie nawet wygrac na ringu?:razz: .ale co najwazniejsze a moze smutne i do tego-ludzie mysla ze onek rasowy ma byc w hipertypie i wtedy to daje dowod jego super walorom wystawowym. [/quote] jedziem Panie Zielanka:knuje: :cooldevi: :roflt::drink1:
-
[quote name='ayshe']kot i mysz-zgadlas,rytualem.zawsze tym samym nakreceniem na lup na kotry pies ma pracowac.lup staje sie targetem-potem go chowamy-pies czeka wykonujac polecenie/nia na to az target stanie sie znow lupem.[/quote] :cool3: No prosiem:evil_lol: na razie nakręca sie tylko na...moje rekawiczki:evil_lol: takie grube narciarskie, goni i gryzie,to jest dobry łup:cool3: (ostatnio pogryzała też szyszkę-cieszyłam się jak głupia;) bo to duzy postęp:loveu: dla niej)spróbuje z rekawicą ale w takim razie:roll: ... nie mogę ich nosić bo jej się "opatrzą" :cool1: tylko co ja założe przeciwko odgryzieniu palcy:crazyeye: :crazyeye: :placz: chociaz najbarzdiej nakreca się niestety na razie na jedzonko,tylko jest wtedy baaaaaardzo skupiona na żarełku wielkie dzięki Ayshe:roll: a pudelki som superaśne.To bardzo inteligentne i łatwo uczące się psiaki.Z tego powodu zaczęły występować w cyrkach:cool3: ale wolę te większe
-
[quote name='saJo']eeeeeeee, teraz sie nudzic bedziemy :shake: ;)[/quote] eeeeeeeeeee :popcorn: :knajpa: :drinka: coś znajdziem:evilgrin: :peace: :knuje:
-
[quote name='ayshe']zwolnienie psa z trybu pracy to komenda np.biegaj.zeby uzyskiwac duze skupienie i dynamike na setach pracy trzeba wprowadzac psa w tryb pracy i konczyc wyraznie tryb pracy rozprezeniem.wiec jesli juz skonczylam i nie mam nic wiecej do roboty zwalniam psy tyle ze ja mam komende won:roll: a do wzmocnienia uzywam czasem mocniejszego slowa na spier.... mi stad jak laza za mna i nie moge sie pozbyc bo sie potykam ciagle o jakiegos psa:oops: .biegaj jest regulaminowa komenda i cwicze ja tylko zeby uzyskac dynamiczny wybieg i aktywne bieganie.won to po prostu mozesz sie szlajac.i tak za daleko nigdy jedno z drugim sie nie wyszwenda:roll: .slady mozna zaczac zawsze.bez wzgledu na wiek psa[pow.6 tyg-gorna granica nieokreslona] i umiejetnosci. poprawic kontakt ...na to tyrzeba sobie zapracowac niestety.cwiczyc w krotkich setach,zalozyc sobie jedno glowne cwiczenie przeplatac latwiejszymi,najlepiej dynamicznymi nie na temat glowny. grupa na wiosne powinna byc tyle ze ja troche wypalona jestem bo bardzo duzo energii wlozylam w poprzednia grupe onkowa.naperwno bede witac wszytkie onki z otwartymi ramionami .:loveu:[/quote] bardzo byśmy chcieli ale obaczym czy się uda:roll: :p jak mi podłazi pod nogi używam..."nastąp się":evil_lol: wprowadzać w tryb pracy konkretną komandą?:razz: czy jakimś rytuałem? [quote name='ayshe']zalozyc sobie jedno glowne cwiczenie przeplatac latwiejszymi,najlepiej dynamicznymi nie na temat glowny[/quote] możesz podać jakiś przykład:cool3: :razz: dla wyobrażenia;)
-
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='ayshe']jeszcze jeden poscik se walne bo nie wytrzymam.strasznie rozzalona jestem. do tego chita ma cieczke wiec jest uo matko ksiezniczka perska a tu taki numer.:-( .bylam z niej taka dumna ze pasja wygrala z odruchami leku ...ech zycie jest do dooopy.trzeba chyba teraz puszczac ja znowu tylko na pozorantow-facetow[ona najbardziej kasowana i kopana byla przez swoja "pancie"kobiete]a ja znia tylko gryzak.i sprobujemy jak skonczy cieczke.boziu zeby sie zresetowala tylko:-( ...taka sie bezczelna i namolna zrobila,gangrenowata a teraz znowu bedzie to samo....do mnie oczywiscie tylko ale to o mnie chodzi.przy posluszenstwie zrobilismy ogromny krok do przodu po tym jak sie odblokowala na rekawie na mnie.pracowala z powerem i szybko,bardzo ladnie,bez oblizywania sie i zwalniania przy mnie,bez sciany ktora dla niej stanowilam.czasem taka cofka rozklada mnie psychicznie.bardzo trudno pracuje sie z psem ktory byl mocno bity.i dlatego sukcesy daja skrzydla a cofka wbija w glebe:placz: .[/quote] nie martw się:roll: czasem tak jest"siła złego na jednego";) ale jesteś świetna i uda Ci się nadrobić to co się zepsuło:razz: [quote name='ayshe'][ona najbardziej kasowana i kopana byla przez swoja "pancie"kobiete].[/quote] co za babsztyl:angryy: -
[quote name='ada89']ja to mam dopiero problem... mój psiul niczego nie może jeść...ostatnio dowiedziałam sie ze jak moja mama wychodziła z nim... wychodzi chyba raz na 3 miesiące... to Ramzes dostał ciasteczko od pana, który spacerował z piesem... myślałam, że zabije... :mad: za to jak jesteśmy na spacerze to ja praktycznie z niego wzroku nie spuszczam, żeby mi niczego nie zeżarł... a większość ludzi jak wychodzi, to wali ich czy pies coś je, czy nie, gdzie on w ogóle jest... wkurza mnie to czasem, szczególnie jak przechodze obok takiego psa a ten drze ryja... kiedyś spotkałam sie z taka sytuacja, jak mój Ramzes nie mógł się spotykać z innymi psami, nie mógł praktycznie nic wąchać na podwórku... bo odporność kompletnie do kitu... wyszłam z psem... ide i kobieta tez idzie z jakims owczarem... to ja "Ramzes, Ramzes, szybko, chodz, no chodz..." a ta kobieta do mnie opryskliwe "chyba sie nic nie stanie jak sie powąchają co...?" na to ja, że się stanie, bo pies jest chory... :mad: :mad: :mad: i się zamknęła... nie spotkałyśmy sie juz więcej... chyba nie jestem na tyle gupia, żeby uaspołeczniać psa... własnie chciałabym jak najbardziej zeby sie bawił z innymi i hasał ale jak jest taka sytuacja to inni własciciele mogli by to uszanowac i przynajmniej sie spytac... czy mozna, bo nigdy nic nie wiadomo... to samo z żarciem...[/quote] generalnie ludziom nie chce się mysleć:cool1: bo po co, myślenie boli:roll: jest też inny typ człeków,którzy zabierają piesa jak tylko zobaczą psa na horyzoncie, ostatnio spotkaliśmy taką panią:cool1: z jamnikiem:cool1: którego omal na smyczy nie powiesiła żeby sie tylko nie powąchał z leni bo ta na pewno go zje:crazyeye: Myszul był spuszczony i bez kagańca tyle, że to było w lesie,człek się zdarza ale raz na pół godz;) ale oczywiscie wyniknęła awanturka że zapięty powinien być itd.....ale pytanie powstaje czy to jest miejsce publiczne? pani bardziej się bała od jamnika:evil_lol: stad cała panika:evil_lol: piecholek był zanteresowany a Myszka lubi jamniczki:cool3: Problem z Myszą jest taki,że lubi zjadać znalezione skarby-chleb,kosci:cool1: a nad miską wybrzydza(zaczęła) ale delikatnie;) jeśli jet głodna zje karmę jesli mnej szuka czegoś lepszego:evil_lol: a od ludzi zjada:mad: i sprawia wrażenie głodzonej:placz: skunks jeden
-
[quote name='lizka']Burek żarcie wezmie, chyba ze powiem "nie" - wtedy od razu sie wycofuje (nikt go na szczescie nie dokarmia poza znajomymi osobami ale to zdarza sie b.rzadko) z ziemi nie podniesie nic takze ten problem nam odpada :cool3: Czasem zdarzy mi sie zostawic go np pod sklepem ale to i tak musze miec go na oku przez szybe, chyba ze widze ze nie ma kolejki to wpadam i wypadam. Z obcą osoba nie pojdzie, zreszta jak sam zostaje to wszystkich znajomych nawet trzyma na dystans pare osob obwarczał jak sie z rekami do niego zbliżyły ( w innej sytuacji to nie do pomyślenia przy nim :-o ) Zreszta jak mam juz go gdzies zostawic, to na pewno nie przywiązanego do rynny - raz wyrwał całą jej dolna czesc jak jakies drechole zaczeły go dla zabawy szczuc swoim bokserem :diabloti: ale to daawne czasy były[/quote] dobrze zrobił:evil_lol: co mu będą spokój zakłócać:evil_lol:
-
[quote name='ayshe']rucasz mu pilke na aport regulaminowy czy zabawowa taka tylko do przyniesienia? pies zalapal zle 'wyklikanie'slowem "dobrze".jak pada to slowo-znaczy sie koniec pracy.musialas kilkakrotnie zakonczyc prace na zarle albo czyms tam-powiedzialas dobrze i koniec.zmien slowo[na brawo np]a dobrze odczaruj tj.stosuj je podczas pracy przy krotkich sekwencjach posluszenstwa[pozycja-zostan-odchodzisz,wracasz,dobrze-siad,waruj ,rownaj zwrot,siad,dobrze itd.po slowie dobrze dajesz smakola chwalisz psa reka[albo tylko chwalisz reka,smakola mozesz dawac na wyskoku],powtarzasz komende statyczna .zlowem zwalniajacym do robienia co sie chce nie jest i nie moze byc slowo nagordowe tylko zwolnienie psa inna komenda.[/quote] To i my się podłączymy do tematu;) czyli po nagrodzie słownej czy innej należy zwolnic psa np "biegaj"?co by nie kojarzył słowa super ,lub żarcia które go nagradza z końcem pracy?:razz: po opanowaniu jakich komend można zacząć śladziki:cool3: ? my też na razie sami się szkolimy;) Myszul jeszcze nie jest całkiem zdrowy:cool1: gdybyśmy byli zmotoryzowani samodzielnie to bysmy się do Ciebie przyczepili Ayshe:razz: ale kiepsko z dojazdem:shake: a ta grupa początkujaca ruszy od wiosny???:razz: to jeszcze dopiszę pytanko jak poprawic kontakt z psem?Mysz często jest rozkojarzona,zapachami,najbardziej rozkojarzają ja inne psy.Wtedy kiepsko reaguje na komendy,jak to zmienić?
-
[quote name='Szira/Gosia']Ja się nie spotkałam z takim dokarmianiem:cool1: ale gdybym zobaczyła że obca osoba dokarmia niewiadomo czym mojego psa to bym chyba go zabiła:mad: owszem Szira sępi i to bardzo często, ale zawsze wiem co dostaje od znajomych czy rodziny:lol:[/quote] niestey kiedy wyszłam juz było po fakcie:mad: :p mam sąsiadów-dokarmiaczy,im pozwalam dawać psu rarytasiki w postaci kurczaczka w galarecie:razz: ,ale ich leni zna.Ufam im,są rozsadni,nie dadzą psu świństwa,poza tym....sąsiad chciał mieć psa i rozumiem jego ciagoty:cool1:
-
[quote name='ayshe']poza tym u onka wazny jest kazdy kg masy.im wiecej wazy pies tym krocej w zdrowiu zyje.[/quote] ja rozumiem ideał ONka w ten sposób-:p Onek jako kłusak ma być podobny do maratończyka,długodystansowca:razz: a oni jak wyglądają....skóra i mięśnie:roll: .... ale jakie efekty uzyskują dziękie temu:cool3: wydolność ,wytrzymałość doskonała "suchy" czyli bez zbędnego tłuszczu:razz: zbyt duży wzrost czy masa zawsze powodują nieruchawość,zbyt mała niedostateczną siłę, wytrzymałość:p apropos...czy spotkaliście się z próbą dokarmiania przez obcych?jak sobie z tym radzicie(prócz uczenia psa niebrania od nieznajomych)? wczoraj leniwiec czekał (leniwca czekała ??:cool1: )przed mini barem,niedaleko lasu,gdzie byliśmy na spacerku,...jacyś uczynni zajęli sie jej dokarmianiem:angryy: dowiedziałam sie od zaprzyjaźnionej włascicielki baru,choć ona nie widziała w tym nic złego,...stwierdziła,że musimy podkarmić leni bo wymiotła jedzenie które dostała od klientów baru:angryy: głodna biedulka:evil_lol: znam ten jej wzrok"nie jadłam miesiąc'':evil_lol: ale mogli się chociaż zapytać:mad: a gdyby nie mogła tego jeść...:cool1: bez wyobraźni
-
[quote name='ayshe']no wlasnie.a onki tylko syfia a nie wycieraja.:mad: :evil_lol:[/quote] :cool1: muszę się zgodzić Mysz zawsze pije w taki sposób że rozchlapuje wodę na połowę kuchni a jkby jeszce tego było mało:mad: stoi i woda jej ścieka z pyska....jezioro:mad: Beata G Tobie to dobrze:cool3:
-
[quote name='AM']To ja dzis strajkuję, nie idę nigdzie bo jest zimno, mokro, wieje a poza tym.... mam depresję zimową :evil_lol:[/quote] :evil_lol: no co Wy jest ekstra:p dmie halny aż psa przegina-trochę sie pomorduje i sie pomęczy:p :evil_lol: a z moim wzrostem i wagą (158 cm,36 kg) to można polatać:evil_lol: :p ...
-
[quote name='ayshe']natchnelo mnie-poobgadujmy wzorzec:cool3: . to takie 10 przykazan-wizja onka idealnego,warto sie nim zajac.zreszta omowienia wzorca na tym temacie jeszcze de facto nie bylo:cool1:[/quote] tak,tak.....zaczniesz?:cool3: :razz:
-
[quote name='ayshe']boorki....booorki....ja se tem opsy musze sprawic albo....ooo widzialam na ulicy czilale:diabloti: .zrobie 20 krokow to sie wybiega na amen:diabloti: :diabloti:[/quote] :evil_lol: :evil_lol: mopy prychają i ...mam wrażenie ,że ciagle się duszą:evil_lol: kluseczki:roll: no ale wycierają podłogę:diabloti:
-
[quote name='ayshe']slonko ja dopiero wrocilam do domu.bardzo milo jest z wami dyskutowac na dogo ale niestety mamy teraz bardzo duzo pracy z psami i mam co robic.:eviltong: . no wiec poprawiam hurtem: [B]nie ma onkow krotkowlosych tylko twardowlose.wlos krotki ma np.doberman,bokser.[/B] [B]twardy wlos okrywowy daje onkowi gwarancje ze woda deszczowa i inne opady po prostu splywaja po onku i to doslownie a podszerstek jest suchy.jest to doskonala jakosc siersci,sprawdzona przez np.wilki od wielu,wielu lat:diabloti: .[/B][/quote] twardowłosych,twardowłosych:wallbash: sklerozę mam ,nie nauczę się:grab: :flaming:
-
[quote name='ayshe']moze radosna ale nie precyzyjna?:razz: pracujemy z nasyzmi psami to wiadomo ze to zonglerka.precyzja i spontan to ciezka praca. nie mialam nigdy tak ciezkiego psa jak chita.dlatego czesto do tych poadopcyjnych nawiazuje.alez to uczy pokory:cool1: .z shado tez jest ciezko.to stary pies.po prostu.ma super popedy ale ....jak go wzielam to bardzo dlugo wogole nie przyswajal sobie niczego poza oczywiscie wtykaniem mi wszystkiego co dorwal albo mu rzucilam.ma ogromny[teraz juz mniejszy]konflikt z oddawaniem.kazde nowe cwiczenie z nim to ciezka praca bo on jest monotematyczny.doskonale reaguje na awersje-przyspiesza na niej super ale....ja mysle ze on ma skleroze:roll: :evil_lol: .teraz ma juz 10 lat skonczone i nigdy z tak zaawansowanym psem wiekowo nie pracowalam od zera. chita ma ogromnie duzo dynamicznosci,owszem ciezko bylo z niej to wydobyc[bo glownie to sie do mnie czolgala ze strachu].ma duzo problemow.jest rozemocjonowana ,rozpedzona,taka jak srebro po czym wystarczy jakis gest ktory kojarzy z poprzedniego "zycia"i....porazka.znowu mam psa jakbym ja wlasnie skopala i walnela bejsbolem conajmniej.bardzo to uczy cierpliwosci i ogromnej uwagi..[/quote] :cool1: ja mam identyczne odczucia jeden mały błąd,nierozważny gest w nieodpowiednim momencie skutkują wielkim krokiem wstecz:roll: wszystko musi być przemyślane inaczej znowu się zamyka:cool1: [quote name='ayshe']z moimi psami tak nie mialam bo one albo przychodzily do mnie zrobione lupowo albo sama je tak robilam/robilismy.to zupelnie inna bajka.dopiero na chicie i shado dostalam pozadnego kopniaka.chita ma ogromny potencjal.niestety nie wiem ile da sie go wyciagnac z tak bitego psa.shado-to zloto,bardzo sie zamknal w swej skorupie i ciezko go bylo z niej wyciagnac.teraz jest wylewny i strasznie wyczulony na wszystko co robie.bede zwolennikiem adopcji psow.nastepnego do domu kanapowca tez adoptuje.praca z psem od szczeniaka,kupionym do sportu jest jak lepienie z modeliny.praca z psem bitym,katowanym tak jak chita czy lancuchowym tak jak shado to rzezbienie w granicie.i taka jest roznica w satysfakcji z osiagniecia czegos w tych dwoch wypadkach.[/quote] :roll: Doskonale to ujełaś, dla mnie to dziesięciokrotne wyzwanie bo nie mam Twojej wiedzy i ciągle sie boję ,że coś zrobię źle
-
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
jodzi musisz być konsekwentna,daj suche,może polej czymś,zacznij od tej którą jadała,przyzwyczaiła się do niej:cool1: ja raz karmiłam z ręki-kiedy poprzedni psiak był chory po wycięciu guza i jednocześnie podczas operacji zrobili mu porządek z ząbkami usuwając dolne przednie 3 (dwa stracił kiedy potracił go samochód):shake: nie chciał jeść,musiały boleć go dziąsła, wtedy dostawał kaszke mannę z mięsem z ręki,ale to była wyjątkowa sytuacja;) zachęcaj ją czym się da,nie wyobrażam sobie karmienia cały czas z ręki:cool1: to może jest przykre ale... mnie tez jest bardzio przykro że Mysz musi teraz nosić kaganiec żeby się nie gryzła i jeszcze taka smutna się robi ale...nie ma wyjścia -
sama się zamotałam:roll: DON po rodzicach krótkowłosych ma rodowód ale po długowłosych nie:pjakoś bezpodstawnie przyjęłam, że jest po długowłosych