Witaj Natalko, bardzo Ci dziękuję, że zaopiekowałaś się Pepinkiem w czasie podróży i za to, że nadal o nim myślisz. Byłoby wspaniale, gdyby Pepuś został zbadany przez kilku tak dobrych specjalistów :multi:
Dzisiaj juz jestem troszkę spokojniejsza, wczoraj myślałam dużo o Kasi, o tym jak ona się czuje. Mocno wierzę w to, że na pewno sobie poradzi. Cały czas trzymam kciuki i jestem pełna nadziei. Pozdrawiam wszystkich którzy kochają Pepusia i odwiedzają ten wątek :)