No właśnie, jestem przewrażliwiona na tym punkcie. Z moich doświadczeń wynika, ze bardziej poręczne niż strzykawka i bezpieczne w użyciu są gumowe pipetki (wykarmiliśmy taką kociego noworodka). Taką pipetkę można dostać w aptece lub u weterynarza. Jest miękka i przede wszystkim nie da się nią zrobić krzywdy.
P.S. Może rzeczywiście Pepulinek wczoraj się przejadł i dzisiaj troszkę ciężko mu na żołądeczku. Ważne, że pije wodę.