Witam,
Mamy w domu 4,5 miesięcznego owczarka niemieckiego. Piesek rozwijał nam się prawidłowo aż do początku listopada. Od miesiąca wpada w dziwny stan. W różnych porach dnia goni cienie, muchy, rozgląda się za czymś niewidzialnym, ciągle czegoś szuka, na spacerach próbuje gonić samochody (najpierw łapał muchy, teraz goni cienie, stany się zmieniają, nasilają i osłabiają). Nie pomagają smakołyki, komendy, tak jakby była w innym świecie. W celu przywrócenia jej do normalnego stanu, musimy ją wyciszać, co jest niezwykle trudne, bo pies z natury jest bardzo emocjonalny, sam z siebie nie umie się wyciszyć, żeby zasnąć musi mieć sterylne warunki - tj. nikt nie może chodzić po mieszkaniu, telewizor musi być cicho, my się do siebie nie odzywamy. Zrobiliśmy jej badania z krwi - wyniki w normie. Przed początkiem listopada nie zauważyliśmy takiego zachowania, po prostu z dnia na dzień pies zaczął łapać takie stany. Rozmawialiśmy już z kilkoma weterynarzami-behawiorystami i jedni mówią,aby dać jej dużo bezpieczeństwa i nie wychodzić w nieznane dla niej miejsca, inni wręcz odwrotnie - żeby dawać jej dużą dawkę wrażeń, żeby była zmęczona i nie wpadła w takie stany. Niestety przez ostatni miesiąc nie znaleźliśmy reguły co powoduje u niej ten stan, jaki czynnik, ani też skutecznego sposobu, który zapewni, że ten stan nie wraca. Czasem powodem jest silna euforia jak zobaczy ludzi, czasem wpada to w chwili, kiedy się nią nie zajmujemy, bo np. przygotowujemy posiłek dla niej. Dodam, że pies nigdy nie zostaje sam, zawsze któryś z domowników jest na miejscu.
Poniżej przesyłam filmiki:
https://photos.app.goo.gl/RiBQVWdpMMdXDkWw8
https://photos.app.goo.gl/x5rfxjbwAmz81WNJ7
Czy ktoś spotkał się z takim zachowaniem? Jesteśmy zrozpaczeni, bo nie wiemy w ogóle jaka jest przyczyna i czy ona może jeszcze z tego stanu wyjść. Po miesiącu ciągłego wyciągania psa z tego, jesteśmy juź wykończeni fizycznie i psychicznie.
Pozdrawiam,
Karolina