Anusia22
Members-
Posts
80 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anusia22
-
Ten wet, to musze napisać, ze jest ze specjalistycznej lecznicy dla zwierząt, nie jakiś tam wiejski:roll: No, ale komu mam wierzyć, jak nie właścicielom yorasków :lol: To dziwne, ze nawet na najbardziej podrzędnej stronie, można wyczytać jaki jest wzorzec yorka, a wet (znawca od zwierząt- jakby sie wydawało) ma inne info na ten temat...
-
Byłam z Kessi u weta w naszym mieście, oceniono ją na typową miniaturkę (malutka, drobniutka), tak jest do dziś... Ostatnio byłam w innym mieście u weta po pokarm dla Kessi, i tak sobie rozmawialiśmy, powiedział, ze typowy york waży nie więcej, niż 1,9kg!!!!, a ten co ma np 2,5 kg to już duży york! Powiedziałam, ze moja Kessi ma niecałe 4 miesiace (9listopada) i waży 1,1kg, powqiedział,ze gdy dorośnie osiagnie ok 4kg!!!! To dziwne, bo rodzice jej napewno nie przekroczyli 3kg Zaprotestowałam, mówiąc,ze przecież yorki rosna szybko, ale krótko (do 6 mca) wet powiedział, że rosną do 10 miesiaca! Komu wierzyć? Jaka Kessi wyrosnie nikt nie wie, ale przecież jest chyba jakiś podział, ja tutaj czytałam że york który waży nie całe 2kg, to tak bardzo niepożądana, wśród Nas;) miniaturka, a dla innych prosze wzór, a przecież nawet we wzorcu jest coś ok 3,6kg!!!!
-
Nigdy w życiu, nie oddałabym mojej suni,a na zwrot choć części kasy nie mam co liczyć, (hodowla prywatna) Roozmawiałam z dwoma wet, podobno tego nie da sie uniknąć, to wada wrodzona, której nie widac na poczatku, należałoby oglądac rodziców i dziadków, aby mieć jakąś pewnosć, ze sie to nie zdarzy. Napewno nie jest to wina, namaczanego jedzenia. Moze jej się to skorygowac, jak zacznie zmieniać zęby i tylko tyle wiem. Dokładnie to ma "tyłozgryz" dolna żuchwa jest cofnieta do tyłu. Jak dla mnie to nie przeszkadza zupełłnie, bo ani tego nie widać, ani nie przeszkadza to jej, poprostu chiałoby sie by jego psiak był okazem zdrowia.:p
-
Moja Ukochana Sunia Odeszła...Serce Mi Pękło...
Anusia22 replied to Anusia22's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:B-fly:..................... -
Tak sobie przeglądam oferty sprzedaży Yorków... I co znalazłam? Czy ta mamusia to aby na pewno wybarwiony York??? [URL]http://www.eoferty.com.pl/id17083_sliczne_yorki.html[/URL] Myślicie że to możliwe, żeby Yorkshire był taki biały? [COLOR=magenta]Słyszałam,ze w czasie ciąży suczki robią się jaśniejsze... nie wiem czy aż, tak... no,ale w końcu...[/COLOR] [COLOR=#ff00ff][/COLOR] [COLOR=#ff00ff][/COLOR] [COLOR=#ff00ff]Pozatym ja sobie myślę, ze moze warto byłoby zwrócić sie do [U][B]prawdziwych chodowców[/B][/U], z prośba o znizenie [U][B]ceny[/B][/U] rodowodowych yorków, wtedy napewno gdyby cena rodowodowego i bez, była podobna to każdy dołozył by troszkę i kupił psa pewnego![/COLOR] [COLOR=#ff00ff]A tak? gdy rodowodowi winduja ceny, cóż począć.... nie każdego stać i nie każdy chce przez 5 lat zbierać kase na psa.....[/COLOR] [COLOR=#ff00ff][/COLOR] [COLOR=#ff00ff]Przecież inne rodowodowe psy można kupić za średnio już za 500zł, a yorka za 2000zł (oczywiście, to przyblizone ceny i skrajne).[/COLOR] [COLOR=#ff00ff][/COLOR] [COLOR=#ff00ff]W Naszych czasach kazdy chce zarobić, i ten co rozmanaża psy "na lewo" i ten miłosnik co sprzedaje za kolosalną cenę psa z rodowodem, tak czy owak to wyscig po pieniądze![/COLOR] [COLOR=#ff00ff][/COLOR]
-
Tak,moja sunia nie ma rodowodu, ale nawet gdyby miała, to co z tego? Po co mam sie kontaktować z hodowcą? Ma mi wymienić psa? oddac połowe kasy? Czy dać rade? Bo nie rozumiem? Teraz już te rzeczy nie są dla mnie ważne, teraz to ja proszę o radę, co zrobić? Bo na wszystkie "ale" jest już za późno.!
-
No niestety... wczesniej, nie było to wioczne, ale teraz jest, oczywiscie gdy sie przyjżymy, to jej dolna szczęka jest cofnięta do tyłu, nie wiem jak mozna wpłynąć na poprawę, pani wet powiedziała, że to się skoryguje,gdy zacznie zmieniać zęby, ale czy napewno???? będzie miała 9 listopada 4 miesiace, ciagle dostaje rozmoczonego royala, i żadko jakąś marchewke czy jabłko, też malutko, może to wina tego, ze nie je twardego pożywienia? mozna coś z tym zrobić????
-
Moja Ukochana Sunia Odeszła...Serce Mi Pękło...
Anusia22 replied to Anusia22's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
masz racje... Kessi już stała się oczkiem w głowie wszystkich :lol: Przed Korcia też mielismy sunie, niestety gdy miała 6 lat, musielisy ja uśpić :placz: , chyba byłam zbyt mała bo pamietam to jak przez mgłe, ale miałam zaledwie 9 lat, gdy to się stało... nie pamiętam co było później... nie pamietam, by tak długo to sie ciagło, pamiętam, że raz bardzo płakałam, nie wiem dlaczego nie pamietam nic więcej... przez długi czas, gdy Kora odeszła, bałam sie,ze ją właśnie też tak zapomne... jej śmierć przeżywam juz świadomie, mało tego nie zgadzam sie z nią! i widze, ze nie tylko ja, ale nikt z domowników nie moze sie z tym pogodzić, i jeszcze nikt nie potrafi o tym rozmawiać... -
Moja Ukochana Sunia Odeszła...Serce Mi Pękło...
Anusia22 replied to Anusia22's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
teraz też jest sunia :p oj, nie zastąpi.... na początku myślałam, że może jednak... ale tak poprostu sie nie da.... -
Moja Ukochana Sunia Odeszła...Serce Mi Pękło...
Anusia22 replied to Anusia22's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wybierają swoich następców? :p Oj to Moja Korcia, się postrała... Ona była poważną i ułożoną damą, a teraz mam małego zupełnie nie do ułozenia wariata :p ;) :placz: Szkoda tylko, ze musiała szukać kogoś na swoje miejsce.... -
Moja Ukochana Sunia Odeszła...Serce Mi Pękło...
Anusia22 replied to Anusia22's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Słońce, brakuje mi Ciebie.... Byłaś ze mną przez całe moje dzieciństwo, aż do teraz gdy już stałam sie dorosła... spałyśmy w jednym łóżku... mimo, ze ja chciałam tego bardziej, niż Ty;) przytulałysmy się :p nigdy wcześniej nie widziałam by pies potrafił się przytulać, a Ty tak... obejmowałaś mnie łapakami za szyje i kładłaś głowe na moim ramieniu... to był nasz taki "numer pokazowy", jednak Ty to też lubiłaś bo nie raz bez żadnej zachety się przytulałaś... Już mam łzy w oczach.... Kocham Cie Moje Maleństwo.... -
Moja Ukochana Sunia Odeszła...Serce Mi Pękło...
Anusia22 replied to Anusia22's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Koruniu... nie zapomnę Słoneczko.... -
Ja wolę psa bez papierów, ale "prawidłowego", niż z papierami, ale z krzywym zgryzem, lub kulawego :shake: :razz:
-
Moja Ukochana Sunia Odeszła...Serce Mi Pękło...
Anusia22 replied to Anusia22's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:placz: ciągle to samo... -
Dowiadywałam sie ile kosztuję szczenię z rodowodem, w mojej okolicy.... od 2,500 do 3,500 za suke. Niezły biznes.....
-
[quote name='Mona4']Pozatym, co to za ceny 3000zł za pieska? Co to za koszty. Niejestem hodowca ,bo za takiego sie nieuwazam,ale milosnikiem rasy.mam 4 letnia suczke.zaplacilam za nia sporo. Wystawialismy ja na wystawach nie tylko w Polsce,a wiadomo wystawy kosztuja i bardzo wciagaja:lol: Odpowiednie Karmienie,kosmetyki,dojazdy na wystawe,czesto hotele.oplaty zwiazkowe,oplata w US bo i takie sie placi za suczke hodowlana.Wszystko kosztujei i to wcale niemalo..Niewspomne o weterynari, Moja malenka ,mimo ze niezostala chempionka,ma swoje zalety i urok.Przekochany charakter,spokojna,niesczekliwa Lagodna.Chyba najlepsza zaleta to to ze ma Cieczka tylko raz w roku:lol: Milosc do tej rasy,zachyt,charakter tych przecudnych psiakow spowodowal to ze chcielismy miec nastepnego Yorka. za posrednictwem zwiazku Kynologicznego i znanej nam sedziny,szukalismy odpowiedniego kandydata na ziecia:lol: Znalezlismy takiego w Czechach. I tu znowu koszty skierowanie do krycia,dojazd chotel. Z tego zwiazku urodzila sie jedynaczka Suczka:lol: malenka 116 gramowa psia istotka.Malenstwo zostalo znami:loveu: a Ziec kazal sobie spro zaplacic za coreczke:-( . teraz gdyby sie wszystko podliczylo,o koszt tego malenstwa bylby kolosalny!!!! W tej chwili mala ma zasoba pierwsza wystawe Zagranica z ocena doskonala i Zw.Mł.:lol: A taki pseudohodowca,niewystawia suki,nieplaci podatku w US,pokrywa Yorkiem sasiadow,bo najblizej.Niewierze aby karmil,dobra karma,bo to koszt,najczesciej maluszki,trzymane niewiedomo gdzie,byle tylko odchowac i na gielde. Kupujac takiego malca na gieldzie,czy z niepewnego zrodla,w 70 % konczy sie to strata maluszka,placzem,bolem i rozczarowaniem. Ale jak to sie unas mowi MADRY POLAK po SZKODZIE.[/quote] Skoro to takie koszty, to po co wystawiać, po co dopuszczać? Może niektórzy zdają sobie z tego sprawę i poprostu nie chcą. Ja wiem, ze nawet gdyby moja sunia miała ekstra papiery, nie jeździłabym na żadne wystawy, bo szkoda byłoby mi czasu i zachodu, a takze pieniędzy. No cóż niektórzy zarabiają na psach (czytaj hodowcy z rodowodem;) ) a niektórzy kochają psiaki i nie potrzebują championów :eviltong: Ja nie mówię o taśmie produkcyjnej o nazwie york! ale o normalnych ludziach, i normalnych psach.
-
[quote name='NNikka'] [B]Po pierwsze zeby dobrze i zdrowo odchowac szczeniaki to nie wystarczy dawać im witaminy... Wiele innych wydatków wchodzi na cenę szczenięcia, pewnie zapytasz jakich... [COLOR=red]np. specjalna karma dla suk z cieczka i do połowy ciąży, inna od połowy ciązy i dla suk karmiących, witaminy, wołowina (codziennie) dla matki i dla szczeniat po 3 tygodniu zycia, często cesarka (ok.300-400 pln) mleko dla szczeniąt bo nie każda sunia sama daje rade wykarmić szczeniaki, szczepienia szczeniat (3 szczepienia x ok.100 zł dla kazdego szczeniecia) odrobaczenie.[/COLOR][/B] [COLOR=red][B]Dodatkowo moze się zdarzyć szczenie chore, wymagające opieki weterynaryjnej, a nawet operacji[/B].[/COLOR] Mam nadzieje, że chociaż troche Cie przekonałam...[/quote] Najbardziej robawiło mnie to - [B]mleko[/B]. Tak to jest wydatek...;) Co to za szczepionka? za 100zł, moja sunia dostała podobno najlepszą na wszystko za 55zł!:multi: Jakim cudem są aż 3 szczepienia?:shake: Odrobaczanie, owszem, to aż [B]całe 3zł:diabloti: [/B] Szczenię chore? po operacji? Dostaje rodowód i zostaje championem? Nie przesadzajmy, bo wychodzi na to, ze to zupełnie nie opłacalny interes!:lol: A jednak....
-
[quote name='NNikka'][B]Może wcale go nie miała...[/B] [B]Albo nie była poprawna i wystaw by nie zaliczyła...[/B] [B]Częste nie zawsze prawdziwe tłumaczenie na posiadanie szczeniat bez rodowodu w celu podniesienia ich atrakcyjności...[/B]quote] Rodowody widziałam...
-
[quote name='edi,feti,gusia']ale z drugiej strony nie uwazasz ze jest to nieodpowiedzialne zachowanie?mając psa z rodowodem i dopuszczac go na prawo i lewo jak sie chce?[/quote] Ta suka skończyła 2 lata i po raz pierwszy miała szczeniaki z rodowodowym psem.
-
jest jeszcze 3 wyjscie... to poprostu prawda, nie kazdemu zależy, na championach...:cool1:
-
Tak powinnam zacząć... ale jakie nagrody dla 10 tygodniowego psiaka, narazie to ona dostaje tylko rozmoczonego royala, mogę juz wprowadzać coś wiecej? Ciężko z nią jest, bo nawet nie moge spiać jej włosków z oczek, bo sie wierci, no chyba,ze śpi to zapinam :roll: a tak gdy chce przemyć oczy nie ma szans, szaleje jak głupia:shake:
-
Moja Ukochana Sunia Odeszła...Serce Mi Pękło...
Anusia22 replied to Anusia22's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Teraz jest tak... że gdy nie myślę... tzn... potrafię juz nie myśleć i zycie sie toczy, nie czuje bólu, nie przypominam sobie... jednak, gdy coś mocno przypomni... boli tak jak tamtego dnia....:shake: -
Ja też mam yorunie, po rodowodowych rodzicach, a Ona sama rodowodu nie ma. Zapytałam dlaczego... właścicielka matki mojej Kessi, powiedziała,ze poprostu Ona ma z rodowodem, ale juz nie chciało sie jeździc na wystwy i dlatego Jej sunia nie mogłaby dać rodowodowych szczeniąt. Ja zupełnie nie uważam,ze pies bez papierów to pies nie rasowy, bo nie jeden "nierasowy kundel-york" jest ładniejszy od tych rasowych. Pozatym, co to za ceny 3000zł za pieska? Co to za koszty? Kiedyś usłyszałam,ze to dobre witaminy dla matki, tak podnoszą cene :shake: , no ale sorry, to chyba świadczy tylko dobrze o właścicielu, a nie jakaś łaska....:angryy: Dlaczego te psy są tak drogie? Bo to biznes, a papier dla pieska, to większy biznes...:diabloti: i napewno "wyprodukowanie szczeniaka, tyle nie kosztuje!!!!! Pozatym ostatnio gadałam z babką, pytałam o shar-pei, która próbowała mi wmówić rózne rzeczy i gdy wspomniałam,że interesuje mnie pies z rodowodem, bo daje pewność,ze piesek bedzie zdrowy. To zaprzeczyła i powiedziała, ze gwarancji nie ma bo moga byc wady ukryte... to ja już nie rozumiem... Czy sądzicie, ze rodowód jest tylko świadectwem czystosci rasy? czy też zdrowia? Bo jeżeli ja miałabym płacić za "czystość rasy" 2000zł więcej, to ja dziekuję.... skoro gwarancji zdrowia nikt mi i tak nie da :roll:
-
Ja nawet gdybym się na to zdecydowała, to i tak sama tego nie zrobię, a poza mną już tym bardziej nikt z rodziny. Dzisiaj chciałam zajrzeć do uszka dla Kessi, gdy spała, ale jak tylko głebiej zaglądałam, by dostrzec jak to wygląda, to już się wierciła, wybudzała, wiec skoro ja tam nawet nie mogę zajrzeć, to jak to wyrwać? Ona chyba pamietała wczorajszą próbkę. Fryzjera nie mamy, a weterynarz kazał dla mnie, wiec chyba jemu sie nie chce. Chyba narazie tak zostawie, w razie gdyby cos sie z uszami działo, to wtedy zawsze mozna wyrwać, a moze akurat nie bedzie takiej potrzeby.:roll:
-
Dziś byłam z Kessi na drugim szczepieniu, podczas oględzin, pani dr, powiedziała,ze należy jej wyrywać(!!!) te włoski z uszu, i nie chodziło jej o uszy te co wystają (mam nadzieję,że ktoś rozumie,o te płatki) ale o te włoski w środku w tym już zagłebieniu! Podobno trzeba je usuwać bo bardzo dużo ich narośnie tam. Jestem przerażona, bo ona niby pokazała jak, jak mam wyrywac mojej okruszynce włosy z uszu, przecież to boli! Czy Wy waszym yorkom też to robicie? Jeżeli to faktycznie taka konieczność to jak to robić!?