oj, jaki szczęśliwy Pan Gaspar:loveu:
zawsze mnie powala na dogo ile moze łańcuszek ludzi zdziałac, samemu trudno cokolwiek zrobic ale wystarczy spotkać parę wrażliwych osób i los smutnego, porzuconego psa zmienia się w taką radość
czyli nie ma opcji zabrania Saby na DT, tak?zrozumiałam, ze nia ma na to zgody pani kierownik?
tak sobie myśle, ze to byłaby dla niej najwieksza szansa
no to juz wiemy dlaczego wylądował na ulicy
spokojnie, na starość tego co mu to zrobił dzieci kopną w d....
czy ten stan zapalny w oczku mozna powstrzymać czy nieuchronnie prowadzi do slepoty?
szlag by to....
każdy jest taki k...kompetentny do rasy a potem okazuje się, ze nie mają zielonego pojęcia jak to ugryźć
jest dom pod Wawą dla młodego do roku dobcia ale obawiam się ze nie chodzi im o takiego z ogonem i uszami...
ja tam zawsze pisze w allegro ,ze kastrowany, nawet jak nie jest;)
co innego ze czytalam potem teksty od potencjalnych chetnych typu"sam sie wykastruj poj...":evil_lol: