-
Posts
281 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Basia_Sz
-
He he, super fotki :)
-
Od malutkości kochałam psy i zawsze chciałam mieć w domu pieseczka:loveu: Niestety moi rodzice byli nieugięci, nie pomagały żadne środki, płacze, nic. Zawsze nosiłam w kieszeni trochę ciasteczek, albo chociażby chleba i jak widziałam psa na ulicy, wołałam go , wabiłam na smakołyk, a jak już przyszedł, "to był mój" :evil_lol: Ile ja psów do domu posprowadzałam, małych średnich, raz nawet przyprowadziłam jakiegoś pseudoowczarka, na widok którego moja mama o mało co nie dostała zawału :lol: . Naturalnie biedne psy musiały zawsze wrócić tam, skąd przyszły...:-( , raz tylko o mały włos jakiś jamnikowaty by został, tata już się łamał, ale mama rzekła NIE! :shake: No i nigdy nawet nie przyszło mi do głowy, że jakiś pies może mnie ugryźć, albo inną krzywdę zrobić, takie coś nie mieściło się w moim światopoglądzie:lol: . Chyba po prostu za głupia byłam, nie zdawałam sobie sprawy z zagrożenia, za to teraz jakoś nie mam zaufania do obcych psów. Nie, żeby od razu się bać, ale jakoś wolę być ostrożna.;)
-
No jakie cudne fotki :loveu: A to zdjęcie, na którym mały człowieczek próbuje złapać/pogłaskać jęzor pieska powaliło mnie na kolana :loveu: :loveu: :loveu:
-
:iloveyou: Lucky jest po prostu przepiękny :loveu: A zauważyłaś, że te nasze pieseczki mają całkiem takie same morduchny - idealne do całowania :loveu: No w końcu to kuzynostwo :evil_lol:
-
Miumiu, piękny psiuńcio, gratuluję :loveu: Takie to malusie, patrzysz pod nogi? :evil_lol:
-
No ja jakoś też nie bardzo :niewiem:
-
Przedstawiam moje Słońce i Słońce mojej córy :lol: Chwilowo tylko kilka zdjęć, bo mój aparat od szwagra :evil_lol: pojechał z właścicielem na wczasy, jak wróci, będzie więcej ;) To są fotki z serii "Podchody" :lol: [URL]http://img527.imageshack.us/img527/957/p1060380bn2.jpg[/URL] [URL]http://img387.imageshack.us/img387/452/p1060381fl2.jpg[/URL] [URL]http://img525.imageshack.us/img525/8534/p1060382dv9.jpg[/URL] [URL]http://img394.imageshack.us/img394/5329/p1060385ml6.jpg[/URL] [URL]http://img387.imageshack.us/img387/8984/p1060388cc5.jpg[/URL]
-
No, ale żeby aż tak? Wierzcie mi, czego ja nie robiłam, żeby zapanowała zgoda, a przynajmniej jakaś tolerancja... wszystko na nic.. Weterynarzowi wszystko opowiedziałam, pytałam o radę, stosowałam te rady, na próżno :( Wet powiedział, że to jest stres. Dlatego tak bardzo się cieszę, że Tomuś nie ucieka i potrafi się postawić, bo jakby zaczął uciekać, to pewnie byłaby znowu pogoń i cała sytuacja by się powtórzyła. Jak wrócę z pracy, wstawię do Galerii fotki Maxa i Tomcia :)
-
Toteż ja to napisałam z punktu widzenia Ozuzi :roll: To jasne, że dla chcącego nic trudnego :p .
-
Shikka, to było do mnie, czy do Malawaszki?:niewiem:
-
To ja może też coś powiem :) Jak cztery lata temu (prawie) kupiliśmy Maxa (wiem, że to nie Niufek, tylko Labek) mieliśmy w domu trzyletniego kota Filipa. Od momentu, jak weszliśmy z psem do domu, kot się przestraszył i zaczął uciekać. Nie wiem, teraz tak myslę, że być może skojarzył psa (czarnego), ze swoim śmiertelnym wrogiem - czarnym kocurem cioci :roll: , w każdym razie nic nie pomagało, wszystkie moje wysiłki, żeby ich jakoś do siebie przynajmniej przyzwyczaić, spełzały na niczym.... kot na widok psa zaczynał panicznie uciekać, a pies, jak to głupi szczeniak, uznał, że to fajna zabawa i ganiał za nim... Po jakimś czasie Filip przestał jeść :-( , pod koniec nie chciał już nawet mleka pić :-( , po około czterech miesiącach od pojawienia się psa, Filip odszedł za TM :-( . Całkiem niedawno moja córa wymyśliła, żeby przynieść od koleżanki kota, bo kicia się okociła i małe były do wzięcia. Zaprotestowałam, przypomniałam co było z Filipem, ale Magda się uparła.... no i od jakichś chyba trzech tygodni jest z nami Tomuś :p . Wiecie co? Z duszą na ramieniu obserwowałam, co się będzie działo, podczas pierwszego kontaktu trzymałam Maxa między nogami i za szyję, a Magda Tomusia na rękach. Okazało się jednak, że moje obawy były bezpodstawne, bo mały łobuziak nie dał sobie w kaszę dmuchać, prychał i próbował drapać, a Max tylko głowę odwracał :lol: . A teraz - kociak spaceruje przed psim nosem, śpi sobie na fotelu, Max obok mnie i panuje zgoda :loveu: . Tylko, jak kociakowi zachce się troszkę pobiegać, to wtedy jest sodomia i gomoria :evil_lol: , uciekać dwóm wariatom z drogi :evil_lol: Łomatko, ale elaborat mi wyszedł....:oops: :roll:
-
[quote name='ozuzi']Z przeszkód nici, tata wyjeżdż na morze... :-( :-( :-( :-( :-( nie wiem ja się nie znam jak chcecie to usuńcie. Mi Wasze wypowiedzi pomogły bardzo... ale się przyznam że od jakiegoś tygodnie nie byłam na spacerze :oops: :oops: :oops: :oops:[/quote] Ojj, ozuzi, przeczytałam sumiennie cały wątek i doszłam do wniosku, że masz stanowczo zbyt słomiany zapał :roll: . Już było tak fajnie, a teraz znów klapa.... Po prostu, jak na mój gust - odechciało Ci się... :shake: A Twój rozkład dnia po prostu powalił mnie na kolana :crazyeye: No i niektóre stwierdzenia w stylu: "Z pieskiem [B]nie mogę[/B] bo na molo [B]muszę[/B]..." A teraz zaczęła się szkoła, no to Isztar znów zacznie kanapę prasować, bo nie znajdziesz kompletnie czasu, aby z nią wyjść :shake: .
-
[quote name='Sara']Ja bym kupiła kawałek łańcucha i wpięłabym od szelek do karabińczyka zwykłej smyczy. Tak żeby około 30 cm smyczy tuż przy psie to był łańcuch, zazwyczaj psy metalu-łańcucha nie szarpią.[/quote] Szarpią, szarpią...... :roll:
-
Bigos- czekoladowy wyżeł niemiecki & NIKON - czarna lustrzanka :)
Basia_Sz replied to bigos's topic in Foto Blogi
Bardzo się cieszę, że Bigoskowi się polepszyło :multi:. Max miał w tym roku też parę kleszczy... na szczęście nic złego z tego nie wynikło, a od czasu, jak założyłam mu obrożę Preventic, jest spokój. No i witam Cię na dogo :cool3:. -
Max też do niedawna nosił kolczatkę :oops: . W swojej naiwności myślałam, że mu to trochę pomoże nie ciągnąć jak buldożer na spacerach... Ale przeliczyłam się, ponieważ kolce w kolczatce nie robiły na nim większego wrażenia z powodu dość fałdzistego podgardla :evil_lol: więc nawet nie czuł w ogóle, że ma jakieś kolce na sobie :shake: . Kupiłam więc normalną pięciocentymetrową obrożę pod kolor pieska, a "narzędzie tortur" schowałam do szuflady :smile:
-
Z Twoich postów miumiu wynika, że jesteś niezwykle szczęśliwa ;) Gratuluję pieseczka, jest śliczny :loveu: , chociaż ja gustuję raczej w pieskach większego kalibru :diabloti: .
-
Tak czytam Wasze posty i oczom nie wierzę :crazyeye: Mnie na szczęście nie spotkało nigdy nic podobnego, ale przy czytaniu niektórych wypowiedzi, pomyślałam sobie, że jakbym szczeniaka dorwała, to bym mu chyba krzywdę zrobiła :angryy: No i ktoś tam wyżej miał rację, to się nazywa totalny brak zajęcia, a człowiek widząc takie rzeczy, najczęściej może tylko zębami zgrzytać :wallbash:
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Basia_Sz replied to Thaned's topic in Golden retriever
Cześć :) Właśnie usiłuję się tutaj trochę rozeznać, ale ciężko mi to idzie... Jak zobaczyłam ile stron jest do przeczytania, to zrezygnowałam i skoczyłam od razu na koniec :D Myślę, że mój czarnuszek Wam się podoba ;) Pozdrowienia dla wszystkich Labciów i Goldenków :)