Jump to content
Dogomania

Basia_Sz

Members
  • Posts

    281
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Basia_Sz

  1. Ach, dwa śliczne słodkie pysie :loveu: :cool3:
  2. [quote name='FigabaS']Paula, wyklucz od razu labradora. Ten skadinad wspanialy pies nadaje sie tylko dla ludzi, ktorzy moga mu poswiecic duzo czasu. Pozostawiony sam na dlugie godziny moze Ci rozpracowac mieszkanie tak, ze go nie poznasz.[/quote] No niekoniecznie :cool1:. Max nigdy nic w domu nie zniszczył, ani jak był mały - wtedy nie pracowałam i miałam czas mu wytłumaczyć, że nie wolno, ani jak zaczęłam pracować i nagle biedaczek musiał pozostawać sam w domu przez parę godzin, aż któreś z dzieciaków ze szkoły wróci :-(. Swoją drogą odreagował inaczej, po prostu przez dwa tygodnie prawie nic nie jadł :-(. Ale później się przyzwyczaił do nowej sytuacji i wszystko wróciło do normy.
  3. Moje gratulacje, suńka jak marzenie, a z Czadzikiem wyglądaja wspaniale :loveu:
  4. :lol: :lol: :lol: Poród pośladkowy jest wspaniały, jaki dzielny kotecek :evil_lol: Poza tym Paco jest śliczny, ale i kotki przepiękne :loveu:
  5. Heh, niektórzy mają fajnie :cool1: , ja wyjeżdżam z domu o 8.15, a wracam - zakładając, że wszystko idzie zgodnie z planem - o 16.30. W wakacje było całkiem dobrze, bo dzieciaki były w domu, teraz też jest dobrze, bo mąż jest w domu, więc jakoś leci. Bo mnie generalnie nie tyle chodzi o wypuszczanie psa na dwór, co o to, żeby bidula nie siedział tyle czasu sam w domu :-( . Jednak, jak ktoś jest, to pieskowi raźniej :p .
  6. Ojj, Dobciu Droga :glaszcze: :bye: Nas jest pięcioro, a ja też do singli należę :cool1: . Mój mąż ma dokładnie takie podejście, jak Twój partner, z tym, że Ty napisałaś, że pomaga Ci w opiece nad sunią... To fajnie masz.. Ja mogę tylko liczyć na ewentualne wypuszczenie na dwór podczas mojej nieobecności :cool1: . A chłopaki to w ogóle zapominają, jeszcze córa czasem też wypuści pieska, a poza tym, to jestem sama. No więc witajcie w klubie singli :evil_lol:
  7. :loveu: :loveu: :loveu: Och Lucky, jakiś Ty przystojny... :gent:
  8. [quote name='psiuroszczura']CO NAS NIE ZABIJE, TO NAS OSZPECI.... :cool3:[/quote] Dobre, dobre :evil_lol: Ja staram się reagować w jakiś sposób, jeżeli mam możliwość :cool1: . Czasem jest to tylko pełne dezaprobaty spojrzenie i ->:shake: . Zauważyłam, że czasem to działa na młodszych, jakoś kolorów dostają na twarzy....:evil_lol: .
  9. Jakie śliczności :loveu: Aza jest super, a Ty Jadźka, no po prostu..... aż dech mi zaparło.... :cool3:
  10. Nioooo, prawie jak salceson :D
  11. Przetrzymanie trwało cały tydzień :mad: . Nie powiem, żeby Max wcale nic nie jadł, przez ten tydzień zjadł może dwadzieścia kawałków :lol: (czy tam kulek, albo jak to nazwać) karmy. Owszem, niektóre batony są całkowicie niejadalne, a nawet "nieoglądalne" i "niewąchalne" :evil_lol: , toteż ja nie kupuję ich w żadnych hipermarketach, tylko w jednym sprawdzonym sklepie, którego właściciel je produkuje ;) . Wyglądają, pachną i smakują całkiem przyzwoicie :cool3: :evil_lol: .
  12. No co za cudo! :loveu: Świetne ujęcie, jak tak patrzy, po prostu boski :loveu:
  13. Baksiu jest po prostu prześliczny :loveu: model z niego pierwsza klasa :loveu:
  14. No faktycznie, nóż się w kieszeni otwiera, jak się czyta takie rzeczy :angryy: :angryy: Ale prawdopodobnie, jeżeli zwróciłabyś uwagę tej mamie, to jeszcze by Ci się nieźle dostało, za "wtrącanie się w nie swoje sprawy" i posądzanie kochanej córeczki o jakieś niecne czyny.. :roll: Ehh, brak słów... :cool1:
  15. Max to bardzo dziwny pies :evil_lol: , bo żadnej suchej karmy nie chce jeść :-( . Próbowałam go przekonać i wziąść na przetrwanie, ale nic z tego... Bestia jedna je suche tylko na wczasach, jakby wiedział, że nie dostanie nic innego:mad: On chyba nie rozumie, że suche, to wielka wygoda dla Pańci :evil_lol: Karmię go albo batonem, albo ryżem z mięskiem i warzywami, czasem to, czasem to, nie daję mu żadnych słodyczy, ani ludzkich, ani psich, jeżeli już jakiś smakołyk ma dostać, to raczej plasterek kiełbaski :lol:
  16. Ojej, to faktycznie ciężka sprawa, jak facet taki nerwus, to zwrócenie mu uwagi, że źle postępuje jest trochę ryzykowne. Zadzwonienie po SM to pomysł niezły, tylko zanim oni przyjadą, to jego już nie będzie :shake: . (zakładając, że zechcą interweniować) Może znajdzie się jakiś spokojny moment, w którym mogłybyście pogadać z facetem, albo opowiedzieć o zdarzeniu dorosłemu miłośnikowi psów :cool1: .
  17. :sweetCyb: dziękuję :loveu: No tak, Max troszkę ma gdzieniegdzie za dużo... :oops: A co do sierści, to specjalnych zabiegów nie robię, po prostu czesanko dwa razy w tygodniu i raz na tydzień surowe jajo :p
  18. Nie ma to, jak dostać od psa buziaka :loveu: . Piękne uczucie :multi:
  19. No właśnie, jak w temacie. Ostatnio miałam pewien problem, mianowicie, mieliśmy iść na wesele i nie wiedziałam, co mam zrobić z moim pieseczkiem. Musiałby siedzieć około 16 - 18 godzin sam :-(. Nokogo z rodziny nie mogłam poprosić o opiekę z tego prostego powodu, że to szwagier się żenił i cała rodzinka, łącznie z moimi rodzicami szła na wesele. Kombinowałam, wreszcie zapytałam sąsiada, czy by nie przyszedł kilka razy wypuścić psa na dwór - naturalnie, zgodził się od razu. No i tu już nareszcie dochodzę do sedna sprawy :lol:. Zaczęłam się zastanawiać i doszłam do wniosku, że nie wiem, jak Max się zachowa. Sąsiada zna, nawet na niego nie szczeka, macha ogonem i jest wszystko dobrze, gdy sąsiad jest za płotem, ale ja nie wiem, jak by się mój pies zachował, gdy nikogo nie ma w domu, a tu nagle otwiera i wchodzi ktoś - bądź co bądź - obcy... Max jest bardzo przyjazny, mało kiedy szczeka na przechodniów, jak ktoś wejdzie do domu, nawet, jak widzi go po raz pierwszy, to szczeknie raz, czy dwa, albo wcale, obwącha i jest ok. Ale nie wiem, jak by się zachował w opisanej wyżej sytuacji. A Wy? Możecie tak na 100% powiedzieć, co zrobiłyby Wasze psy? (dodam na koniec, że rozwiązanie mojego problemu się znalazło, Maxa wzięła koleżanka od Magdy do siebie na cały dzień, wieczorem przyprowadziła go do domu. Bardzo się ucieszyłam, że mój kochany pies nie musiał tyle czasu siedzieć sam w domu :multi:)
  20. Robi się :evil_lol: Zdjęcia są stare, Max nosi jeszcze kolczatkę, w tym tygodniu wraca aparat, to zrobię coś nowego :p [URL]http://img348.imageshack.us/img348/1528/max042fg.th.jpg[/URL] [URL]http://img5.imageshack.us/img5/491/p10107435xp.th.jpg[/URL] [URL]http://img215.imageshack.us/img215/121/p10201762db.jpg[/URL] [URL]http://img379.imageshack.us/img379/5927/p10403070mf.jpg[/URL] [URL]http://img370.imageshack.us/img370/5083/p10403167ed.jpg[/URL] [URL]http://i6.tinypic.com/14tt1cl.jpg[/URL] A tutaj spoglądam Wam w oczy :evil_lol: [url]http://img513.imageshack.us/img513/6269/p10107769px.jpg[/url] Przepraszam, że same linki, drobne kłopoty techniczne.. :oops: Jeżeli ktoś mógłby służyć pomocą w zamienieniu tego w zdjęcia, to byłabym dozgonnie wdzięczna :loveu: A jak nie, to trudno, następne będą już normalne :cool3:.
  21. [quote name='14ruda']Moim zdaniem(bez obrazy)ludzie kupują psy w typie rasy ze względu na wygląd.[/quote] Może też, ale nie oszukujmy się, ludzie kupują psy bez papierów ze względu na cenę :oops:. Cztery lata temu średnia cena Labradora z rodowodem wynosiła 2400zł. Ja za Maxa zapłaciłam 800zł, więc jak dla mnie też nie mało... I to wcale nie było tak, że pojechaliśmy do pierwszej lepszej hodowli (bo ostatecznie to było trochę daleko), tylko najpierw obdzwoniliśmy pół Polski, żeby się zorientować. Jednego pana nawet spytałam, czy mogłabym ponegocjować cenę ("z papierami"), to roześmiał się do słuchawki :shake:. Teraz rasa jest bardziej popularna i podobno można już kupić psa z rodowodem za 1200zł. A co do tego, co napisała Puli, to ja wiem, że to nie sprawa przekonań, ktoś kiedyś tak ustalił i koniec, ale takie dyskusje zawsze mnie troszeczkę irytują :oops:, więc dlatego się tutaj odezwałam. Zresztą na ten temat dyskutuje się na wszystkich psich forach, Dogomania nie jest w tym odosobniona. No i na wszystkich forach dyskusja w pewnym momencie "zawisa" w powietrzu, aż znów przyjdzie ktoś nowy, odgrzeje temat, i wałkowanie zaczyna się na nowo... :roll:.
  22. Heh, to jest dyskusja, która nigdy nie ma końca:cool1:. To może ja też wypowiem się w tym temacie i przedstawię mój punkt widzenia. Mam Labradora bez rodowodu, czyli, jak to nieładnie się nazywa - kundla. Ja rozumiem punkt widzenia posiadaczy psów "z papierami", ale rozumiem też tych "bez". Tylko, że moim osobistym zdaniem, kundel, to pies, który jes mieszanką dwóch, albo więcej ras. Jeżeli matka i ojciec mojego psa należą do rasy Labrador, mój pies jest Labradorem :roll:. Kupiłam Maxa w CHodowli koło Poznania (od nas to ponad cztery godziny jazdy samochodem). Byliśmy po pieska, widzieliśmy rodziców, warunki, w jakich pieski przebywały, czyli dom, bardzo czysty, jeśli wziąć pod uwagę, że mieszkało w nim pięć dorosłych psów i cała masa szczeniaków. Dla szczeniąt był zrobiony wielki kojec w jednym pokoju, nie było tam żadnych mebli, tylko wąskie przejście naokoło kojca, kojec też czyściutki. Dostałam książeczkę zdrowia, karmę i jeszcze fajną miseczkę na dokładkę. Pani poprosiła o adres i numer telefonu, chociaż przez cztery lata nigdy nie zadzwoniła, ale nie szkodzi :lol:. Więc jeżeli ktoś mnie pyta, co to za rasa, to nie mówię - kundel, tylko Labrador, zgodnie z moim przekonaniem :diabloti:. (...tylko nie po oczach...)
  23. A ja mówię, że najlepsza jest kuracja wstrząsowa :evil_lol:. Jak mój synuś najstarszy poinformował mnie, że ma zamiar kupić ptasznika, to myślałam, że zemdleję, protestowałam ile wlezie, mówiłam, że mam fobię, prosiłam, błagałam..... No i co? Kupił dwa...:mad: (dodam nawiasem, że apartamenty młodzieżowe są na piętrze, a my z mężusiem na parterze) Teraz już się nie boję patrzeć przez szybę terrarium :evil_lol:, jeden jest naprawdę ładny (o ile można tak powiedzieć o pająku :roll:) czerwono czarny, włochaty. Ale jakby wylazł, to pobiłabym chyba rekord świata w zbieganiu po schodach :evil_lol:
  24. Kasieńko Kochana! Jak przeczytałam ten wątek, coś mnie w gardle ścisnęło... Jestem bezgranicznie szczęśliwa, cieszę się Twoim szczęściem, oby trwało wiecznie :loveu: Jak widać, na tym świecie, który jest tak pełen zła i nienawiści, istnieją ludzie, którzy mają serce dla innych, chcą pomagać, chcą rozświetlać mroki cierpienia, są po prostu życzliwi :multi: Obyśmy takich ludzi na swojej drodze spotykali jak najwięcej! Czego sobie, Tobie, droga Kasiu, i wszystkim forumowiczom z całego serca życzę! :loveu:
  25. [quote name='Patikujek_Zabrze']Hejka:) super psiaczek a może tak więcej info o nim?[/quote] Max w grudniu skończy cztery lata, jak widać to Labrador :evil_lol:, to znaczy chciałam rzec pseudolabrador :oops:. No i poza tym to najcudowniejszy pies pod słońcem :loveu:
×
×
  • Create New...