Jump to content
Dogomania

sssmok

Members
  • Posts

    158
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sssmok

  1. Nie bylam - w tym czasie odbieralam suke na Slowacji :P
  2. [quote name='gassira']błahahhaahh...już taka nie będę:evil_lol: [U][url]http://images34.fotosik.pl/208/2a44c09bb17e15aa.jpg[/url][/U] [/quote] Buuuuuuu, a ja tej fotki nie dostalam :placz:
  3. Mozna tylko zgadywac - akurat co do koloru nigdy nie ma pewnosci :D Ja stawiam, ze bedzie ciemno-szara, ale zobaczymy :p
  4. Ok po przerwie nadciagam z nowymi zdjeciami. Jabba ma juz ponad 13 miesiecy, wiec stary dziad z niego :D Ostatnio stadko sie powiekszylo, ale to bedzie w innym temacie ;) Nowe zdjecia autorstwa Gassiry (nasz aparat niestety do niczego sie juz nie nadaje :( )
  5. No to powiekszylismy nasze stadko o suczke :D Wreszcie wyczekana bura pojawila sie w domu. Pierwsze fotki Zmory (od razu widac skad to imie): I robione przez Gassire na pierwszym spacerze:
  6. Wilczakrew, dajcie jakies nowe zdjecia :D [SIZE=1] P.S. Od niedawna jestesmy wasza "rodzina" :D[/SIZE]
  7. Suuuper! Nie wiedzialam, ze ta karma juz jest w Polsce :D
  8. My nadal trzymamy kciuki :D Ale teraz bedzie dobrze... ;) P.S. Jestescie blisko morza, a szum morza uspokaja.
  9. A zeboodporna miska??? Ja wam chyba pokazywalam co stalo sie z moja :evil_lol: [IMG]http://wilczyomen.wolfdog.org/galeria/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=8122&g2_serialNumber=3[/IMG] A to byly zabki malutkiego, slodkiego szczeniaczka :D Guma przy metalowych miskach zyla okolo 5 minut...
  10. Nasze wyjazdy na pola mokotowskie sa tylko po to, zeby moj niespelna roczny pies spotkal sie ze swoimi znajomymi i pozadnie wybiegal. Nie jezdze tam, zeby pracowac czy spedzac z nim czas na zabawie sam na sam, bo na to mam inne miejsca. Nie mieszkam obok i nie jestem tam codziennie - czasami tylko w weekendy, w odwiedzinach u znajomych wilczakow. Nie wiem jak zachowuja sie inne psy na codzien, ale jak bywalam na PM to psy zawsze bawily sie razem i nie chcialo im sie ruszyc z grupy. Jabber lubi takie spotkania. Dopoki nie zmieni zabawy w dominacje i nie wyrosnie na doroslego samca, bede jezdzic na takie spotkania i puszczac go luzem. Wsrod samych wilczakow rzadko sa takie problemy. Poza tym Jab lubi prace, lubi zabawe i lubi tez spotkania z innymi psami - i tyle. Pomimo tego psami jednak szybko sie nudzi - chyba, ze sa to inne wilczaki, wtedy potrafi przebiegac i 3 doby. Z nami potrafi spedzic caly dzien na zabawie i spacerach i nie nudzi sie. Z kolei moj drugi pies - ponad 9-cio letni - woli mnie od innych psow i bawi sie ze mna - psy go wogole nie interesuja. Kazdy pies jest inny, wiec nie ma co mowic ze sa stadne czy nie. Nie sa juz dzikie, dawno je udomowiono i teraz wszystko zalezy od wychowania, charakteru, wieku psa i wielu innych czynnikow. Jeszcze o PM. Jesli ktos musi przejsc z innym psem i nie chce natretow to naprawde ma duzo miejsca. Jak pisalam park jest duzy, a psy w grupach sa zazwyczaj na czesci jednej polanki, a ona jest naprawde wielka. Da sie je ominac bez awantury. Akurat w tym przypadku nie widze problemu. Chyba, ze ktos sie zaparl, ze bedzie chodzil codziennie ta sama trasa i wszyscy maja zejsc mu z drogi. To glupota, bo nie jestesmy sami na swiecie. Co do pojedynczych psow luzem to fakt sa, ale sa wszedzie, w kazdej czesci Warszawy. W moim przypadku dziala jak ktos poprosi o zlapanie psa, za reszte swiata nie odpowiadam :) I jeszcze jedno - kazdy ma prawo do swojego zdania. Ja uwazam, ze owszem pies jest dla nas, ale tez my dla psa :P
  11. Hehe, ja w ostatnia niedziele bylam takim podlym mokotowskim puszczaczem psa. Faktycznie grupa byla mocna - kolo 30 osob z psami. Moje przemyslenia: a/ sprzatam po psie b/ pies zajety innymi psami ma gdzies rowerzystow i reszte c/ ludzie ladujacy sie na placyk, widzacy grupe psow z daleka - robia to na wlasne ryzyko i nie maja co narzekac d/ jest plac zabaw dla dzieci, wiec po co isc na gola ziemie, tam gdzie sa psy :D e/ psie spotkania odbywaja sie na jednym placyku, a park jest wielki f/ poza tym placykiem - przynajmniej moj pies - chodzi na smyczy - z wyjatkiem poznych godzin wieczornych Wiec robie glupa i nie wiem o co tym wszystkim ludziom chodzi :D
  12. No to widze, ze szykuje sie wieksze spotkanie :D Napewno dojda male krakowiaki, a ja sciagam silverki... Jak dobrze pojdzie to my sie juz tez "rozmnozymy" :P A co do Baaj'a... Zobaczymy zobaczymy, szczeniaki sie szybko zmieniaja. Ja jechalam po jednego , a wyjechalam z innym :P Tak naprawde to dopiero jak beda mialy 5-6 tygodni to bedzie cos widac. P.S. Slawek, a czy my sie nie widzimy w Legionowie?
  13. [quote name='Anashar']A no na szczęście tu trafiłem :cool3: Sssmoku, nie mam wilczaka, ale tak się składa, że jakiś czas temu sporo o nich czytałem i to właśnie stąd moja wypowiedź. Te słowa nei wzieły się 'znikąd'. Jeśli znajdę to żródło, wkleję tu linka, ale musze poszukać bo strony nie pamiętam. Tam właśnie pisało, że wilczaki są pojętne i szybko się uczą a charakter mają po owczarku (bo hodowcy przez skrzyżowanie wilka z ONem dążyli do wychodowanie rasy z wyglądem wilka a charakterem ONa) i stąd też moja wypowiedź;) Nie wspomniałem, że można sobie zrobić z niego zabawkę która umie wszystkie komendy wykonywać odrazu. Ale tak jak mówię, moja opinia jest właśnie na temat wilczaków o których czytałem.[/quote] Owszem wilczaki sa pojetne i szybko sie ucza, ale nie maja charakteru owczarka :) Trening z wilczakiem rozwniez inaczej wyglada niz trening z ONkiem... A co do hodowli... Hodowcy dazyli do polaczenia cech wilka i owczarka - miedzy innymi wytrzymalosci i odpornosci na choroby z posluszenstwem i checia do pracy z czlowiekiem. Na poczatku nie dazyli do jakiegokolwiek wygladu. Dopiero pozniej wyglad rasy w miare sie ustabilizowal. W miare, bo nadal nie jest to rasa do konca wyrownana pod wzgledem cech zewnetrznych.
  14. Kapusta kiszona na pierwszym miejscu :D
  15. Trzeba go utuczyc do 60kg to nie bedzie mu sie chcialo knuc :D
  16. Wow, Ali robi sie coraz ladniejszy :) To kwestia zdjec czy on tak sciemnial?
  17. No prosze. Dawno nie zagladalam, a tu galeria urosla :) Super - milo popatrzec na Twoje dwa psiaki. I przykro mi z powodu kota :( Trzymaj sie :glaszcze:
  18. Niestety nie. Troche to daleko, a jak doliczyc bardzo wysoki koszt wystawy... Dalam sobie spokoj, bo wole wyskoczyc nad morze ;) Jabberowi sie "duziaaa woda" spodobala :) Myslimy nad wystawa w Bydgoszczy lub Lublinie, ale sprawa jest jeszcze otwarta.
  19. No to moze w sobote kolo 12-13? Bo pewnie bedzie spotkanie na Siekierkach.
  20. Psiak super :) Czekamy na wiecej fot, bo strona na razie nie dziala. Ja tatusia tez na zywo widzialam, piekny jest...
  21. Chcialoby sie powiedziec "starego konia" :D
  22. [By Hexeann] Zly Jabber zly :diabloti: [IMG]http://sssmok.wolfdog.org/galeria/albums/userpics/10001/IMG_6690.JPG[/IMG] [IMG]http://sssmok.wolfdog.org/galeria/albums/userpics/10001/IMG_6719.JPG[/IMG] [IMG]http://sssmok.wolfdog.org/galeria/albums/userpics/10001/IMG_6720.JPG[/IMG] [IMG]http://sssmok.wolfdog.org/galeria/albums/userpics/10001/IMG_6731.JPG[/IMG] Ale zlo zawsze odwraca sie przeciwko nam i dostajemy po tylkach :evil_lol: [IMG]http://sssmok.wolfdog.org/galeria/albums/userpics/10001/IMG_6696.JPG[/IMG] [IMG]http://sssmok.wolfdog.org/galeria/albums/userpics/10001/IMG_6698.JPG[/IMG]
  23. [quote name='wilczakrew'] [COLOR=black][B]Tak zarówno ja jak i żona owczarki niemieckie, choć ten żony miał wiecej z zachowania z wilka niż psa.[/B][/COLOR][/quote] [COLOR=black]A jakie zachowania dokladnie? (znowu ta moja ciekawosc :D ) [/COLOR][quote name='wilczakrew'][B]To jest zazwyczaj wieczorem po powrocie ze spaceru lub zabawie, wtedy nie da się już wziąść na rece bo zaczyna sie awanturować, wtedy zaczynamy go ignorować ale on ze złosci podlatuje i łapie mocno za łydke lub doskakuje do reki. Nic w tym momencie nie pomaga nawet ignorowanie bo on wtedy zaczyna jeszcze mocniej.[/B] [B]Głównie takie zachowanie jest w stosunku do żony i teściowej, przy mnie stosunkowo szybko się uspokaja.[/B][/quote] Trzeba stworzyc warunki,w ktorych nie bedzie mogl tego robic. Moze pomoze zamkniecie go na chwile w innym pokoju. Zeby na pewno nie mogl przerzucic sie na kogos innego. [quote name='wilczakrew'] [B]Wiem ja też jestem temu przeciwny wiec przez pierwsze dni tego nie robiliśmy, ale tak nam kazali trenerzy z ośrodka. Zresztą wydaje mi sie to głupie bo jak z nimi rozmawiałem to stwierdziłem, ze nie mają zielonego pojęcia o wilczakach i kazali mi go w klatce zamykać.[/B][/quote] Klatki u wilczakow to normalnosc, ale nie jako kara czy sposob pozbycia sie problemu. [quote name='wilczakrew'] [B]Ja mu to cały czas tłumacze i on się ciągle ze mna kłuci, ja mu mówie swoje, a on swoje taka próba kto pierwszy odpóści. zazwyczaj jest to zaczepka do zabawy ale on wtedy zachowuje się zupełnie inaczej, gryzie delikatniej i nie atakuje, czasami bawimy sie tak przez godzinę i bardzo mu wtedy pasuja zabawki.[/B] [B]Wiem kiedy dostaje głupwaki bo w momencie zabawy przestają mu wystarczać maskotki, gryzaki, sznurki i zaczyna łypać jak przypuscić atak na reke. W tym momencie kończymy z nim zabawę i zaczyna sie głupawka czyli złosć dlaczego my go zaczynamy ignorować . Wtedy już go żadna zabawka nie interesuje nawet wepchnieta do pyska.[/B][/quote] Jesli tak reaguje na ignorowanie, to ja bym przestala wogole na niego zwracac uwage, az sie nie uspokoi. Bo proby zabawy lub dawania zabawki to dla niego wymuszona reakcja. Trzeba przeczekac histerie i dopiero na psa reagowac. [quote name='wilczakrew'][B]Tego musimy spróbować, niestety Pani trenerka stwierdziła, że jest on jeszcze za młody na wydawanie komend i naukę .[/B][/quote] Blad. Jesli pies ma 8 tygodni to najlepszy okres na nauke. Pies wszystko przyswaja ekspresowo od 8 do 12 tygodnia zycia. Potem tylko naprawiamy bledy. [quote name='wilczakrew'][B]Ja tak własnie robie łapie go za pysk aż lekko zaskowyczy wtedy puszczam i jest spokuj, z podniesieniem jest problem bo bardzo tego nie lubi i wzmaga to w nim agresje.[/B][/quote] U mnie podnoszenie psa i branie na rece jak byl maly wywolywalo warczenie. Wiec robilam to najczesciej jak sie dalo, jak pies nie warknal to dostawal smaka. Przeszlo mu. [quote name='wilczakrew'][B]Własnie ostatnio dostał kompletnego bzuma o 2 w nocy i nie można go było opanować. zaczoł mnie gryżć i łapać za łydkę dostał wtedy dwoma palcami po ogonie i został przeze mnie zignorowany, poprostu odwruciłem sie i wyszedłem z pokoju bardzo go to zdenerwowało bo zaczoł na mnie krzyczeć i pobiegł do żony zaczynajac sie wyzywać na serwetce z ławy. Oczywiscie prosiłem, zonę aby go wyżuciła do kuchni i zostawiła ale było inaczej.[/B][/quote] Dlaczego bylo inaczej? Hmm rozumiem, ze co innego robisz z psem Ty, a co innego Twoja rodzina. Jesli Twoja zona nie bedzie przestrzegala zasad postepowania z psem takich jak Ty to wilczak szybko to wykorzysta. Z tego co piszesz wynika, ze juz wykorzystal. Musicie wszyscy umowic sie na podstawowy regulamin nagradzania i karania psa i tego co mu wolno, a co nie. Przestrzegac zawsze i wszedzie i wszyscy tak samo. Musicie pamietac o duzej ilosci nagrod i malej ilosci karania. Taka nauka trochepotrwa,u jednych psow szybciej u innych dluzej. Jedno mnie zastanowilo. Piszesz, ze psiak ma 8 tygodni, a macie go od dwoch. Mial 6 jak byl zabrany od matki? Czy to troche nie za wczesnie?
  24. Mam pare pytan na wstepie :) Czy wiedzieliscie wczesniej cos o tej rasie i skad przyszedl wam do glowy akurat wilczak :) (tak z ciekawosci). Mieliscie juz kiedys psa? W jakich momentach pies "rzuca sie i gryzie" - co robicie, jaka pora dnia? Ila czasu spedzacie na zabawach z psem? Ile psiak ma teraz tygodni? Niestety zlapanie za kark i potrzasnie, to najgorsze co mozna w takim przypadku zrobic. Przemoc wywoluje przemoc. Jesli chcemy zyc z psem w zgodzie, nie nalezy zaczynac od stosowania przemocy. Psy i wilki w ten sposob sie nie traktuja. Nie dziwi mnie, ze wzmaga to agresje u psiaka. Nie wiem dokladnie z jakiego powodu pies to robi - nie jestem na miejscu - moze to byc zaczepka do zabawy lub przekazanie czegos innego. Trzeba psu na spokojnie wytlumaczyc, ze gryzienie nas jest zle. Najpierw proponuje nauczyc komendy "FUJ" i "DOBRY PIES". To podstawa w pierwszym porozumiewaniu sie z psem. Przy kazdym zlamaniu "naszego regulaminu" pies dostaje stanowczym tonem (nie krzykiem) komende "FUJ" (fe, nie, albo jaka inna chcemy) i zaleznie od sytuacji albo zabierane jest mu to co niszczy, albo jest ignorowany, albo robimy podmianke (nasz but na kapec do gryzienia). Przy podmianie psiak szybko sie uczy co wolno gryzc, a co nie - no i wie, ze ma swoje wlasne gryzaki. Nie da sie go calkowicie oduczyc gryzienia wszystkiego. (Pewnie niektorzy stwierdza, ze sie da, ale po co - to nie zdrowe ;) ) Druga wazna rzecz to ciagle nagradzanie smakiem i zabawa oraz komenda "DOBRY PIES" (lub inna) za wszystko co pies robi po naszej mysli. Szczeniaki zalapuja te komendy super szybko. Tylko trzeba miec oczy dokola glowy i byc konsekwentnym. Jak psiak zalapie, bedzie wam o niebo latwiej. Co do gryzienia. Kazda forma powinna byc ukarana komenda FUJ. Ja w takich przypadkach ignorowalam psa i zostawialam na chwile samego lub (w zaleznosci od sytuacji) przenosilam gryzienie na zabawke. Przy przeniesieniu gryzienia na zabawke: w momencie gryzienia nas jest FUJ, wepchniecie do pyska sznurka, pies gryzie - DOBRY PIES. Przy zostawieniu psa po chwili wraca sie z zabawka i smakiem. Jest zabawa, smaki i "DOBRY PIES". Jak tylko zaczyna gryzc, to zabieramy zabawke i ignorujemy. Oba sposoby dzialaly. Przy wiekszej nachalnosci mozna zlapac za pysk i psiaka odsunac, lub podniesc na chwile i opuscic (takie oderwanie na moment od ziemi). Jak na nas skacze to idziemy tam gdzie nie ma zasiegu i dalej ignorujemy, ale nie caly dzien - to musi byc chwila, zeby pies sie uspokoil i zrozumial, ze to co robi nam sie nie podoba. Lub odwracamy uwage zabawka. Mozna psa na chwile gdzies zamknac - ale to gora 10 sekund i w miejscu, gdzie nie ma zabawek. Jesli po karze wracamy, to najlepiej od razu przywolac psa, wyglaskac i dac smaka. W ten sposob psiak nie bedzie sie nas bal. Szybko nauczy sie, ze jak gryzie nie ma zabawy. Ale podczas kary nie moze miec w zasiegu niczego, co moze zastapic zabawa z nami - zadnej lezacej na ziemi zabawki, zwisajacego obrusu etc. Bo bedzie sie bawil sam i nic nam z takiej kary nie wyjdzie. Chyba, ze zabawke dostaje od nas, bo robimy przeniesienie agresji na nia. Psa mozna jeszcze wyciszyc biorac go na rece, ale to w przypadkach totalnej glupawki - nie ciagle. Trzeba to zrobic tak, zeby nas nie ugryzl ani sie nie wyrwal. Gadamy do niego. Trzeba pamietac, zeby caly czas byc milym. Jesli my jestesmy mili pies w koncu zalapie, ze tak jest lepiej. Krzyczenie na psa i szarpanie sie z nim nic nie zmieni. To trudne na poczatku, bo jak pies nas podgryza automatycznie wywoluje u nas agresje. Trzeba reagowac spokojnie i w kolko tak samo. Gryziesz, to siedz sam. Nie ma zabawy ani smaka. Nie gryziesz? Jest zabawka i smaki. Poza tym powinnismy od poczatku oduczac agresji przy kosci. Dajemy do ogryzania i trzymamy caly czas, glaszczac psa. Ale nie na sile to troche trwa - u jednego psa dluzej u innego krocej. I nie karzemy za to, ze warczy! To minie (u mnie po ponad 3 miesiacach). Uh rozpisalam sie. Przetestowalam wszystkie metody u swojego wilczaka i to dziala :) Tylko wszystko trzeba robic powoli i na spokojnie. Grunt to konsekwencja i pozytywne nastawienie. Tu trzeba jak z dzieckiem :P A co do przedszkola. Mozecie pojsc dopiero jak maluch skonczy 3 miesiace i jest po wszystkich szczepieniach. Ale cwiczyc takie rzeczy jak "siad" mozecie juz w domu.
×
×
  • Create New...