Witam na tym forum! Mamy już ( Toy i ja) za sobą 3 lata pracy w dogoterapii i temat żywo mnie interesuje. Mam też swoje doświadczenia i obswerwcje nabyte w działaniu i nie uważam wcale że wiem wszystko i lepiej, wręcz przeciwnie-ciągle uczę się od Was i stąd moja tu obecność.
Ale do rzeczy - pytanie jest - jaki pies. Uważam że jest to pytanie o cechy psa a nie o jego wygląd czy rase. Jakie cechy - to już wielokrotnie zostało powiedziane i rózne organizacje stawiają rózne wymagania. Ale pamiętać trzeba że nie ma psa IDEALNEGO i omnibusa, który do każdego rodzaju terapii będzie dobry. Do pracy z pacjętami z mocno ograniczonymi możliwościami poruszania się , tam gdzie będzie potrzebne wspieranie się na psie, tam gdzie jest duże prawdopodobieństwo że pacjent, na przykład dziecko, nie panuje nad siłą uchwytu, może ścisnąć, naprzeć ciałem- tam potrzebny jest duży pies i niekoniecznie bardzo żywiołowy. Ale już na przykład jeśli przy osobie unieruchomionej wesoło skacze mały piesek , wskakuje na kolana, kręci się zabawnie, wywołuje radość i prowokuje do ruchu- to będzie super- prawda? W grupie dzieci mały pies jest narażony na niebezpieczeństwo ale już w grupie starszych nie. Pod małym psem pacjent nie przeczołga się, ale mały pies może wskakiwać na pacjenta i to może być wspaniała terapia bodźcami. Do ludzi bojących się psa można najpierw przyprowadzać maluchy zanim zacznie oswajać się z wiekszymi itd . Bardzo ważne jest żeby pamiętając że nie ma psa do wszystkiego, rozpoznać dobrze predyspozycje psa i jego upodobania i te wzmacniać w trakcie szkolenia a potem wykorzystać w dobrze dobranej do niego terapii, a nie odwrotnie-uczyć psa tego, co jest mu obce i niemiłe i przymuszać do pracy która nie sprawia mu przyjemności. Stąd te psie mordki rozpaczliwie CSujące na tak wielu zdjęciach z "dogoterapii".
Jeśli jakaś organizacja prowadzi działalność w określonej placówce, np w przedszkolu z dziećmi o średnim stopniu niepełnosprawności, to wie jakie psy się w tej konkretnej pracy sprawdzają i takie sobie dobiera. Ale jeśli ta organizacja oferuje szkolenie dla innych, to powinna uwzględnić też w programie inne rodzaje działalności terapeutycznej i pomóc kursantowi trafnie rozpoznać co może dobrego ze swoim psem zrobić. Uważam że dyskusja o wyższości labka nad malamutem albo twierdzenie że tylko taka rasa albo że kundelki nie , to jakieś dziwne przepychanki - ale to już inny temat...
pozdrawiamy wszystkich-magda, amigo, amba,toy