Jump to content
Dogomania

christo_fair

Members
  • Posts

    661
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by christo_fair

  1. Zatem stawiam się o 19.00 na sobotniej kolacji :) A może gdzieś tam Cwaniak się przeprowadził? Cudny kawaler :) Masz jakieś wieści, czy dał się trochę oswoić? Są postępy? Jeśli to fioł, to bardzo przyjemny ;) Bardzo dziękuję za informację :) Marnie liczę, ale wychodzi mi, że wg tych wskazówek kot, który waży 3 kg, powinien dostawać 136 mg tauryny dziennie... Tylko nie wiem, czy zapotrzebowanie psa i kota na taurynę jest takie samo...? A już nie wspomnę o tym, że byłam przekonana, iż taką taurynę, to tylko kotom się podaje, a psy mają jakiś swój "złoty środek" :)
  2. Oj, biedna kicia... shoto też nie ma lekko :( Kciukam.
  3. Cieszę się, że Animonda wchodzi :) Nasz wet twierdzi, że koty "wychodzące" trzeba odrobaczać co trzy miesiące, te, które nie wychodzą - co pół roku i to po badaniach. Ale takie "miejskie"?... Nie mam pojęcia... Uprzejmie informuję, że gęsi smalec dla szanownej kici nabyłam :) Jeśli będziecie na kolacji w sobotę, to podrzucę. Psom surowe? No proszę - jak to mawia Ula - człowiek uczy się całe życie, a i tak głupi umiera ;) Takie mięso z tauryną to byłaby najwyższa półka, ale ja nigdy tak nie suplementowałam, nie mam pojęcia, w jakich proporcjach.
  4. Ja brałam z Lidla, było na tackach i było ok. I nie wiedziałam, że gęsi smalec, to towar deficytowy ;) Zajrzę do swojego sklepu, gdzie sama kupowałam - jak będzie, to Wam podrzucę. Tzn. Matce podrzucę, do rąk Twoich :) No i jaki tam głupi - łapałaś koty w klatkę, to jest dopiero wyczyn! :) Cieszę się, że mogłam się do czegoś przydać, bo gdyby dogo wiedziało, jaka ja jestem zielona w sprawie psów, to pewnie by padło z wrażenia ;) Tak, mięso dla kotów, to mięso surowe. Psom podobno się gotuje, a paskudne drapieżniki wciągają surowiznę :) Strasznie jestem ciekawa, czy Kicia zechce :) I tak całkiem z boczku jeszcze dodam, że przydałoby się przemycić kotce jakąś tabletę od robali - zawsze to ekonomiczniej karmić kota pustego, niż takiego z lokatorami ;)
  5. Nie wiem, czy pomogę, bo żaden ze mnie koci dietetyk, ale powiem, co wiem :) Ten bigos, to najpierw trzeba rozmrozić ;) A co do mięska, to jedna porcja powinna być zbliżona wielkością do tych saszetkowych. Jeśli Kicia wciąga na raz jedną saszetkę 100 g, to i mięsa można jej tyle dać. No i można kupić więcej, poporcjować i zamrozić, jak bigos ;) Do porcji mięsa dodajemy pół żółtka... i tu widzę minę Uli ;) Mięso, za którym kociarze nie przepadają, to kurczak (bo podobno nafaszerowany hormonami, antybiotykami i czym tam jeszcze...) i wieprzowina (kiedyś była nośnikiem jakiejś choroby, którą koty mogły się zarazić. Choroba podobno została wyeliminowana, ale niechęć do wieprzowiny pozostała.) Ja swoim futerkom daję mięso z indyka. No i dla Matki najlepsze by było mięso mielone: ona je na podwórku, gdzie nie czuje się pewnie, więc chce zjeść jak najszybciej. Mielone pochłonie w czasie podobnym do posiłku saszetkowego. Mięso z żółtkiem raz w tygodniu. Nie wiem, czy zimą dawać jej jeszcze porcję czystego mięcha... Animonda jest suplementowana, ma taurynę i inne wynalazki, których w naszym spożywczym mięsie nie ma. Latem, to Kicia sama sobie te suple zdobędzie, to drapieżnik, ale teraz...? A, no i do mięsa (tego z połówką żółtka) można dodać trochę gęsiego smalcu... Ula, no nie patrz tak na mnie, to nie moja wina! ;) W tym smalcu są jakieś miłe kotu składniki, a poza tym on ułatwia odkłaczanie. To ja już sobie pójdę... ;)
  6. A w życiu nie uwierzę! O, właśnie! I te oczęta jak koraliki :)
  7. O matko, jaka śliczna! Właśnie odkryłam wątek Gajuli i pozwolę sobie na podglądanie tego cuda :) Ona wygląda tak, jakby z jakiejś kreskówki uciekła!
  8. Piękny obrazek! Specjalne uściski dla cudownego Wojownika :)
  9. Przelew poleciał. I ja dziękuję, a dla shoto podziw wielki - nie każdy dałby radę...
  10. To zależy, ile Kicia waży, no i jaka to karma. Jak już zacznie jeść Animondę... a ciekawe, czy zechce ;) to dzienna porcja tej karmy dla małego (3 kg) kota to 200 g. Na tacce jest chyba 100 g, więc dwie tacki dziennie. Dla 4 kg kota - 250 g. Można też co jakiś czas dać surowe mięso wymieszane z żółtkiem. Można - w sensie "dla zdrowotności kotki", a nie możliwości Uli, bo tych nie znam :)
  11. Dobry wieczór. Mogę prosić numer konta?
  12. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, pluszaku :)
  13. Spokoju, ciepła i przede wszystkim zdrowia :)
  14. Zdrowia i spokoju, pluszaczku :)
  15. Ojej! Przepraszam najmocniej, się pomyliłam! Tak się kończy łażenie nocą po forum, jak człowiek już ledwo patrzy, a jeszcze próbuje coś doczytać...
  16. To nie wina "Twoich" wdzianek, bo na pewno są idealne, tylko niezwykła sprawność Filcusia ;) Moje koty też się nie zagrzebują - jeśli chcą się dogrzać, kładą się na źródle ciepła ;) czyli na szerokich grzejnikach i na hamakach przyczepionych do tych grzejników. Jak nie miałam wystarczająco szerokich kaloryferów, włączałam matę grzewczą - koteły przyklejały się do niej bezbłędnie. Wet twierdził, że to wystarczy, bo koty głupie nie są i marznąć nie będą, jeśli mogą sobie doopki podgrzać. A kotki były w trakcie leczenia kociego kataru, więc musiały mieć ciepełko. No tak, Przecież Filcakowi sierść dopiero odrasta! Tak czułam, że coś mi się zapomniało!
  17. Się uśmiałam z tej petardy z myszą w zębach :) Bębenku, a czemu chcesz ubierać Filcusia we wdzianko i obróżkę? Przepraszam, może czegoś nie doczytałam i są jakieś konkretne powody... Bo koty bardzo nie lubią ubranek. Obróżki też nie są polecane, jeśli nie są konieczne. Kot potrafi się taką obrożą o coś zaczepić i wtedy duże nieszczęście... Nawet te, które rozpinają się na szarpnięcie, czasem zawodzą. Pozdrawiam Was serdecznie :)
  18. Dobry wieczór :) Podczytuję wątek od początku, podziwiam gryzonki i trzymam kciuki za zmagania kotełków. I Twoje, Bębenku... Tyś(ka) podpowiedziała już, gdzie jest kopalnia wiedzy na temat felvików - ja również gorąco polecam wątek na miau. Bębenku, to nie żadne fatum. I żadnego pecha nie przynosisz. Dajesz im serce, opiekę, pomoc. Dajesz im wszystko, co najlepsze. Ściskam Was mocno.
  19. Przyszłam odwiedzić pluszaczka, a tu taaaki jęzor!
  20. ...a Ula tak pięknie cicia i tak dobrze karmi, że na pewno w końcu zlecą się kotełki z okolicy, więc będzie się czym dzielić ;)
  21. Bardzo się cieszę, że mogłam spotkać i Ulę, i Kicię :) Mam nieśmiałą nadzieję, że Kicia zechce wciągnąć takie wynalazki bez wzmacniaczy i zbożowych dopalaczy ;)
×
×
  • Create New...