Jump to content
Dogomania

adria0606

Members
  • Posts

    31
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by adria0606

  1. Choć do sylwestra i Nowego Roku pozostało nam mnóstwo czasu, to już dziś chciałabym Was prosić o pomoc w opisanej poniżej sprawie. Mój 4 - letni pies Max panicznie boi się odgłosu wybuchających fajerwerków i to nawet jeżeli wybuch jest ledwo słyszalny i gdzieś bardzo daleko. Nigdy nie zapomnę jak to było w ubiegłym roku. Max przez wiele dni bał się wyjść na spacer. Gdy tylko wyszliśmy na spacer on juz chciał wracać do domu i tak napierał, że łapki miał zakrwawione:placz: Nie tak dawno ktoś w poblizu gdzie mieszkam postanowił wystrzelić fajerwerki. Na to całe nieszczęście byłam z Max,em na dworze i zaczęło się! Teraz Max panicznie boi się tam przechodzić - on rozpoznaje to miejsce i wówczas nici z dalszego spaceru. Ponadto od tamtego czasu zaczął bać się wychodzić na spacer gdy jest ciemno(?) Zaczyna skąmleć i napierać do domu choćby nie wiem co. Proszę podzielcie się ze mną uwagami w tym "wybuchowym" temacie. Może znacie jakieś lekarstwo na te paniczne lęki mojego psa?
  2. [quote name='Soshka']Witam.... Mam nadzieję, że nie dubluję tematu, ale naprawdę szukałam i nie znalazłam podobnego. Najbliższy temu o czym chcę porozmawiać z Wami psiarzami jest wątek o paskudnych reakcjach niektórych "ludzi" na psiaki odmiany kundelkowej [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=7373"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=7373[/URL] Na dwunastej stronie Surprise pisze (skracam): No właśnie. Dzieci kojarzą nam się często z niewinnością, wrażliwością. Nie ma nic wspanialszego niż póltoraroczna "larwa" wyciągająca z zachwytem łąpkę w moją stronę kiedy przechodzę w pobliżu z psem na smyczy. I takie historie wywołują u mnie łagodnie mówiąc szok poznawczy. A co robić w takich sytuacjach jak ta opisana przez Surprise? Ja też ostatnio stanęłam w obliczu okrucieństwa w stosunku do psa, którego miałam pod opieką - ze strony dzieci. Takich ok. 7 lat.... :crazyeye: Prawie dzień po dniu. Pies, siedzący spokojnie przed sklepem, został obrzucany kamieniami (!!!!!!) przez jednego "słodkiego malucha". Inni dwaj tupali na lękliwą sunię, ciesząc się jak się kuli ze strachu i szczeka, następnie zwierzaka opluli (już po zajściu zauważyłam, że po boku spływają jej ohydne gluty!) :placz: Co robić?! Przecież nie pourywam uszu, nie spiorę tyłka - jak mnie ostro korci... Poza tym jestem zagorzałą przeciwniczką bicia. Mogłoby to wywołać odwrotny skutek, a więc jeszcze więcej małoletniej nienawiści i agresji. Takie dzieciaki po prostu robią to, czego już nauczyli ich dorośli. Tak podejrzewam. Jak reagować? Tłumaczyć? Zawstydzać? Łapać za ucho i wzywać policję (=robić aferę rodzicom) - to ostatnie na pewno miałoby sens w przypadku Surprise. A w moim? Panom z Policji skuczeć za każdym razem, że mi bachor opluł i nastraszył psa? :( W pierwszym przypadku zgłupiałam. Nie zrobiłam nic :shake: Za to jednego z tych tupiących i plująych (jeden uciekł) potraktowałam stwierdzeniem w stylu "Czy naprawdę uważasz, że ten piesek nie ma uczuć? Że nie boi się ciebie? Jak byś się poczuł, gdyby jakiś wielki potwór tak cię potraktował?". Dzieciak milczał, ale nie wiem co sobie myślał - "Niech się ta stara krowa zamknie?".[/QUOTE] Brak odpowiedniego wychowania dzieci i przygotowania do życia na naszej planecie gdzie oprócz ludzi są też wierzęta, rośliny itd. to wynik takiego patologicznego zachowywania się dzieciaków i/lub dorosłych w stosunku do zwierząt i tego co go otacza. To dzieciaki z ubogich w miłość rodzin. Ale nie oznacza to, że nie należy odpowiednio reagować na takie złe zachowywanie się w stosunku do psów. Ja też w moim meijscu zamieszkania mam takiego 4-5 letniego delikwenta, który uwielbia prowokować mojego Maxa. Mały bachor gdy widzi mojego psa (nawet gdy Max jest na balkonie) zaczyna prowokująco szaleć: wrzeszczy, biega tam i z powrotem kontrolując wzrokowo Maxa. To ochydne i szlone zachowywanie sią bachora zakończy sie kiedyś nieprzyjemnie. Tak jak Max uwielbia dzieci tak tego bachora znienawidził. Nikt zresztą tego dzieciaka tutaj nie lubi, bo on nie da sie polubić. Co z niego wyrośnie? Aż strach pomyśleć.
  3. adria0606

    Ozzy - Pozegnanie

    To dla Ciebie Ozzy - śmierć miałeś okrutną , zgotowaną przez bestialskiego człowieka - śpij pieseczku. Kochamy Cię! [*] [*] [*]+ [*] Cztery światełka przesyłamy Tobie Ozzy : ode mnie od mojego syna od mojego męża i od naszego kochanego pieska - Max,a :-( :-( :-( :-(
  4. [quote name='Asior']nie ujawnili twarzy ...miała zasłonietą twarz rekami[/quote] Witajcie! Właśnie przeczytałam wstrząsający artykuł o Ozzy. To straszne. Postanowiłam natychmiast zarejestrować się w "Dogomani". Ja tez mam pieska (4 letniego kundelka), który ma na imię Max.Ja, mój (12 letni) syn i mój mąż kochamy Maxa całym sercem. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ja zawsze miałam psa - to wspaniałe zwierzęta zasługujące na naszą miłość. Żal i ból przeszywa moje serce po tym jak przeczytałam dzisiejszy artykuł o Ozzy. Żałuję, że wcześniej nie poznałam "Dogomani" i Ani.
×
×
  • Create New...