juz teraz nie placze i wstala wreszcie. chyba ja rzeczywiscie bolalo, chociaz miala przeciwbolowy srodek:-(.. zaczela na tych chwiejnych nozkach chodzic i walic glowa w co popadnie. ma urocze ubranko za to. zastanawiam sie tylko, czy bedzie sie mogla w nim zalatwic..
o, a teraz juz chyba coraz bardziej dochodzi do siebie bo usilowala zaszczekac