Jagienka - i swietnie! oby takich osob bylo wiecej...
ale wiadomo niestety, ze ludzie czesto biora zwierzeta wlasnie na prezent dla dziecka i wtedy to jest jak zabawka. co troche slysze, a to ktos oddaje krolika, bo sie znudzil (nawet sie nie pofatygowali wymyslec inny powod) a to psa itd...
trzeba liczyc sie niestety ze wszystkimi nimilymi ewentualnosciami, bo sa one wciaz u nas nagminne...
ale nie sadze, zeby ktokolwiek chcial obrazac, wiadomo, ze nie wszyscy sa tacy. mi tez rodzice kupili psa jak bylam mala i prosze co ze mnie wyroslo ;)