kurcze już myślałam że kobitki się zgadzają na maxsa a tu starcie:roll: no ale Agniest może teraz znowu będzie trochę spokoju bo wiesz po burzy przychodzi słońce:eviltong: a i tak jakby przyszło je rozdzielić to jedna za drugą by płakały,wiesz mój Huzarek jak był chory to jezdziłam z nim do weta.100 km bo tam mamy swojego dobrego lekarza ,więc prawie cały dzień mnie nie było z nim w domu bo swoje jeszcze w poczekalni musiałam odczekać i to wszystko trochę trwało ,to Gapcia w domu nie jadła i nie piła leżała w kącie i była obojętna mój mąż mówił że smutek w jej oczach był taki że za serce łapało ,a jak przyjechałam z Huzarkiem po wizycie to chodziła jak sprężynka i na krok go nie opuszczała i dni dobroci były:loveu: a w sobotę tak go dziabnęła za fafekę że aż krew mu leciała i tak to jest z tymi babami:evil_lol:
wszystkiego dobrego POZDRAWIAMY;)