no właśnie jakoś cichutko z domkiem u Filonka,ale wiemy że musi on sprostac wymaganiom związamym z podawaniem leków,jak dla mnie np.to nie jest problem,miseczka z tabsami zawsze stoi koło karmy mojej Soni ,więc nie zdarza sie zapomnieć a potem wchodzi podawanie w krew i robi się to odruchowo-nowy domku szybko się nauczysz :)