Dwa tygodnie temu wzielam sunie ze schroniska wg opiekunow okolo roczna w typie kaukaza. Dla mnie to byla sunia mlodsza w typie leonbergera. Przez tydzien wszystko bylo ok - suk lagodny w stosunku do ludzi,dzieci i psow plci obojga. Oczywiscie spacery na smyczy i ostroznosc w stosunkach psich bo nie znam jej na tyle aby wiedziec jak zareaguje szczegolnie, ze jest bardzo bojazliwa. Sunia wyrywa sie do psow chcac sie bawic - to wyraznie widac ale poniewaz panuje psychoza (duzy pies agresor) pozwalam sie bawic z psami ktorych wlasciciele sie nie boja. Po tygodniu tak samo wyrwala do suk ale tym razem ze szczekiem i warkotem, merdajac ogonem. Nie puscilam, uspokoilam i odeszlam w druga strone - ciezko bylo ale odpuscila sobie zabawe. Potem reagowala juz tak samo na wszystkie psy. Kiedy pozwalalam jej podejsc cudownie sie bawila, z malym psem bardzo ostroznie z duzym sie siluje. Potem zaczela zagarniac ziemie bez zalatwiania sie a nastepnie robic to z warkotem. Na moje zdecydowane NIE przestaje. Doprowadzilam do tego, ze kiedy wyrywa sie do psa i warczy mowie DOSC i wtedy uspakaja sie po dluzszej lub krotszej chwili i mialam nadzieje, ze opanujemy ten dziki zapal do zabawy ale dzisiaj wyskoczyla do terierki szcekajac i warczac jak zwykle tylko byla zjezona. Okazalam niezadowolenie mowiac podniesionym glosem "co to bylo, co pies zrobil" i suk natychmiast sie uspokoil, usiadl i czekal spokojnie az terierka podejdzie. Przy czym dziwne bylo to, ze terierka przestraszona na poczatku tym niespodziewanym "atakiem" wyraznie miala ochote podejsc i sie pobawic ale moja psica ja zignorowala i sobie poszla.
Nic z tego nie rozumiem. Moze ktos zetkna sie z takim zachowaniem suki. Mam swiadomosc, ze pies jest niewybiegany i roznosi ja energia. Moge jej zapewnic tylko spacery ze szkoleniem bo zadne zabawki jej nie interesuja.
Za kazda porade bede wdzieczna, nie chce zrobic z niej agresywnego psa przez bledne dzialanie.
Pozdrawiam
[IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/fa5e61e06e0ce09808a949e8f0b3553a,5,19,0.jpg[/IMG]