Jump to content
Dogomania

Roxana

Members
  • Posts

    5180
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Roxana

  1. Roxana

    Hektorek :)

    Cześć Bonsai :) Już dawno Cię wypatrzyłam na Dogo :razz: Ze zdjęciami narazie lipa bo aparat do kitu :mad: Ale jak tylko będzie sprawny to będa i zdjęcia- obiecuję :)
  2. Herunia do góry!
  3. Mróweczka się przypomina :multi:
  4. Charcia się pokazuje :multi:
  5. Pepsula się pokazuje :multi:
  6. Nie, no Celinko :lol: Twoje muszkieterki jak zwykle zabójcze :loveu: A Hektorek to już wogóle :loveu: Byłam dziś na pobraniu krewki i już się ostro denerwuję, bo od lat mam kłopoty z krzepliwością krwi i już dwa razy przez to miałam odkładaną operację. I dziś przy pobieraniu laborantka znowu miała kłopot bo jak zaczeła pobierać to nie można było zatrzymać :angryy: Już mnie ostrzegła, ze kiepsko to widzi :shake: Ja się chyba zastrzelę no :placz: Nie można odkładać w nieskonczoność tej operacji, bo ja już naprawdę z bólu nie mogę wytrzymać... A ile można łykać prochów przeciwbólowych, które i tak już praktycznie nie działają :-( I wszystko mam zapięte na ostani guzik, opieka dla dzieci i rodziców załatwiona w pracy wszystko ustawione i co? Wszystko na nic? Qrcze- ja nie chcę :placz: Wynik mam odebrac w sobotę to do tego czasu ja chyba sfiksuję kompletnie... Ale Ci Celinko topic zaśmiecam :oops:
  7. Bunia nigdy mi w domku nie napsikała, więc myslę, że to napewno ze strachu albo inne psiaczki wyczuła :razz: Bunia jest naprawdę spokojnym psiakiem, który kocha ciepły swój kącik- schowa się właśnie cała pod nakrycie- i tyle Bunię widzieli ;) Napewno nie napsoci Ani rodzicom i pewnie tak jak ja pokochają tą malutką kruszynkę... Qrcze była u mnie dwa tygodnie i przywiązałam się do tej sunieczki- właśnie dlatego, ze jest takim dobrym towarzyszem :loveu: Bunieczko- myślę o tobie malutka i trzymam mocno za Ciebie kciuki :loveu:
  8. Trzymamy, trzymamy- Korniszku bądź dzielny!
  9. Bunia właśnie pojechała z Anią do domku Jej rodziców :loveu: A u mnie w domu- czarna rozpacz...:placz: Moja młodsza córka tak płacze... Ja zresztą też :-( Muszę się otrząsnać Cioteczki kochane. Może Ania później wejdzie i napisze parę słów jak tam Bunia u Jej rodziców sie przywitała. Dziękuję Aniu- Tobie i Twoim rodzicom :Rose:
  10. Qrcze- 200 zł? :crazyeye: To jest stanowczo za dużo :shake: Ludzie czasem upatrzą sobie jakiegoś pieska i jak mają dać 60 zł, to dla nich za drogo. Wiadomo przeciez, ze adopcja pieska nie konczy sie tylko na jego wykupieniu jeśli chodzi o kwestie finansowe. Przecież dochodzi do tego jeszcze wet, czasem może jakieś leczenie, no i zakup wszystkiego co wiąże sie z posiadaniem psiny w domu. Czemu chcą aż tyle? Przeciez to tak jakby z góry skazywali tego jamnisia na dożywocie w schronie... Qrcze, qrcze i jeszcze raz qrcze :angryy:
  11. Dziękuję bardzo :oops: :loveu:
  12. Dzięki Akucha :loveu: Ja Cię Celinko doskonale rozumiem... Pisałam Ci, jaka u mnie sytuacja. W tym roku totalnie wszystko spadło na moją głowę. Całe przygotowania do świąt- te porządki(z moim kręgosłupem:placz: ) i cała reszta... Mamkuję moim dzieciom, moim psiakom i innym swoim zwierzakom a do tego doszła mi teściowa- po ciężkiej operacji, która kompletnie nie ma sił na cokolwiek, teść po dwóch zawałach, które przeszedł w dwa dni- dzien po dniu i też w styczniu będzie operowany. Człowiek, który w tej chwili też jest do niczego(sam tak o sobie mówi). Musiałam tez pomóc mojej mamie, która też bardzo choruje- więc dwa domy na głowie i synek mojej przyjaciółki, która obecnie nie jest w stanie się nim zająć... Super- co nie? Ale ja zawsze sie pocieszam, ze jest tak kiepsko, że gorzej być nie może, więc musi już być tylko lepiej :roll: I jakoś człowiek ciągnie do przodu, wbrew prawom fizyki, bo zdawałoby się, że taki balast, to może tylko pociągnąć w dół... Ależ, się naurzalałam- aż mi głupio, ale i lżej. Bo komu mam to wszystko powiedziec? Właśnie chyba tylko Wam Cioteczki :loveu:
  13. Jutro, najdalej w piątek wszystko się rozwiąże i wtedy zaraz Wam napiszę. Oczywiście Bunia nie wróci do schoniska- absolutnie :shake: U mnie konczy tymczas, bo mogłam ją wziąć na te najważniejsze dwa tygodnie aby kwarantanny nie przechodziła w schronie. Dalej wszystko będzie dobrze, czekam tylko na info od Amiśki co i jak. Będę wiedziała- zaraz powiadomię!
  14. Czy Charcia jest w ciąży? Charcia- do góry!
  15. Podnosimy Mróweczkę :multi:
  16. Podnosimy Herę :multi:
  17. Malutka Pesi do góry :multi:
  18. Bunia- konczy u mnie tymczas... Gdyby nie moje felerne zdrowie, i operacja, która nademną wisi, pewnie by jeszcze u mnie została... Ale niestety nie moze :-( Pozegnanie będzie dla mnie straszne, bo już zapadła mi w serduszku ta mała śliczna, kochana dziewczynka. Zasługuje na wspaniały domeczek z dobrymi ludzmi, toleruje inne zwierzątka, toleruje dzieci- jest naprawdę kochana :loveu: Buniaczku- życzę Ci wszystkiego naj, najlepszego! Kocham Cię... :-(
  19. Dziękuję cioteczki za wparcie duchowe :loveu:- bardzo mi ono potrzebne! Jutro lub w piątek musze jeszcze zrobić końcowe badania z krwii przed zabiegiem. Mam nadzieję, ze wszystkie wyjdą dobrze- bo jak nie :angryy: to mnie chyba coś trafi. Wszystko byłoby na nic... :mad: U mnie święta upłyneły rodzinnie i szybko... Nim się obejrzałam już się skonczyły i wróciła rutyna. Okres świąt najbardziej cieszy oczywiście dzieci- niech cieszy, bo narazie nie zdają sobie sprawy jakie to faktycznie jest wyczerpujace- zwłaszcza dla mam :roll: Ja mam dwie córcie, więc tym bardziej się cieszę, ze one się cieszą- kiedyś będą zasuwać aby wszystko było u nich w święta zapięte na ostatni guzik i pewnie nie raz i nie dwa sobie pomyślą- "qrcze co takiego fajnego jest w tych świętach..." :evil_lol: No, ale narazie mają luzik- mamcia wszystkiego dopilnuje :cool3:
  20. Jak Korniszek zniósł operację? Mocno kciuki trzymałam- dzielny był chłopczyk? Czy wszystko okej?
  21. Witam Was Cioteczki :) Ja oczywiście cały czas podtrzymuję swoje słowo co do pomocy dla Pani Irenki. Ale wiem też, że jest Ona osobą bardzo skromną i wszytko trzeba pomału, bo i tak już to co się obecnie wokół Niej dzieje ją szokuje- a co zadużo na raz to nie zdrowo. Ja obecnie mam taką sytuację, ze nawet nie mam teraz jak podejść do Pani Irenki, mam psiaka na tymczasie (oprócz swojej czwórki)- to mam piąteczkę, no i szykuję się na 3 stycznia do operacji. Jak już będę po wszystkim to dziewczyny napewno będą wiedziały i jaki rozmiar ubranek P. Irenka nosi i co tam jeszcze potrzeba to ja pomogę. No i po operacji będę mogła do Nich wpadać w odwiedzinki- bo od siebie z domku mam blisko. Pozdrawiam
  22. Roxana

    Hektorek :)

    Dziękuję Celinko za wsparcie duchowe :loveu: - jest mi ono bardzo potrzebne...
  23. Hera się przypomina- śliczna z niej dziewczyna :multi:
  24. Mróweczka na I stronce się pokazuje i kochanego domku wciąż poszukuje... :Dog_run:
  25. 27 grudnia? Ależ to już jutro! Ojejciu Korniszku, będę trzymała za Ciebie kciuki mocniutko!
×
×
  • Create New...