Jump to content
Dogomania

Roxana

Members
  • Posts

    5180
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Roxana

  1. Nie, no ja myśle, że Kornisz ucieszył sie ze spodkania z Hawrunią :cool3: Korniuszku- hopamy do góry :multi:
  2. Jestem zszokowana odejściem Pluta :-( Normalnie nie wierzę...
  3. [SIZE="5"][COLOR="Purple"]Kochany Buniaczku :loveu: Gdzie ten Twój domeczek maleńka? Szybciutko na górę hopkamy :multi: [/COLOR][/SIZE] Nie wiem czemu ale mi na Allegro się Buni zdjęcia nie wyświetlają. Czy komuś jeszcze też?
  4. Mnie też może w niedzielę w końcu uda się dojść do pani Irenki i Maksia.
  5. Nie jest źle- może być. Tylko jestem dzisiaj jakoś tak dziwnie zmęczona. A tak wracając do rozmowy o reakcji sąsiadów czy innych ludzi na to, że ktoś ma więcej niz jednego psa- to ja dla moich sąsiadów jestem DEBIL :roll: Autentycznie tak mi sąsiadka powiedziała, że tylko debile mają w domu cztery psy. Ona oczywiście nie ma żadnego... W połowie sąsiadów mam wrogów ze względu na moje stado ale mnie to w..li :diabloti: Ja ich też nie lubię, nawet naszym kotkom podwórkowym żałują troszkę jedzonka dać. Hektor i cała moja sfora wzdychająco pozdrawiają :roll: Ja Cioteczki też Was mocno pozdarwiam :loveu:
  6. Charcia się przypomina :multi:
  7. Hera się przypomina :multi:
  8. Mrówcia sie przypomina :multi:
  9. Hopaj kastratku do góry :multi:
  10. Pepsulka się przypomina :cool3:
  11. Roxana

    Hektorek :)

    Czuję sie powiedziałabym nie źle :multi: A Hektorek zresztą tak jak pozostała trójka moich psiorów straszne przechodzi "piekło", bo suczka sąsiadów ma cieczkę i cyrk totaly mam w domu... :roll: Nie chcą jeść, pić, wyją do księżyca- nawet w dzień :angryy: Okropne to jest!
  12. No, to mają szzcęście w tym ZUS-ie, bo jak by nie przyznali to :mad: Ha i nic by mi żadne sądy nie zrobiły, bo to by było działanie w afekcie, w silnych emocjach, bo niech se by w tym ZUSisku spróbowali popracowac z zaciśniętymi kciukami albo zapłacić rachunek w kasie za zakupy- to dopiero jest wyczyn, a najlepiej jak ci resztę wydadzą w dużo drobnych a ty masz kciuki i weź to teraz pozbieraj z- no, jak się to nazywa przy kasie co resztą tam kładą...? :roll: Ale się opłacało i Celince sie udało i Buniusi też :multi:
  13. K... mać, że już tak se zaklnę ale już mnie wkurza, że ciągle nie mam internetu i nie mogę wejść kiedy potrzebuję! Buniaczku kochany trzymaj się maleńka. Dobrze, że dzięki Ani masz już chociaż z ząbkami porządek zrobiony. Aniu- :loveu: Z uszkami też wszystko będzie dobrze. I na Allegro zawitałaś... Ja usilnie próbuję przekonać sąsiada aby wziął do siebie Bunię ale narazie niestety opornie to idzie. On miał przez 14 lat suczkę jamniczkę brązową, którą przez ostatnie 3 lata życia nosił po schodach na rękach. Ale narazie się zapiera, ze już nie chce żadnego psiaka- ale może jednak... Próbuję :roll: Wszystkim wspomagającym Bunię serdecznie dziękuję :loveu: [SIZE="5"][COLOR="Blue"]Bunia szuka domku![/COLOR][/SIZE]
  14. I jak Korniszek? Dołączył już do swojej Hawruni? :razz:
  15. Mrówka czeka, Mrówka prosi...
  16. Hera czeka, Hera prosi...
  17. Charcia czeka, Charcia prosi...
  18. I jeszcze raz do góry Pepsulko :multi:
  19. Qrcze o 10:30 to ja akurat jestem w pracy i nie mam możliwosci zwolnienia się z niej :shake:
  20. Akupunktury nie próbowała ja :shake: Trzeba będzie tez spróbować i zobaczyć czy podziała... Celinko trzymam jutro za ciebie kciuki i za Bunię też trzymać będę (ciekawe jak ja jutro będę pracowała :eviltong: ), mocno, mocno! Pozdrawiam Was cioteczki :loveu:
  21. Będe trzymac mocno kciuki jutro za Buniaczka :loveu: [COLOR="Red"][SIZE="5"]Bunia szuka domku![/SIZE][/COLOR]
  22. Ta świnka jest identyczna jak był mój Bilard :crazyeye: Tzn.- Bilard był swiniakiem morskim :lol: Umaszczenie miał identyczne jak ta świneczka. Jak będzie jej wątek na Innych to ja też popodbijam- musi znaleźć domek :razz:
  23. Te Meteo są naprawdę super- a ja pojęcia nie miałam, ze takie coś istnieje :-o I siem przed chwilą wkurzyłam, bo wstawiłam Celince takie ładne obrazki w poście z gratulacyjkami, wchodze po jakiejś chwili na wątek patrzę sobie a tych obrazków- ni ma :shake: :crazyeye: :angryy: Dlaczego? Nie wiem... Wstawiłam jeszcze raz jak mi znowu je wetnie to się wkurzem nie na żarty :mad:
  24. Już piszę... Byłam wczoraj po pracy u bioenergoterapeuty, który jest też jednoczesnie kręgarzem i księdzem... Jestem uparta i jak już coś postanowie to koniec. Miałam poczekac az AniaG porozmawia z jednym panem ale ja... no właśnie jak się zdecydowałam to musiałam już :roll: Tym bardziek, ze moja ciocia jeździ tam często i mnie namówiła i pojechałam. Wiecie- ja nie zabardzo wierzę w takie rzeczy :roll: ale jestem tak zdesperowana, ze uwierzę we wszystko co moze mi pomóc. Sama wizyta to było coś niesamowitego :-o , te ciepło na moich plecach, rozchodzące sie po całej ich powierzchni. Nie nastawiał mi nic, podarował mi tylko swoją ciepłą energię. Ponieważ cały czas wisi nademną widmo operacji, nie chciał niczego ruszać a ja chciałam aby chociaż mi pomógł, żeby nie bolało- choc trochę. Pomógł! Naprawdę pomógł! Ja niedowiarek, przekonałam sie, że jednak coś w tym jest. Zaproponował mi kupienie żelu do smarowania pleców w aptece oraz żebym sobie kupiła takie tabletki- METEO. Polecam, naprawdę są dobre. Jest to ziołowy preparat na dolegliwości pogodowe takie jak- senność i brak energii, uczucie zmęczenia, rozdraznienia i parę innych. Autentycznie daje power i podbudowuje :razz: Teraz- czemu nie mogłąm wczoraj nic napisac... Bo po powrocie do domu czułam się dziwnie :crazyeye: Początkowo sie wystraszyłam ale po konsutacji z ciocią dowiedziałam sie, ze takie uczucie jest "normalne" Poprostu jakos ta wizyta i ta bioenergia jakoś mnie wyczerpały i czułąm sie jak... No właśnie nie umiem określic jak- bo nigdy sie tak nie czułam. Jakaś taka rozedrgana, nie mogłam sobie miejsca znaleźć, nosiło mnie, literki mi się raz rozmazywały na monitorze raz nie i wogóle jakos tak dziwnie nie miałam sił. Nic mnie nie bolało :crazyeye: tylko czułam sie tak - O właśnie!, Już wiem jakbym w nie swoim ciele była. Nie wiem jak to opisać :oops: W każdym bądź razie jak zasnełam to kamieniem przespałam całą noc- a bardzo dawno mi sie to nieudawało. Rano samopoczucie miałam dobre- mmmmmm wyspana :multi: Wziełam tabletkę i poszłam do pracy sobie. I wiecie co? Ha, ha- ćmi mi trochę w pleckach ale to pikuś, takie coś to ja mogę znosic nawet do końca :evil_lol: Nie wiem ile to potrwa- pewnie nie długo się skonczy ale za tydzień znowu pojadę i znowu i znowu... No, to sie napisałam za wczoraj i dzisiaj. Pozdrawiam Was cioteczki kochane [IMG]http://images4.fotosik.pl/278/65d2fa1554dc224f.gif[/IMG]
×
×
  • Create New...