Z jednej strony szkoda, ze tak się potoczyły losy Guziczka- i tak samo postawy tych ludzi pozostawiam bez komentarza...
Ale z drugiej strony jest jakaś pozytywna strona tego nieszczęscia- Guzik opuścił schron, został doprowadzony do porządku przyczym okazało się, że to przepiękny psiak, spodkał na swej drodze bardzo dobrych, życzliwych mu ludzi- no sami powiedzcie- nie ma tego złego co by mam nadzieję szczerą na dobre nie wyszło ;)
Ufam, że to wszystko cała ta podróż i dobre Wasze serca nie pójdą na marne i Guziczek trafi już wkrótce do cudownego domku z kochanymi ludźmi. Zaciskam mocno kciuki i ufam...