Najgorsze jest to, że Max za tą karmą nie przepada wcale. Pani Irenka to go nawet łyżeczką karmi, żeby choć trochę pojadł biduś kochany.
Mojego Hekusia też czeka takie szczepionko zaraz po długim weekendzie...
dusje- na kiedy masz planowany przyjazd do polski?