chyba trzeba zaczac od zmiany mentalnosci (wiekszosci ?) hmmmm ludzi ,bez tego to jak syzyfowa praca.Znam wielu ludzi , ktorzy "lubia zwierzeta ale do domu by nie wzieli" :-o:mad: .To i tak chyba ten lzejszy przypadek,;) niech sobie tacy zyja tylko niech nie krzywdza zwierzat.
mam nadzieje ze sie Ingrid trzyma i ze szczeniorek ma juz domek na zawsze.