witam. wiem, że tematów odnośnie nauki czystości jest mnóstwo jednak nie znalazłam żadnego postu, który odpowiedziałby na moje pytanie... otóż od dwóch miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką Gucia rasy Yorkshire Terrier. to przekochany i mądry maluch. jednak od samego początku mamy problem z nauką czystości. naprawdę już nie wiem co robić albo co robię źle? w swoim 'rodzinnym domu' nie wychodził na zewnątrz - właściciel tłumaczył to tym, że chce oddać do nowego domu czystego psa. spoko, rozumiem. jednak już wtedy miał dostęp do mat. ja jednak bardzo chciałam by nasz maluch załatwiał swe potrzeby na zewnątrz... i tak właśnie niebawem minie drugi miesiąc a Gucio... załatwił się na trawkę może kilka razy? znam zasady, 10 lat temu gdy byłam nastolatką i mieszkałam z rodzicami również miałam małego yorka (Toffik, który teraz ma się całkiem dobrze :-)). wynosiłam go często i w zasadzie nie minął miesiąc a Toffik potrafił załatwiać się na zewnątrz. niestety ta zasada nie sprawdza się w przypadku Gucia. wynoszę go po spaniu, po posiłku, po zabawie. dla niego trawa jakby w ogóle nie jest interesująca, nie ma potrzeby się tam załatwiać. i nieważne czy nasze wyjście trwa 5 minut czy 2 godziny - Gucio na trawie niespodzianki nie zostawi... wrócimy do domu i jest siku... nawet na spacerze z Toffikiem, gdzie ten staruszek zadziera nogę dosłownie wszędzie - Gucio trawą zainteresowany nie jest. owszem, mamy w domu matę, na matę od samego przyjazdu do naszego domu nie było problemu. na podłogę zdarzyło się tylko parę razy, chociaż to jest jakiś plus. teraz z czasem widzę też, że potrzeby załatwia rzadziej, już nie tak często jak wcześniej jednak na zewnątrz nam się to nie zdarza... ostatnio tydzień temu niespodziewanie się udało! były pochwały, nagroda i ogólnie wielka radość. ale mija tydzień i nadal nic. stoimy w miejscu. wiem, że to mały piesek ale ja nie chcę go traktować jak maskotki, chcę by jak każdy normalny pies potrafił załatwiać swoje potrzeby na zewnątrz... martwię się, już sama nie wiem co robić :-( proszę o pomoc, porady.