Jump to content
Dogomania

furciaczek

Members
  • Posts

    14079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by furciaczek

  1. furciaczek

    Anglia

    Nansi najszybciej bedzie chyba wsiac w busa na Stansted dojechac na Victorie i tam w pociag expresowy do Gatwick... ale jeszcze dopytam
  2. furciaczek

    Irlandia

    jesli chodzi o przewoz psa promem to pies musi siedziec w aucie (rejs trwa ok 1 godziny dokladnie 55min).
  3. furciaczek

    Anglia

    [B]carbonara [/B]poloczenie z Luton do BIrmigham jest bardzo dobre, no chyba ze cos sie zmienilo przez te pare miesiecy. ja tez niedlugo wracam do UK, teraz mam mase zalatwiania 2 psy i 3 koty. kupa kasy i latania ale przeciez niezostawie moich futerek.
  4. biedna sunia, dobrze ze ja z tamtad zabrales i dales szanse na normalne zycie...
  5. skoro powoli koncza sie prblemy z czystoscia u perelki to zwieksza jej szanse na adopcje:) no i jak juz szczeniaczki przyjda na swiat to wkleisz jakies zdiecie Gem??
  6. to my sie tez przedstawimy:) praktycznie jestem sama, moj TZ jest za granica i przyjezdza zadko i tylko na pare dni. Mam dwa psy 15 miesiecznego sznaucera olbrzyma po przejsciach, biedak czesc zycia w kojcu spedzil , zero socjalizacji, kontaktu ze swiatem...jest agresywny w stosunku do ludzi i psow( ale koty kocha), nienawidzi szczegolnie mezczyzn. na spacerach mam z nim 3 swiaty( jestem malutka kobietka, 154 cm wzrostui 43 kg wagi). boi sie duzego ruchu ulicznego i ciezarowek. Drogim psem jest 6 miesieczna suczka Cane Corso, charakterek ma chyba po mamusi, jest uparta i przejawia spore sklonnosci do dominacji, niestety zaczyna powarkiwac na ludzi i psy, staram sie zeby miala jak najwiecej kontaktu z obcymi ale postepy mamy kiepskie:( do kolekcji dochodza 4 koty, jeden mlody i 3 seniorki, 10,12 i 15 letnie:) wiec roboty troche mam przy moim stadzie. Cale szczescie ze mam duzo wolnego czasu i spedzam z nimi praktycznie cale dnie:) oprucz sobot i niedziel, niema mnie wtedy od 6 rano do 16, czasami 17...a po powrocie moj dom wyglada jak po przejsciu huraganu...
  7. ja tez bede szukac domow, jak narazie wszystkie moje tymczasy calkiem szybko znalazly nowych i co najwazniejsze dobrych opiekunow (a przy wizytacji nowych domkow jestem strasznie upierdliwa:evil_lol: )
  8. nasza przyszla mamusia smiga na pierwsza strone:)
  9. taka wyjatkowa sunia napewno znajdzie domek, ale na wszelki wypadek kciuki trzymam:thumbs:
  10. wedruj slicznotko na pierwsza strone:) pozwole sobie zamiescic ogloszenie o perelce w mojej lokalnej gazecie, w lecznicach i w sklepach... mysle ze Gem niebedzie mial nic przeciwko co??
  11. mnie sie to w glowie niemiesci jakbym dorwala tego s****la to sama bym go na smalec przerobila... i my zyjemy w dwudziestym pierwszym wieku tak?? bo ja mam wrazenie ze jestesmy gdzies na poziomie sreniowiecza
  12. kopiuje ze strony expresu Majonez babuni[IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG] autor: Andrzej Tomczak [IMG]http://ww6.tvp.pl/images/layout/wiadomosci/blank.gif[/IMG] Podążamy tropem anonimowego sygnału, o tym, że w jednej ze świętokrzyskich wsi handluje się psim smalcem. Anonimowy sygnał o tym,, że w Radoszycach jest osoba wytapiająca na zamówienie smalec z psa dotarł do Kariny Schwerzel, społecznego inspektora TOnZ. Reporter [I]Ekspresu[/I] sprawdza, ile w tej pogłosce jest prawdy. Jest z kamerą na miejscu – W Radoszycach i okolicznych wsiach. Pytani o ten proceder przez mieszkańcy gminy początkowo ani nie zaprzeczają, ani nie potwierdzają. Przyznają, że takie sadło to świetne lekarstwo na zaziębienie i bywało, że sami je stosowali. – [I]Pojechałam na wieś i kupiłam [/I]– mówi jedna z kobiet. – [I]Mały słoiczek. Smarowałam tym chleb. Dobry był. Nie śmierdział. [/I] W końcu jeden z mężczyzn radzi udać się do niejakiego Grzegorza B. Ten nie zaprzecza: jak jest potrzebny, wytapia taki smalec, jednak musi mieć na to trochę czasu. Z rozmowy wynika, że zwierzę sam sobie na te potrzeby załatwia albo przywozi mu go klient. – [I]To nie może być pies byle jaki [/I]– podkreśla. –[I] To musi być pies zdrowy i tłusty.[/I] [IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG][IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG][IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG][IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG][URL="http://www.karina-blp.strefa.pl/"][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/URL] [COLOR=#0000ff][IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG][/COLOR][COLOR=#0000ff][/COLOR][COLOR=#0000ff][/COLOR] Nagrywany ukrytą kamerą Grzegorz B. odsyła naszą ekipę do drugiego handlarza psiego sadła – Stefana J. Ten (również nagrywany ukrytą kamerą) niczego nie owija w bawełnę. Zgłasza się klient, on załatwia towar. Teraz też miał na podorędziu mały słoiczek psiego smalcu, tutaj – w radoszyckiej gminie – powszechnie nazywanym [I]majonezem babuni[/I]. Reporter kupuje, potem i nagranie, i ów przerażający dowód rzeczowy przekazuje Karinie Schwerzel. Społeczny inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i policjanci dokonują przeszukania gospodarstwa Stefana J. Wielki tu nieporządek i bieda. W mieszkaniu zostaje znaleziony słoik białego łoju. Stefan J. przyznaje się, że wytopił go z psa. Tłumaczy się, że zrobił na własne potrzeby, że „dał w łeb” własnemu psu. Choć komendant mu to klaruje, mężczyzna nie rozumie, że nie zabija się w ten sposób psa, bo jest to po prostu nieludzkie, a poza tym stanowczo - pod groźbą kary - zabrania takiego okrucieństwa ustawa o ochronie zwierząt. Na tyłach posesji policja odkopuje szczątki innych uśmierconych zwierząt. Karina Schwerzel fotografuje te kości. – [I]Widziałam już takie zwłoki [/I]– mówi –[I] Są bardzo charakterystyczne. W charakterystyczny sposób okaleczone. To tzw. chirurgiczne cięcie. Wycina się z psa prostokąt, najbardziej tłuste fragmenty jego ciała.[/I] Sąsiedzi Stefana J. już wiedzą o wizycie policji w jego obejściu. Nie są tym faktem zaskoczeni ani zbulwersowani. Nikt go wprost nie potępia, a nawet jedna z kobiet odnosi do tego, co robił ze zrozumieniem. – [I]A przecież wielu to jadło, jak byli zaziębieni [/I]– mówi. – [I]I pomogło. Ratowało od śmierci nawet. Ludziska wychodzili z chorób, i już...[/I] [RIGHT][B]emisja: 17.10.2006[/B][/RIGHT] [I]Uwaga! Psy z posesji Stefana J. zostaną stamtąd zabrane. Karina Schwerzel szuka dla nich nowego domu. Na adopcję czekają dwa dorosłe owczarki niemieckie i jedno szczenię. Informacje na ten temat pod telefonem Fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt - 022 827 88 62[/I]
  13. az sie boje ogladac...
  14. [CENTER][B][SIZE=3][COLOR=red]POSZUKUJE OSOB PELNOLETNICH Z TORUNIA!!!![/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=3][B]JESTEM SAMA I CIEZKO BEDZIE MI SIE ROZDWOIC NA DWA MIASTA....[/B][/SIZE][SIZE=2]MOJE GG 1049607[/SIZE] DOSTEPNA NAWET JAK NIEDOSTEPNA DO POZNYCH GODZIN NOCNYCH[/CENTER]
  15. ja mam 2 psy sznaucera olbrzyma i cane corso i mialam niemaly problem ze znalezieniem mieszkania, wkoncu sie udalo ale za cene tego mieszkania moge wynajc dom:( i chyba tak zrobie bo niedawno dolaczyl donas kotek znajda a w piatek przyjedzie drogi kotek z adopcji. wlascicielka niewie nic o kocie podejzewam ze jak jej powiem to podniesie mi czynsz o kolejne 200 zl:( mam nadzieje ze przy wynajmowaniu domu ludzie bardziej przychylnie spogladaja na psy. czy wynajmoje ktos dom i ma psy?? bylo duzo odmow??
  16. moich psow nikt niechce glaskac ( ludziska sie troche boja) wiec zrezygnuje z tego... ale pomysl genialny:)
  17. zgadzam sie, takich przypadkow niemozna ot tak zostawic, nalezy to zglosic, raz niepomoze , drogi, trzeci.... moze wkoncu facet zrozumie. ja takie przypadki zglaszam na policje. musimy reagowac na takie sytuacje, moze wtedy bedzie mniej okrucienstwa....mam taka nadzieje.
  18. spij spokojnie......... piekna historia, znowu sie poplakalam.... dlaczego psy tak szybko odchodza....
  19. jak bym dorwala takiego to....
  20. Ja Wciaz Mam Nadzieje Ze Znajdziesz Domek Psinko, Ze Ktos Wynagrodzi Ci Te Wszystkie Lata...
  21. ja jak jade ze swoimi to ludzie czesto nic niemowiac wychodza, czasami sie ktos przyczepi ze z morderca do pociagu wsiadlam( sznaucer olbrzym) naszczescie zdaza sie czasmi tekst: o jake ladne pieski...+ 100 pytan na temat jaka to rasa itp
  22. ja sipie w lozku z dwoma psami( dosc duzymi) i kotem:)
  23. moim zdaniem to juz przechodzi ludzkie pojecie!!! nie bedzie ludzi stresowal...co za.... no tak lepiej pozwolic zeby znecano sie nad zwierzetami.....az mnie krew zalewa jak czytam cos takiego...
  24. no ja narazie jestem sama:( coprawda zglosila sie do mnie jedna dziewczyna ale dopoki sie z nia nie spotkam to niemam pewnosci.
×
×
  • Create New...