-
Posts
14079 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by furciaczek
-
Nansi najszybciej bedzie chyba wsiac w busa na Stansted dojechac na Victorie i tam w pociag expresowy do Gatwick... ale jeszcze dopytam
-
jesli chodzi o przewoz psa promem to pies musi siedziec w aucie (rejs trwa ok 1 godziny dokladnie 55min).
-
[B]carbonara [/B]poloczenie z Luton do BIrmigham jest bardzo dobre, no chyba ze cos sie zmienilo przez te pare miesiecy. ja tez niedlugo wracam do UK, teraz mam mase zalatwiania 2 psy i 3 koty. kupa kasy i latania ale przeciez niezostawie moich futerek.
-
to my sie tez przedstawimy:) praktycznie jestem sama, moj TZ jest za granica i przyjezdza zadko i tylko na pare dni. Mam dwa psy 15 miesiecznego sznaucera olbrzyma po przejsciach, biedak czesc zycia w kojcu spedzil , zero socjalizacji, kontaktu ze swiatem...jest agresywny w stosunku do ludzi i psow( ale koty kocha), nienawidzi szczegolnie mezczyzn. na spacerach mam z nim 3 swiaty( jestem malutka kobietka, 154 cm wzrostui 43 kg wagi). boi sie duzego ruchu ulicznego i ciezarowek. Drogim psem jest 6 miesieczna suczka Cane Corso, charakterek ma chyba po mamusi, jest uparta i przejawia spore sklonnosci do dominacji, niestety zaczyna powarkiwac na ludzi i psy, staram sie zeby miala jak najwiecej kontaktu z obcymi ale postepy mamy kiepskie:( do kolekcji dochodza 4 koty, jeden mlody i 3 seniorki, 10,12 i 15 letnie:) wiec roboty troche mam przy moim stadzie. Cale szczescie ze mam duzo wolnego czasu i spedzam z nimi praktycznie cale dnie:) oprucz sobot i niedziel, niema mnie wtedy od 6 rano do 16, czasami 17...a po powrocie moj dom wyglada jak po przejsciu huraganu...
-
mnie sie to w glowie niemiesci jakbym dorwala tego s****la to sama bym go na smalec przerobila... i my zyjemy w dwudziestym pierwszym wieku tak?? bo ja mam wrazenie ze jestesmy gdzies na poziomie sreniowiecza
-
kopiuje ze strony expresu Majonez babuni[IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG] autor: Andrzej Tomczak [IMG]http://ww6.tvp.pl/images/layout/wiadomosci/blank.gif[/IMG] Podążamy tropem anonimowego sygnału, o tym, że w jednej ze świętokrzyskich wsi handluje się psim smalcem. Anonimowy sygnał o tym,, że w Radoszycach jest osoba wytapiająca na zamówienie smalec z psa dotarł do Kariny Schwerzel, społecznego inspektora TOnZ. Reporter [I]Ekspresu[/I] sprawdza, ile w tej pogłosce jest prawdy. Jest z kamerą na miejscu – W Radoszycach i okolicznych wsiach. Pytani o ten proceder przez mieszkańcy gminy początkowo ani nie zaprzeczają, ani nie potwierdzają. Przyznają, że takie sadło to świetne lekarstwo na zaziębienie i bywało, że sami je stosowali. – [I]Pojechałam na wieś i kupiłam [/I]– mówi jedna z kobiet. – [I]Mały słoiczek. Smarowałam tym chleb. Dobry był. Nie śmierdział. [/I] W końcu jeden z mężczyzn radzi udać się do niejakiego Grzegorza B. Ten nie zaprzecza: jak jest potrzebny, wytapia taki smalec, jednak musi mieć na to trochę czasu. Z rozmowy wynika, że zwierzę sam sobie na te potrzeby załatwia albo przywozi mu go klient. – [I]To nie może być pies byle jaki [/I]– podkreśla. –[I] To musi być pies zdrowy i tłusty.[/I] [IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG][IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG][IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG][IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG][URL="http://www.karina-blp.strefa.pl/"][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/URL] [COLOR=#0000ff][IMG]http://ww6.tvp.pl/img/blank.gif[/IMG][/COLOR][COLOR=#0000ff][/COLOR][COLOR=#0000ff][/COLOR] Nagrywany ukrytą kamerą Grzegorz B. odsyła naszą ekipę do drugiego handlarza psiego sadła – Stefana J. Ten (również nagrywany ukrytą kamerą) niczego nie owija w bawełnę. Zgłasza się klient, on załatwia towar. Teraz też miał na podorędziu mały słoiczek psiego smalcu, tutaj – w radoszyckiej gminie – powszechnie nazywanym [I]majonezem babuni[/I]. Reporter kupuje, potem i nagranie, i ów przerażający dowód rzeczowy przekazuje Karinie Schwerzel. Społeczny inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i policjanci dokonują przeszukania gospodarstwa Stefana J. Wielki tu nieporządek i bieda. W mieszkaniu zostaje znaleziony słoik białego łoju. Stefan J. przyznaje się, że wytopił go z psa. Tłumaczy się, że zrobił na własne potrzeby, że „dał w łeb” własnemu psu. Choć komendant mu to klaruje, mężczyzna nie rozumie, że nie zabija się w ten sposób psa, bo jest to po prostu nieludzkie, a poza tym stanowczo - pod groźbą kary - zabrania takiego okrucieństwa ustawa o ochronie zwierząt. Na tyłach posesji policja odkopuje szczątki innych uśmierconych zwierząt. Karina Schwerzel fotografuje te kości. – [I]Widziałam już takie zwłoki [/I]– mówi –[I] Są bardzo charakterystyczne. W charakterystyczny sposób okaleczone. To tzw. chirurgiczne cięcie. Wycina się z psa prostokąt, najbardziej tłuste fragmenty jego ciała.[/I] Sąsiedzi Stefana J. już wiedzą o wizycie policji w jego obejściu. Nie są tym faktem zaskoczeni ani zbulwersowani. Nikt go wprost nie potępia, a nawet jedna z kobiet odnosi do tego, co robił ze zrozumieniem. – [I]A przecież wielu to jadło, jak byli zaziębieni [/I]– mówi. – [I]I pomogło. Ratowało od śmierci nawet. Ludziska wychodzili z chorób, i już...[/I] [RIGHT][B]emisja: 17.10.2006[/B][/RIGHT] [I]Uwaga! Psy z posesji Stefana J. zostaną stamtąd zabrane. Karina Schwerzel szuka dla nich nowego domu. Na adopcję czekają dwa dorosłe owczarki niemieckie i jedno szczenię. Informacje na ten temat pod telefonem Fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt - 022 827 88 62[/I]
-
az sie boje ogladac...
-
[CENTER][B][SIZE=3][COLOR=red]POSZUKUJE OSOB PELNOLETNICH Z TORUNIA!!!![/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=3][B]JESTEM SAMA I CIEZKO BEDZIE MI SIE ROZDWOIC NA DWA MIASTA....[/B][/SIZE][SIZE=2]MOJE GG 1049607[/SIZE] DOSTEPNA NAWET JAK NIEDOSTEPNA DO POZNYCH GODZIN NOCNYCH[/CENTER]
-
ja mam 2 psy sznaucera olbrzyma i cane corso i mialam niemaly problem ze znalezieniem mieszkania, wkoncu sie udalo ale za cene tego mieszkania moge wynajc dom:( i chyba tak zrobie bo niedawno dolaczyl donas kotek znajda a w piatek przyjedzie drogi kotek z adopcji. wlascicielka niewie nic o kocie podejzewam ze jak jej powiem to podniesie mi czynsz o kolejne 200 zl:( mam nadzieje ze przy wynajmowaniu domu ludzie bardziej przychylnie spogladaja na psy. czy wynajmoje ktos dom i ma psy?? bylo duzo odmow??
-
moich psow nikt niechce glaskac ( ludziska sie troche boja) wiec zrezygnuje z tego... ale pomysl genialny:)
-
wlasciciel bijacy psa na spacerach... co robic?
furciaczek replied to Mirabella1's topic in Okrucieństwo
zgadzam sie, takich przypadkow niemozna ot tak zostawic, nalezy to zglosic, raz niepomoze , drogi, trzeci.... moze wkoncu facet zrozumie. ja takie przypadki zglaszam na policje. musimy reagowac na takie sytuacje, moze wtedy bedzie mniej okrucienstwa....mam taka nadzieje. -
DRAGON - cała historia walki, miłości i choroby... [']
furciaczek replied to rebellia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
spij spokojnie......... piekna historia, znowu sie poplakalam.... dlaczego psy tak szybko odchodza.... -
jak bym dorwala takiego to....
-
ja jak jade ze swoimi to ludzie czesto nic niemowiac wychodza, czasami sie ktos przyczepi ze z morderca do pociagu wsiadlam( sznaucer olbrzym) naszczescie zdaza sie czasmi tekst: o jake ladne pieski...+ 100 pytan na temat jaka to rasa itp
-
ja sipie w lozku z dwoma psami( dosc duzymi) i kotem:)
-
moim zdaniem to juz przechodzi ludzkie pojecie!!! nie bedzie ludzi stresowal...co za.... no tak lepiej pozwolic zeby znecano sie nad zwierzetami.....az mnie krew zalewa jak czytam cos takiego...
-
no ja narazie jestem sama:( coprawda zglosila sie do mnie jedna dziewczyna ale dopoki sie z nia nie spotkam to niemam pewnosci.