Jump to content
Dogomania

Juszes

Members
  • Posts

    1648
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Juszes

  1. [quote name='paszczaq']Dzięki, niezłe masz teksty. :D A ja do taty tak przed chwilą : Czy znalazł byś dla mnie jutro 30 minut? Odpowiedź: No tak, a o co chodzi. Ja: chciałam porozmawiać (grobowym głosem) tata: mam się bać? ja: nie (a pomyślałam sobie bój się bój.:diabloti: )[/quote] haha, to już pewnie tatuś dziś nie zaśnie ;);)
  2. [quote name='Dozia_13']Witamy po raz pierwszy:multi: Ale Panda jest śliczna:loveu::loveu: Normalnie miodzio:loveu::loveu: [URL]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/4g.JPG[/URL] Ślicznie wyszła:loveu::loveu:[/quote] Hej! ;* Witamy się i zapraszamy częściej, dziękujemy za wizytkę :loveu:
  3. [quote name='paszczaq']Hah.. Jakbym miała rodzeństwo to by mi to pomogło, ale tak to bieda. Dobra, jutro rozmowa. Trzymajcie kciuki, napiszę Wam jak poszło..[/quote] możesz użyć przykładu, potencjalnego rodzeństwa, spytaj tatę co by zrobił, gdyby okazało się, że masz mieć siostrę, czy by Cię oddał? Albo zarzuć: Czy jestem jedynaczką, ponieważ oddaliście gdzieś moje starsze siostry, zanim się urodziłam? I teraz tego samego wymagasz ode mnie, abym oddała moje myszoskoczki, zanim pojawi się piesek?
  4. Witam! Dawno już nie śledziłam losów Twoich psiaków, a tyle u Was się działo. Teraz już będę regularnie zaglądać. Jak się sunia miewa w nowym domku, masz już jakieś relacje od jej nowych właścicieli?
  5. [quote name='Ania :)'][CENTER][I]Faktycznie trochę nieodpowiedzialnie się zachowała :roll: A Panda w dotyku ma miłą, miękką sierść, czy bardziej szorstką ? :razz: [/I][/CENTER] [/quote] Strasznie miękko, jej sierść to właściwie jedynie gęsty puch. W dotyku jest jak pluszak, strasznie miło ją się głaszcze :loveu: [quote name='Iwa-R']No w końcu nowe zdjęcia :mad: A jak Panda reaguje na chomisia? Słodko wyglądają, ale tak myślę.... może jakieś wspólne zdjęcie? :roll: oczywiście, jeśli nie zagrażałoby to życia chomisia :evil_lol: Pozdrawiam Iwa[/quote] Hm.. Życiu... to by zależało od stopnia zazdrości pandy. Ale raczej chyba kompletnemu zmoczeniu- Ostatnio jak chciałam je zapoznać Panda rzuciła się na Bubę z... jęzorkiem. Buba była cała obśliniona. Panda kocha wszystko i wszystkich, więc chyba nie skrzywdziła by chomisia, poza tym z natury straszny lizuch z niej, ale gdyby była np. mocno rozbawiona, może mogłaby wziąć Bubę za jednego ze swoich pluszaków? <; Ze zdęciem będzie trudno, bo jedną ręką muszę trzymać chomisia, drugą na wszelki wypadek asekurować Pandę, by w razie zagrożenia odciągnąć ja od gryzońska, a trzeciej, na aparat, niestety mi brak ;) Może, jak siostra przyjedzie, to kiedyś poiproszę ją o cyknięcie fotki, podczas "spotkania"
  6. Panda kocha wszystkich, zarówno pijaka, który sączy denaturat pod sklepem, jak i dresy, palące na klatce, także rozbiegane dzieciaki, zgrzybiałych dziadków, wózki z niemowlętami, mężczyzn, kobiety, po prostu wszystkich! Za obcym by poszła i to na dodatek z ogromna radością! Dlatego z oka jej spuścić nie mogę. Mam tylko nadzieję, że z wiekiem bardziej się do mnie przywiąże i stanie się trochę mniej ufna, bo teraz macha ogonkiem i staje na 2 łapki na widok wszystkiego, co się rusza.
  7. Niestety u mnie dzieci są natrętne jak muchy, tylko raz zdarzyło mi się, aby spytało, czy może pogłaskać. Raz byłam zszokowana, bo przyszło do mnie dziecko bez słowa wzięło psa na ręce i zaczęło głaskać, byłam w szoku! Wybałuszyłam oczy, a dziecko znów bez słowa zniknęło, a gdybyśmy zaczęli traktować tak dzieci, wyprowadzane w wózkach, podbiegajmy do wszystkich, beirzmy dzieciaki na ręce bez pytania i głaszczmy po głowach! Ostatnio, jak byłam z Pandą na psim wybiegu, to troszkę ćwiczyłyśmy przywoływanie bez smyczy i sztuczki na powietrzu, niestety ludzie nie dawali nam spokoju! Widząc szpica wszyscy krzyczeli: piękny pies, ojejku choć tu ojojoj. A jedna kobieta mnie po prostu zszokowała. Panda akurat siedziała przy mnie, a patrzę idzie kobieta i już gapi się na Pandę. Z daleka zaczęła już GWIZDAĆ! Ja myślę, o nie, mój pies nie jest własnością publiczną, nie będą mi tu ludzie jej co sekundę "zabierać" - a byłam już porządnie wkurzona, bo zamierzone szkolenie legło w gruzach właśnie przez takich ludzi!-. Przytrzymałam więc Pandę za szelki, aby nie szła. Kobieta podeszła pod samą bramę, zaczęła w nią stukać i krzyczeć piskliwym głosem: Choć tu, piesku, choć ja Cie pogłaszcze. Bez pytania! Jakby to było oczywiste: Małe, słodkie, więc można głaskać ile wlezie, bez pytania. Po prostu byłam w szoku, jakie panuje nieposzanowanie. Nawet nie zostałam zapytana, czy pies może zostać pogłaskany, kobieta nie odezwała się ni słowem. Popatrzyłam się więc na nią, jak na wariatką, odeszłyśmy z pandą na drugi koniec wybiegu. Kobieta podniosła się (wcześniej kucała), rozejrzała dookoła i poszła. Niestety tak mamy codziennie! Na każdym spacerze! Ja przez to zaczęłam coraz mniej lubić ludzi, wszyscy mnie denerwują, bo po prostu już nie mam spokoju. Nikt nie przejdzie obojętnie, bo przecież taki ładny szczeniak. Ale czy to oznacza, że można traktować właściciela jak powietrze? Że można sobie samemu dawać przyzwolenie, na naruszanie naszej przestrzeni. Do prawdy nie widzę różnicy pomiędzy głaskaniem psa, a dziecka. Może powinnam praktykować to, wobec mam z wózkami, bo i takie bywają po prostu straszne. Do ludzi, którzy kulturalnie pytają się, czy można psiaka pogłaskać nie mam żadnej pretensji, ale niestety większość w ogóle nie zastanawia się, że możemy sobie nie życzyć nachodzenia nas. Rozpisałam się, ale gdzieś musiałam przelać swoje frustracje! Większość osób po prostu mnie wyśmiewa, gdy im o tym mówię. :shake:
  8. A ja w tym roku wybieram liceum, szkoda, że to nie w Białymstoku, bo mam ogromny problem z wyborem profilu, a taka opcja ułatwiłaby sprawę:loveu:
  9. Rodzice identycznie straszyli mnie, kiedy prosiłam o pieska, bo miałam jeszcze 2 chomiki. Jednak znalazłam argument. Mam 2 siostry i powiedziałam po prostu... Mamo, czy po urodzeniu Magdy i Moniki, zastawialiście się, żeby je gdzieś wysłać, zanim ja się urodzę? Rodzice zaczęli mówić: To co innego bla bla bla. A ja im po prostu powiedziałam, że Buba i Rutka(moje chomiczki) również są dla mnie jak córeczki i psinka również nią będzie. Jak już Panda się pojawiła wciąż mnie męczyli, żebym się chomika pozbyła, a ja cały czas używałam tego argumentu, o siostrach <; i w końcu zrozumieli, ze na obu zwierzakach zależy mi tak samo i dali spokój. ;) Na rodziców najlepiej działa płacz. Jak czasem tata coś do mnie burczał, że nie ma mowy o psie bal bla bla to zamknięcie się w pokoju pod kołdrą od razu załatwiało sprawę: Nie płacz, skoro tak Ci zależy to się zastanowimy. Często też czytaj książki i czasopisma o psach, w internecie przeglądaj cały czas psie fotografie, komputer zostawiaj włączony ze zdjęciem psa na pulpicie, aby tata na każdym kroku widział, jak bardzo się tym interesujesz. Opowiadaj często o psach koleżanek, programach, filmach o psach, które widziałaś możesz nawet zmyślić,że przyśnił Ci się taki super sen, z psem w roli głównej oczywiście ;) No i najważniejsza jest chyba poważna rozmowa, któregoś dnia poproś tatę, aby wygospodarował dla Ciebie określoną ilość czasu, np. 30 min. I aby dał Ci przedstawić Swoje zobowiązania. Poproś o wyznaczenie jakichś warunków, które myśli, że powinnaś wypełnić. Niech opowie, jakie są Jego obawy, a Ty na wszystko spokojnie odpowiadaj, mów jak to dużo już się dowiedziałaś o psach, jak bardzo jesteś gotowa do przyjęcia go do domu. Powodzenia w namawianiu! ;)
  10. "na bałagan nie zwracac uwagi" -jaki bałagan?:lol:;) [url]http://images47.fotosik.pl/61/30e2823a118e29c9.jpg[/url] O, po Dogo sobie buszował?
  11. No to czekamy, czekamy ^^ <:
  12. [quote name='jbk']Pandzie jest przesłodka :) Normalnie nie mogę się napatrzeć ;) A jak z reakcjami na inne pieski?[/quote] Z małymi świetnie się bawi, zwłaszcza z yorkiem z naszego bloku. Większych się boi. Raczej nie dopuszczam jej do większych, bo nawet te przyjazne mogłyby po prostu niechcąco ją skrzywdzić. Raz jednak miałyśmy nieciekawą sytuację, w oddali widziałam jakiegoś większego psa, wiec Pandę tylko przyciągnęłam do nogi, a patrze, kobieta dwa kroki ode mnie psa popuściła! :crazyeye: Myślałam, ze umrę ze strachu, bo pies biegł strasznie szybko w naszym kierunku, Pandzia się skuliła i zaczala piszczeć, kiedy podbiegł i zaczął ją obwąchiwać -i to w dość nieskoordynowanych ruchach, pies wciąż się więrcił, przebierał nogami- więc ja tylko złapałam wiekszego psa za obroże, odciągnelam od PAndzi i poczekalam, aż kobieta z nim odejdzie :shake: Nieodpowiedzialna z niej właścicielka, skoro widząc, że ja napinam smycz i odciągam swojego psa ona pozwala psu do nas biegnąć. Powinna chociaż spytać, czy pieski mogą się zapoznać, czy coś.
  13. No jak nikogo nikogo nie ma, a my to co? :razz:
  14. Trochę fotek: [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/1g.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/2g.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/3g.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/4g.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/5g.JPG[/IMG]
  15. Wyczekujemy z niecierpliwością!:multi::multi::multi:
  16. Śliczne zdjęcia!:loveu:
  17. Przychodzimy z przeprosinkami za długą nieobecność :oops: Całe szczęście nie tak dużo zapisaliście przez ten czas- tylko kilkanaście stron <; Mam nadzieję, że szybko nadrobię zaległości. Pozdrów i wygłaskaj Luniśkę ode mnie :loveu:
  18. Hej! Ależ mnie tu dawno nie było :oops: Chłopaki super wychodzą na zdjęciach!:loveu: A Iro jak urósł! Omamo! :-o
  19. Hej! Jak mnie dawno nie było, a u Was tyle nowości! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img364.imageshack.us/img364/109/dscn3999qz0.jpg[/IMG][/URL] Nowy nabytek, po prostu cudo! :loveu::loveu: Wygłaskać i wycałować proszę ode mnie! A szczeniaczki, o matko, jakie one już wyrośnięte kluchy. Amelia najbardziej przypadła mi do gustu, prawdziwy z niej słodziak:loveu:
  20. Hej!:multi: Bravo jest przesłodki, na pewno będę częściej zaglądać:loveu:
  21. Hej!:multi: Długo nas nie było, ale u Ciebie wszystko już nadrobione :D Przepraszamy za nieobecność :oops: [quote name='dadiii']w domu takze na mnie nie zwreaca uwagi czasem cos do niej mowie a ta sie na mnie popatrzy i zaraz potem sie odwraca i idzie tam gdzie ona chce :( niewiem chyba pojde do nomi kupie 10 m cieniutkiej liny i dokupie jakis nieduzy karabinczyk i bedzie spokoj przynajmniej nie ucieknie mi i nie bede musiala jej ganiac caly czas xD i moze wkocu sie nauczy mam nadzieje ze ona poprostu z tego wyrosnie i jak bedzie starsza to bedzie mnie sie interesowac innymi psami i ludzmi czyt. niebedzie do kazdego leciala na odleglosc nawet 30 m :/ i bedzie zwracala uwage na mnie jesli nie to bedzie poprostu skazana na dozywotnie chodzenie na smyczy na dworze :([/quote] Miałam... i nadal po części mam ten problem z Pandą. Na spacerze byle iść do każdego człowieka, każdego psa, tylko nie do mnie. Nigdy nie spuszczałam jej ze smyczy pod blokiem, wiadomo, że 3 sekundy i pies by zniknął. Ćwiczyłyśmy przybieganie na osiedlowym wybiegu psów, który tak nawiasem mówiąc jest w opłakanym, stanie i na każdym kroku są psie odchody, ale najważniejszy było, że jest dość odosobniony i ogrodzony. Panda nauczyła się przybiegać do mnie, ale tylko kiedy kucałam. No i jak obok przechodzili jacyś ludzie, to różnie bywało, czasem wolała jednak polecieć pod bramkę do obcego... Tym bardziej, że ludzie widząc ją gwizdali i wołali ją. To już po prostu straszne... Prubujesz czegoś psa nauczyć, a dookoła wszyscy go rozprqaszają! :shake: Cóż, życzę powodzenie w nauce Ti ;)
  22. Hej! Sługo mnie tu nie było... :oops::oops: No ale obiecuję poprawę ^^ Zdjęcia Vegi piękne, jak zawsze:loveu:
  23. [url]http://images32.fotosik.pl/437/713eeb3dc8158614.jpg[/url] Obrazek, jak z kreskówki. :evil_lol:
  24. Hej! I tu też mnie długo nie było... Przepraszam i już obiecuję regularne wizytki ^^ A Arni piękny jak zawsze <3
  25. HEj!:multi: Andy no słodziuchny okropnie:loveu: PS: Czy ty nie byłaś na mylogu? <;
×
×
  • Create New...