-
Posts
1648 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Juszes
-
Ja go mam tuż pod nosem, średnie miałam wrażenia, ale może jestem przewrażliwiona... Dzięki za odpowiedz!
-
Dzisiaj Panda nauczała się dwóch sztuczek- "siad" i "hop" (: A jako nagrodę dostawała maluśkie kawałeczki żółtego sera. Jutro rozejrzymy się nad jakąś kostką cielęcą, bo Panda strasznie wszystko pogryza. "Ja tam byłam jak poszukiwałam surowicy na nosówkę i to było jedyne miejsce gdzie to mieli. Wet wydał się kompetentny miły i cierpliwy." A tak na temat ów weta wypowiedziała się jedna z dogomaniaczek na białostockim wątku, wiec może nie jest tak najgorzej?
-
Witam! W końcu wzięłam się za czytanie zaległości w galeriach, o mamo, ileż tego u Ciebie jest! A fotki jak zawsze śliczne :loveu:
-
to nei wiem, ja to o uszach przeczytałam w książce o szpicach ;), Isia, a co miałam się przechwalać ;p Dzisiaj sukces, Panda przespała całą noc! :multi:
-
To i my nie będziemy ryzykować, ucha nie będzie. Co w takim razie można dać do gryzienia? Kość wołowa ugotowana będzie ok? Bo mała zaczyna już wszystko podskubywać ;)
-
nie dałam linka, bo u ciebie się nie wypowiadam, bo jeszcze cały czas zaległości czytam, a masz tego sporo hoho! (: Ale na szczęście nas znalazłaś! :multi:
-
tak jest to tez opisane na końcu książeczki zdrowia, więc jest ok (; Malutka śpi. Zauważyłam, że najbardziej lubi spać na gołej podłodze, może jej gorąco...
-
była już szczepiona dwa razy i odrobaczana dwa razy, a teraz umówiliśmy się na kolejne szczepienia i odrobaczania,a potem mają być jeszcze kolejne szczepienia i odrobaczania w 3 miesiącu i co miesiąc odrobaczanie do szóstego miesiąca życia i od ukończenia sześciu miesięcy odrobaczanie co pół roku.
-
Ojj co ja się mam z tym uchem Ty znów mówisz, że można, na wilczych znów usłyszałam, że nie można, sama już nie wiem (; Muszę iść z nią do lekarza na szczepienia i odrobaczenie, oj, odmówić dla tak nieasertywnej osoby jak ja, to duży problem. Ale może zwykłą profilaktykę da się prowadzić w Tej lecznicy? Poza tym rodzice uważają, że przesadzam... ajj
-
Mam pytanie: Czy ktoś z Was leczy może Swojego psa w lecznicy przy ul. Zagórnej 33 lub zna kogoś, kto leczy tam swojego pieska i może mi coś o niej powiedzieć?
-
Co z tym uchem wieprzowym można, nie można? I jakie smakołyki polecacie? Weterynarza chętnie bym zmieniła, ale mama umówiła nas na wizytę w piątek za tydzień! A ja nie wiem, jak się z tego teraz wykręcić. Jakieś pomysły?
-
[quote name='filonek_bezogonek']dla mnie to też dziwne. Czym ty ją tak właściwie karmisz ? Jaką karmą ? Gotowaną gotową, puszkową ? A co dajesz do picia ?[/quote] Dostaje Royal Canin Junior, pije wodę (wedle zaleceń hodowców). Weterynarz co do tej kwestii nie pomógł mi zbytnio, o czym więcej poniżej, dlatego proszę Was, doświadczonych hodowców szpiców o jakieś rady na temat żywienia, gdyż szczerze mówiąc, bardziej wierzę w Waszą wiedzę, niż w wiedzę tego weterynarza... Właśnie wróciłam z lecznicy i wrażenie mam dość średnie... Po pierwsze weterynarz powiedział, że szkoda, że nie zajrzeliśmy wcześniej do niego, gdyż zna pana, który sprzedaje te pieski taniej bez papierów i nie rozumiał, czemu kupiliśmy z papierami, skoro nie planujemy na razie wystaw. Ja powiedziałam, że mamy wgląd w jego przodków stratatata, wymieniłam wszystkie zalety rodowodowych psów, a on na to, że psy z papierkami częściej miewają choroby genetyczne, niż te bez. Po drugie, on z kolei w przeciwieństwie do hodowców kategorycznie zabronił ucha wieprzowego i ogólnie wieprzowiny, za to powiedział, że sama karma to za mało i powinniśmy gotować ryż/makaron/kaszę z kurczakiem i marchewką. Co do smakołyków powiedział, że nie są potrzebne, a psa, jeśli zrobi coś po naszej myśli wystarczy w nagrodę pogłaskać. :-o Kolejną rzeczą, która mnie zdziwiła, był fakt, iż zaczął mówić coś o specjalnej pielęgnacji uszu, przecież szpice (tak przynajmniej czytałam) nie potrzebują żadnej pielęgnacji uszu, gdyż są one stojące i przez to stale się wietrzą i pies bez naszej ingerencji potrafi utrzymać je w porządku. Polecał nam też jakieś zakłady fryzjerskie, ale szpic też jakiejś wielkiej pielęgnacji sierści nie wymaga, wystarczy szczotkowanie i wycinanie włosków tylko przy pupie i z pomiędzy paluszków, a to chyba można zrobić samodzielnie. W ogóle wrażenie mam takie sobie, ale może jestem przewrażliwiona, powiedzcie mi, co na ten temat sądzicie?
-
[quote name='Iza.']To czekam niecierpliwie na aparat :cool3: Zazdraszczam szczeniorka w domu :loveu: A jak z sikaniem ? Leje po całym domu czy tylko w wyznaczone miejsce ? Uczycie się czegoś ? Takie małe szybko pojmuje szkoda by było zwlekać ;) A jedzenie ? Nie ma problemów? takie maleństwo to chyba tyle co wróbelek je nie ? :lol: Ojć chyba za duzo pytań zadaje:evil_lol::diabloti:[/quote] Leje już na gazetkę, gorzej z kupką, którą wciąż zostawia w innym (niedozwolonym) pokoju. No i roboty nam tym samym dostarcza, bo codziennie podłogi zmywamy, żeby zapach nie został. Dziś próbowałam nauczyć małą siad, ojj ciężko, nic nie pojmuje, zbyt zajęta jest podskakiwaniem i kręceniem się w kółko ;p A tak w ogóle, to co można dać jej jako smakołyk, gdyż hodowca powiedział nam, że do 6 miesiąca tylko karma ew. kość wołowa lub ucho do pogryzienia... ale mi się to wydaje trochę dziwne, czym mam ją w końcu nagradzać? /: Dzisiaj tak nielegalnie robiłam to jogurtem naturalnym xd Z jedzeniem problemów nie ma, miskę opróżnia w tępie błyskawicznym, a ma ciągle dosypywaną karmę, bo również radziła tak nam pani z hodowli, ale ona miała tych psów bardzo wiele, byćmoże to było powodem, czemu nie korzysta z żadnych miarek, zastanawiam się, czy ja nie powinnam prowadzić jakichś pomairów, bo teraz nawet nie wim, ile tak na prawdę dziennie Panda zjada.
-
Panda jest przekochana :) Tak fajnie jest wracać do domku i być z taką radością witanym :loveu: Ogólnie nic nowego u niej nie słychać (; Jutro idziemy do weterynarza, to może będzie coś więcej do opowiadania. Fotek na razie nie mam jak zrobić, gdyż kupiłam przez internet aparat, ale jeszcze nie przyszedł, a ten, którym zrobiłam te zdjęcia zabrała ze sobą moja siostra.
-
[quote name='Iza.']Śliczna, cudowna och i ach :loveu::loveu: Prosze mnie zapisać w kolejce na mizianie malutkiej :loveu::loveu: Mówię całkiem serio, oczywiście po kwarantannie ;):cool3:[/quote] Nie ma sprawy (;
-
Na razie nie planujemy wystaw, ale kto wie, co będzie w przyszłości ;)
-
Do 'zobaczenia' liczę na fotki ;)
-
[IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/16.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/17.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/18.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/19.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/20.JPG[/IMG]
-
[IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/11.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/12.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/13.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/14.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/15.JPG[/IMG]
-
[IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/6.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/7.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/8.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/9.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/10.JPG[/IMG]
-
[IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/1witaj.bmp[/IMG] A więc, przedstawiam Dayzi Dolina Neru, a po domowemu Panda, bo przypomina Pandę Małą ;) Urodzona 9.09.2008 r. a ze mną od 09.11.2008 Troszkę o niej również w innym wątku, w którym prześledzić można cały proces przed pojawieniem się kruszynki w domku. A teraz, nie przedłużając, oto fotki, mojej ślicznotki : [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/1.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/2.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/3.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/4.JPG[/IMG] [IMG]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/5.JPG[/IMG]
-
Mała śpi, więc w końcu mam chwilkę, aby wejść na komputer (; Zaraz zmniejszę i wgram jeszcze trochę fotek, może założę galerię, aby już tam oddzielnie umieszczać fotografie Pandy -bo chyba już takie imię zostanie- Na początku część rodzinki mnie wyśmiała, że pomeranian, to taki ni pies ni wydra, ale po zapoznaniu się z nią wszyscy są oczarowani, a moja siostra sama myśli o kupnie psiaka P; Kiedy dzisiaj moje siostry wyjeżdżały, to pożegnania (oczywiście z sunią) nie miały końca (: Dzisiaj wszystko w porządku, kruszynka wesolutka, ma wilczy apetyt i wciąż jest skora do zabawy. Tylko w nocy troszkę za nami piszczy, a boję się z nią spać, bo takie to to kruchutkie, że mogłabym przygnieść, a gdyby spadła, to już w ogóle tragedia. Zastanawiam się, jak to jutro będzie... Koniec długiego weekendu, trzeba iść do szkoły, jak ja bez niej tyle czasu wytrzymam? :evil_lol: No, dobra, kończę gadanie, idę obrabiać foteczki (-;
-
Sunia nazywa się Dayzi Dolina Neru, urodziła się 9 września, czyli ma ponad 2 miesiące :) Imionka domowego jeszcze nie mamy. Nasze propozycje to póki co: Mika (od szopa Pocahontas) oraz Fafka (: Ale to wciąż nie to, ciągle rozmyślamy nad imionkiem. Póki co jest to po prostu "mała", "szop" lub "panda" :lol: Tak czy siak jest na prawdę przesłodka, mamy z nią dużo radości :loveu: Zdjęcia zmniejszę może później, bo po prostu nie mogę usiedzieć pod komputerem wiedząc, że koło mnie kręcą się takie śliczności (; Mam tez strasznie dużo fotek, ale przyczyna, dla której ich nie wstawiam jest taka sama. Być może, kiedy malutka zaśnie już tak na dłużej, to się wezmę za fotki, w końcu odwiedzę wszystkie zaległe wątki i galerie itp. A póki co idę napawać się zabawą z kruszynką *: aha, gdybyście mieli jakieś propozycje na imię, to chętnie się z nimi zapoznam :razz:
-
A ja chciałam się pochwalić, że mam już psinkę :multi: Fotki póki co można obejrzeć tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f673/wreszcie-zdecydowana-116359/index11.html#post11212782[/url]