-
Posts
6145 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evelin
-
Przed chwilą rozmawiałam z Pipi... Wraca z Farmerem, operacja 3 godziny,wszystko dobrze. Teraz codziennie zastrzyki (Pipi bedzie dojeżdżać, zmiany opatrunków - to w Bielsku... Farmer nie może być na łańcuchu,nie moze mieszkać w budzie.Bedzie mieszkał w starym domu...Z nogą powinno być dobrze. I miejmy nadzieję ,że tak własnie bedzie....Irka mówiła,ze nie wie,czy dzis wejdzie na dogo, bo i przygody z samochodem były ( niezla jazda z oponami- mówiła,ze zrobione doraźnie i podczas jazdy buja..) i cala gromada mordek czeka... A z tą nauczycielką- to wrecz nie do uwierzenia... Jakby ktoś mógl pomóc w ogłoszeniach szczeniakow,które sa w hoteliku w Brodnicy- to bardzo proszę... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232670-Szczeniaki-do-adopcji[/url]!
-
mam wykupione 2 pakiety, to spróbuję dzis cos zadziałac Ania!!!!! ja Ci dam mała, jestem średnia !!!:mad:
-
Fajny opis...miałam podobne wrazenia.. Kiedyś jadąc z Warszawy dostałam różne rzeczy dla Pipi...nie znałam Jej...Była taka mozliwość, żeby zostawić wszystko w Białymstoku,ale pojechałam do Pipi...chciałam zobaczyć,co to za osoba...Mimo trudnej sytuacji jedna rzecz natychmiast mnie przekonała- przyjazne,wesołe,nakarmione psy, garnące się do Pipi.. I od tej pory współpracujemy....własciwie to non stop...przerw nie było :) PS Wesołek to Kanis
-
Natalka,na szczęście Pipi zabrała maleńką do siebie,bo przeżyć nie mogła,że byłaby sama zdana na łaskę i niełaskę ludzi..... Tylko,ze ona mogła być w hotelu.. Dużo jest futerek w potrzebie, tym bardziej boli jak ktoś marnuje szansę szczylowi....Oczywiście,spróbujemy pomóc małej,ale to nie zmienia faktu,że Pipi byłaby bardziej odciążona ..bez szczeniaków...mam nadzieję,że niedoszły DT też pomoże...powinien! Wieści szczylkowe po podlasku... -Pipi wzięła szczylka podrośnietego (jutro wstawię zdjęcia) znalezionego przy ruchliwej drodze-moje znalezisko, -była w jakiejś wiosce Oleks...coś tam- tam jest suka z 6 szczeniakami...podrośniętymi...mieszkają pod przyczepą... Fajnie,że bazarek sie rusza...sama widzisz,ze każda najmniejsza złotóweczka się przyda :)
-
Jestem ostro wkurzona,po tym, czego dowiedziałam się od Pipi... Wczoraj jeździlam do Brodnicy do hotelu Ania,Miva i Ulver , (zrobiłam grubo ponad 500km), z 6 szczeniakami...Zamysł był prosty-wywieźć wszystkie szczeniaki od Pipi... Ale [B]na nieszczęście[/B] znalazł się DT w Białymstoku dla 1 suni...i ta została. A dziś się okazało-że DT zrezygnował z suni,bo jakaś awantura,bo ktoś się w domu nie zgadza.. Mam takie pytanie: czy nie można było zrobić tej awantury 2 dni wcześniej i wyjasnić sprawę? Po co obiecywać coś,co nie jest pewne? Przez takie durnowate i skrajnie nieodpowiedzialne postępowanie sunia została.A mogła być ze swoim rodzeństwem w Brodnicy. I co teraz niedoszły DT ma do powiedzenia? Jak tak się łatwo zgłosic i zrobić szczeniaka w balona,to może równie łatwo będzie się wytlumaczyć...Ale przede wszystkim- WYCIĄGNĄĆ WNIOSKI NA PRZYSZŁOŚC. Taką pseudodobrocią krzywdzi się zwierzęta.
-
Hola,hola Ania..Tu brakuje jeszcze najwazniejszej informacji...Psy są rasowe :) Razem z Ania dostrzegłyśmy podobieństwo ...bo my spostrzegawcze jesteśmy :) Buba,Netka i Ami- [B]beaglowate [/B]made in Kuriany :) Kulka- [B]wilczurzyca[/B] z Popław Gufi i Miki- czystej krwi [B]wyżły [/B]z Godzieb,czy innej wioski.... Bardzo się cieszę,że maluchy już na miejscu..
-
[quote name='Radek']Tu chyba kłania się brak refleksji nad swoją wiarą. A może i brak wiedzy o tym, co napisane jest w Piśmie Świętym. Wypadało by zacytować co na ten temat mówi chociażby Eklezjastes “Ze względu na synów ludzkich Bóg tak to urządził, aby ich doświadczyć i aby im pokazać, że nie są czymś innym niż zwierzęta. Bo los synów ludzkich jest taki, jak i los zwierząt, jednaki jest los obojga. Jak one umierają, tak umierają tamci; i wszyscy mają to samo tchnienie” (Ekl 3, 18-19) I się trochę za bardzo teologicznie zrobiło;) Problem jest w tym,że ulubiony fragment przytaczany przez księzy to ten pt czyńcie sobie ziemię poddaną,z wygodną interpretacją,że człowiek ponad wszystko i własciwie cały swiat to dodatek do człowieka...A tak nie jest.... Mnie uczono na religii,że Bóg stworzył piasek, drzewa,człowieka,niebo ,zwierzaki,kwiatki...i tak wymienialismy bez końca..Ksiadz powiedział: to zapiszcie sobie dzieci- wszystko co stworzył Bóg jest dobre i piękne...I zapamietajcie,ze wszystko trzeba szanować,bo kazde stworzenie to dzieło boże... To było wiele lat temu a pamietam- jakby było wczoraj... Nie wiedzieć czemu przez lata zmieniła się interpretacja.. Szajbus,jak tam kotka? Wczoraj zawiozłam burkownię ( tzn szczeniaki od 3 róznych wiejskich suk ) sztuk 6 do hoteliku...rzutem na tasmę do transportu załapał się 11-letni Putek po zmarłym włascicielu....Tak byłoby fajnie,zeby odnalazły swoje miejsce na ziemi..tu gdzie były,nie mialy szans... Taki ten nasz świat,chyba mozna napisać,ze wiekszości ludzi nie obchodzi nic poza wąsko pojętymi potrzebami swoimi i najbliższej rodziny (a czasem i to nie),reszta natomiast się szarpie...Ciężko bywa,ale każde naprostowanie futrzanego zycia to ogromna radość..Prawda Psotka?:lol:
-
olaboga!!!!!! kundelki pelną gębą.... Te burkowate sunie - made in Kuriany :) (Kuriany to wioska pod Białymstokiem)..matka mała do połowy łydki...zostanie wysterylizowana,uzgodnione z pijakiem przez Randę Duduś - made in nie wiadomo gdzie...jedyny z rodzeństwa,który przeżył...rodzice nieznani (szczeniaki porzucone)- Pipi- a te szkieletorki 2 z Godzieb czy Poplaw-jakiej są wielkości w stosunku do kurianek?wieksze? mniejsze? takie same?
-
Nic tak nie świadczy o człowieku jak jego czyny...Ten pijaczek miał więcej serca niż większość tzw przyzwoitych ludzi.... Takie coś fajne znalazlam...Myslę,że Psotce i innym sierściuszkom to się spodoba
-
Trzymam się,trzymam....Tyle tu jeszcze Kryśkowych pobratymców w potrzebie... Hasają sobie nasze pożegnane futerka za TM..Odejscie jest zawsze smutne i choćby nie wiem co- wiek, nieuleczalna choroba- w zadnym przypadku nie sposób przygotowac się na odejscie...jakby rozum człowiekowi odbierało- i zawsze jest zaskoczenie,smutek,zal...Już nie mówiąc o tym jak odchodzą nagle... Wczoraj naszły mnie takie refleksje...w moim miescie TOZ interweniowal, bo jakis debil rzucał szczeniakiem o ścianę..wiadomo,ze ma złamaną nózkę ,jest przerazony,boi się człowieka...Powiedzcie, co trzeba mieć w głowie,zeby zrobić coś takiego? Krzywda zwierząt jest niewyobrazalna i chociaż z reguły jestem spokojnym człowiekiem, to chyba dobrze,ze nie mam bezpośredniego wpływu na losy tego drania...Krzywdzenie budzi we mnie agresję i pewnie,gdyby ten gość dostal się w moje ręce- to zgodnie z literą prawa wyladowałabym w więzieniu... Bardzo wam dziękuję za ciepłe słowa o mojej Krysi...Niech biega sobie zdrowa za TM razem z innnymi sierściuchami...
-
Natalka,zrób bazarek ogólny na szczeniaczki... Im wszystkiego potrzeba...np odrobaczenie, kasa na paliwo,żeby Pipi dowiozla szczylki do Zambrowa ( ten dowóz-to pomoc dla mnie-i tak zrobię ponad 500km), szczepienia-jesli nie pójdą szybko do domu...koszt weterynaryjne...Póki co,Pipi jeźdzo do nich... Zostaną jeszcze szkieletorki-te chudzinki im też potrzeba wszystkiego... Naprawdę-każda zlotówka jest bezcenna...Dzieki!!!!
-
Znaczy,że inteligentny chłopak jest :) radzi sobie,jak umie.... Jak sobie pomyslę,że móglby teraz -no co? biegać koło bloków? jeden pożałuje,drugi kopnie...Po latach przebywania w mieszkaniu...Nie do uwierzenia,że takie rzeczy się dzieją,a jednak... Sklonuj się jaanna....wtedy żaden Dukat do schronu ani na ulicę nie trafi...:)
-
Pipi,wstaw zdjęcia szkieletorków z Twoja osobistą nogą :) Dobre wieści: w sobotę 5 sztuk futer maleńkich pojedzie do Ania,Milva+Ulver. ( :loveu:).Pipi wie skąd...ja wiem dokąd hahaha... Muszą być zaszczepione..najlepiej odrobaczone... Transport mają gratis ( polecam firmę pt Wesoły Autobus Evelin :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:) ...po co mi ta firma- nie wiem,ale jest:diabloti: Co potrzeba? Pipi mówiła,że zaszczepi, to dobrze...potrzeba pomocy w ogłoszeniach i jakby się opóźniało pojście do domu-ew dofinansowania szczepień... Będzie dobrze,musi być :)
-
Cześć Ulv...Mam smutne wieści,po 5,5 roku odeszła za TM Krysia-wrocławianka...Tak o Niej napisałam na forum świnkowym, Caviarnia Kryśka...to jedna ze świnek,które zakładały stowarzyszenie...jedna z pierwszych udanych akcji jazdy przez pół Polski :) Krysia przyjechała ze schroniska we Wroclawiu jako chlopak,ale rychło udowodniła wszystkim,ze chłopakiem nie jest.... Nikt już żadnych wątpliwoście nie zgłaszał.. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/376/adabc30934627aa2.jpg[/IMG][/URL] Kryńka była charakterna,miała swoje własne zdanie na każdy temat..1,5 roku temu przebyła operację usuniecia dużego (ok 5cm) guza macicy.. Po przywiezieniu do domu,udawała,ze operacja nie miała miejsca...Wiedziałam od początku,że wczesniej,czy później najprawdopodobniej będą przerzuty...Ale Krysia była taka jak zawsze... Wczoraj zaplanowałam,że pojedziemy do weta zrobić zdjęcie płuc...ale od godzin popołudniowych- równia pochyła..Krysia coraz gorzej oddychała,leżała...nie chciała się ruszać..Ale,jak to Kryśka-ostatnie 2 zdziebełka trawy zjadła. Na więcej nie starczyło Jej sił...Ostatnia wizyta u weta..i Krysia poszła za TM...Nie mogę uwierzyć,że już Jej nie ma.. Przedwczoraj wróciałam z wakacji,chyba na mnie czekała..Strasznie mi żal.... Zawsze,jak odchodzi moje zwierzatko, obiecuję sobie,ze nadal będę pomagać innym..Tyle tylko mogę... Krysia i Jej ulubione czynności- jedzenie i relaks... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/38/120dd175a2d51f5a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/265/6ce439fa621962fc.jpg[/IMG][/URL] Może i Jej nie kojarzysz,chyba była u Ciebie jedną noc..M.in dzięki Tobie- u mnie ponad 5 lat... Taki wierszyk ktoś mi na caviarni wkleił [B] Pożyczę Ci zwierzaka na chwile, -Bóg powiedział. Dla Ciebie żebyś Go kochał kiedy On żyje i żebyś płakał kiedy odejdzie. Może na dwanaście, albo czternaście lat może na dwa lub trzy... Ale zajmiesz się Nim dopóki Go do siebie z powrotem zawołam.... [/B] Za krótko...zdecydowanie za krótko...
-
Muszę to wkleić....z caviarni Moja Krysia poszła za TM..sama..5,5 roku minęło szybko...za szybko Kryśka...to jedna ze świnek,które zakładały stowarzyszenie...jedna z pierwszych udanych akcji jazdy przez pół Polski :) Krysia przyjechała ze schroniska we Wroclawiu jako chlopak,ale rychło udowodniła wszystkim,ze chłopakiem nie jest.... Nikt już żadnych wątpliwoście nie zgłaszał.. Kryńka była charakterna,miała swoje własne zdanie na każdy temat..1,5 roku temu przebyła operację usuniecia dużego (ok 5cm) guza macicy.. Po przywiezieniu do domu,udawała,ze operacja nie miała miejsca...Wiedziałam od początku,że wczesniej,czy później najprawdopodobniej będą przerzuty...Ale Krysia była taka jak zawsze... Wczoraj zaplanowałam,że pojedziemy do weta zrobić zdjęcie płuc...ale od godzin popołudniowych- równia pochyła..Krysia coraz gorzej oddychała,leżała...nie chciała się ruszać..Ale,jak to Kryśka-ostatnie 2 zdziebełka trawy zjadła. Na więcej nie starczyło Jej sił...Ostatnia wizyta u weta..i Krysia poszła za TM...Nie mogę uwierzyć,że już Jej nie ma.. Przedwczoraj wróciałam z wakacji,chyba na mnie czekała..Strasznie mi żal.... Zawsze,jak odchodzi moje zwierzatko, obiecuję sobie,ze nadal będę pomagać innym..Tyle tylko mogę... Krysia i Jej ulubione czynności- jedzenie i relaks... W lecznicy trzeba bylo poczekać..tak sobie myslalam, ja- decyduję, Krysia czeka na moją decyzję...Wiem,ze taka decyzja jest czasem skróceniem cierpień,ale to bardzo trudne.... Piękny wierszyk ktoś wkleił na caviarni.... Pożyczę Ci zwierzaka na chwile, -Bóg powiedział. Dla Ciebie żebyś Go kochał kiedy On żyje i żebyś płakał kiedy odejdzie. Może na dwanaście, albo czternaście lat może na dwa lub trzy... Ale zajmiesz się Nim dopóki Go do siebie z powrotem zawołam.... Co mogę napisać? Dziękuję z Kysię,dziekuję za świnki,które są u mnie i za te które były....i mam nadzieję,że jeszcze nie raz będę mogła dziękować...
-
od 27 sierpnia sa wstawione do ogłoszeń (od post u206) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/225774-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-du%C5%BCo-mo%C5%BCliwo%C5%9Bci-%29/page7[/url] nie będzie mnie przez tydzień- jakby co to dopingujcie bazyliszka..w regulaminie jest,że ogloszenia muszą być w ciągu 7 dni
-
Jakby ktoś miał ochotę poogłaszać terierka od Pipi-oto link do albumu [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=albumy&album_id=1578097"]http://www.empikfoto.pl/index.php?m=albumy&album_id=1578097 [/URL][URL]http://www.empikfoto.pl/albumy6/628612/1578097/54796171_100_2402.jpg[/URL] [url]http://www.empikfoto.pl/albumy6/628612/1578097/54796198_100_2404.jpg[/url] [url]http://www.empikfoto.pl/albumy6/628612/1578097/54796215_100_2410.jpg[/url] [url]http://www.empikfoto.pl/albumy6/628612/1578097/54796223_100_2411.jpg[/url] [url]http://www.empikfoto.pl/albumy6/628612/1578097/54796209_100_2407.jpg[/url]
-
Aha,Pipi klatka jest oc Ania Milva a nie od Ronji..wiem to na pewno,bo razem z Anią ja dźwigałyśmy :) Błyskawicznie się przydała.. Jeszcze jedno zdjęcie Sisi... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1524/8b1c1053fc556e7amed.jpg[/IMG][/URL]
-
Enia, zapewniam Cię,że TOZ robi tyle ile może..Choć Białystok duże miasto- mało jest osób do konkretnej roboty np chociażby dyżury w TOZ.Parę osób nie jest w stanie ogarnąć wszystkiego -to po pierwsze. Po drugie ta własnie sunia Sisi -dla przyjaciół Siśka ( tak się musi nazywać- Maia mówiła,ze to imię po szczurce,która niedawno odeszła...bardzo kochanej przez swojego pana- więc niech to imię bedzie dobrą wrózbą..Niech i Siśkę też ktos pokocha..) [B]jest leczona na koszt TOZ[/B]. Maia wraz sunią została dowieziona na badanie przez Dreag ( z TOZ) ,która odstapiła swoją kolejkę. Na bdt u jaanny z TOZ przebywa obecnie Lubisia ,która 2 razy wróciła z adopcji. To tylko ostatnie działania o których ja wiem,a wiem niewiele.TOZ wcale nie jest taki zły :) A odnosnie Siśki....rozpacz w kratkę..takie to małe, przestraszone,wychudzone ..jak ona mogła być na łańcuchu- nie wiem. Rzyganie w samochodzie-obowiązkowo -3x....( 2 dni temu Gabi 2x, Bunia 1x).U Pipi siedzi w olbrzymiej klatce od Ania Milva i Ulver klatka bezcenna,niestety zdjęcia mi nie wyszły.Może się Tobie Pipi uda jutro... Zaraz wstawię zdjęcia... Taka jestem malutka [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1524/f169add6f73ed7f5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1747/f35850e61f4d8204med.jpg[/IMG][/URL] Taka jestem chudziutka.. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/381/12bf445eacbf79cemed.jpg[/IMG][/URL] Taka jestem smutna [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1518/abd25fe4297d82d1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1741/ac0dc4258bc847c0med.jpg[/IMG][/URL]
-
Podróżowo u mnie ostatnio :)...W sobotę Warszawa i okolice- zebrałam dary dla zwierzaków Pipi ( dla Niej zresztą też:)),przywiozłam Lubisię od Ronji na bdt do jaanna019 -( Ronja- Lubisia zadowolona,aby tylko Ją głaskać,gania się z Dukatem i bestią -Pitusiem i jest happy..oni też :),przywiozłam sobie dzikawą swinkę morską- Kolesławę (dla przyjaciół Kolisia lub Kola)..Dziewczyna od której przywiozłam jest bardzo zwierzolubna,bardzo pomaga róznistym futrom,ma na DT 2 szczeniaki od Pipi i uczuliła się na swinki...No i mam Kolę :)..Wyjazd jak najbardziej udany.... Wszystkim ,którzy w jakikolwiek sposób pomogli- bardzo dziękujemy!!!!Kurcze,zeby nikogo nie pominąć... BEKA, PUCKA ,RONJA, JAANNA WIELKIE DZIĘKI!!!!Ja też skromniutko się dołozyłam :),a co się nie pochwalić:) W tym wózki sa 3 worki karmy i 10 puszek,zdjęcie tego nie oddaje..Ale naprawdę-nazbierało się...super! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1742/161d1ea704c82c03med.jpg[/IMG][/URL] Dziś 3 gracje ( Tora,Gabi i Bunia) pojechały do hoteliku Ania,Milva i Ulver...Od Ani też dostałam dużo puszek i wór karmy-DZIĘKUJEMY!!!!No i jeszcze dużą klatkę kennelową... Podrózniczki : Gabi [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/263/ef9c3adcdc099c7cmed.jpg[/IMG][/URL] Bunia-zamyślona-co też przyniesie los... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/376/8fbc33cd94b6f3c7med.jpg[/IMG][/URL] Tora [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1663/cb1ba25ab019bcbbmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Szajbusku, wyrok zapadł na nas wszystkich- kto się urodził- musi umrzeć i taka jest kolej rzeczy..Tylko nie wiemy kiedy.Moze i tak jest lepeij- kilkakrotnie w swoim życiu spotkalam się z sytuacją,ze ktoś,kto był chory,już wybierał sie na tamten świat- przeżywał tych tzw zdrowych.. Atmosfera zagrozenia potęguje się przez media- codziennie jesteśmy informowani o wszystkich możliwych wypadkach,mało jest info o dobrych rzeczach,które przecież też się zdarzają..Wiadomo,że złe wieści o innych chorujących,którzy przegrywają walkę nie napawają optymizmem..Ale znasz pewnie osoby,którym się udało,ja też takie znam :) Głowa do góry Szajbus,jesteś TU bardzo potrzebna,masz jeszcze dużo do zrobienia.Wiem,ze nie jest łatwo,ale -jakie inne wyjscie?Musisz się trzymać,nastawienie pacjenta to połowa sukcesu.Mam nadzieję,ze Ci się uda..W kazdym razie myslę pozytywnie z całych sił. Pozdrawiam serdecznie i niech dobro wróci do Ciebie! Przjrzałam ostatnią stronę i oprócz powyższego znalazłam jeszcze świnki,które osobiscie wsatwiłam :) Plecionka ze wszystkiego :) Cóż Szajbusku- dzielnie rozszerzamy Ci Psotkowy wątek...
-
Dzwoniła Randa- Korunia już w swoim domku, ludzie podobno fajni,lubia zwierzęta i jak to powiedziala Randa-zostawiła Korę z lekkim sercem... Maluchy Kory juz wszystkie w domach,bardzo to fajnie,ze ich mama też..Cieszę sie bardzo!!!!!
-
Pipi,zobacz to Daszka :) a to co skłębione spi obok Daszki-to fretki..czad! Pojechała do Murki <<na gapę>>, poza kolejnoscią..na poczatek zafundowala Murce troche zmian nużycowych,ale i tak rodzina zdecydowala się wziąć Daszkę..oto ona :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/370/c9658bb6ce84c41amed.jpg[/IMG][/URL] A to jedna z fretek Daszki :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1736/4c1e6e4327382c70med.jpg[/IMG][/URL]
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Evelin replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Ale super,że uda się Kai pomóc ...Ucieszyłam się,niech starowinka sobie je,co lubi :)