no to trzymam kciuki :) Takie love story musi się dobrze skończyć :evil_lol:
ja teraz ciągle czytam w necie i chcę się udać do szkoleniowca w sprawie Lali... nie mogę z nią wychodzić bo nie akceptuje chyba Michała a wolę tego nie sprawdzać wypuszczając ją zza krat. Choć małymi kroczkami przekonuję ją do niego... Nie mniej jednak nie mogę przeżyc faktu że trzeci raz jest u nas, a wyczytałam że taka agresja rodzi się przez brak zaufania do człowieka, a jak ma zaufać jak ludzie taki los jej zgotowali?