Jump to content
Dogomania

Wola

Members
  • Posts

    2931
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wola

  1. Dobra, dobra:eviltong::eviltong:nam poprostu tak zależy, że sie doczekać nie możemy:):):) ale już jesteśmy cichutko i bacznie obserwujemy dalsze losy transportu;);)
  2. Ja mam takie pytanko...czy Roki jechałby tym samochodem tylko z kims obcym czy ktos od nas też jedzie?? nie to, że nie ufam czy coś tylko ciekawska jestem:eviltong:
  3. Do Ustki jest ze schroniska już tylko 110 km.To o wiele lepiej:)Trzymamy za Rokiego wszyscy kciuki:) Był dziś na spacerku z Katrin ze mną i z Lalą(która już wkrótce również zawita na dogo:)) Katrin go wyczesała i piesio nadal sie błyszczy po środowej kąpieli;)
  4. Oooo...Może coś się wkońcu ruszy:cool3::cool3::cool3:
  5. A no losik sie wcale nie uśmiechnął:placz::placz::placz: a szkoda....hopciaj bo wieczorem wiecej ludzi na dogo to moze ktos Cie dojrzy i pomoze z transportem
  6. Ehhh Żabciu, co za los....skacz do góry...Jutro do Ciebie zajrze bedąc w schronie:)
  7. Skikaj w górę Roki:multi::multi:Trzeba znaleźć transporcik dla Ciebie i to moze własnie dziś się losik uśmiechnie:)
  8. Pewnie, pewnie wierzymy;) bo wiara to podstawa;););) cierpliwość popłaca więc czekamy:)
  9. Hop Roki w górę:)transporcik Ci potrzebny
  10. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img170.imageshack.us/img170/5494/pict0141rh9.jpg[/IMG][/URL] Hopaj nasza Żabciu do góry...niech Cie ktoś zobaczy,bo watro...
  11. Roki ma aktualne szczepienie na wściekliznę, dokładnie szczepiony był w maju tego roku:) Odrobaczony był również w drugiej połowie maja,więc jeszcze na troche mu wystarczy:)specjalnie po szkole byłam z Katrin w schronie żeby go wykąpać:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Ale było zabawy(najpierw oczywiście spacerek) a potem kompiel czesanko poprostu salon fryzjerski:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Postarałyśmy się(oczywiście bez chwalenia:eviltong::eviltong::eviltong:) Roki wyglada teraz jeszcze śliczniej
  12. Pewnie, że przejrzę i to pewnie juz jutro po wykąpaniu Rokiego razem z Katrin jak obiecałyśmy:):):) ale czuje się trochę urażona,bo przeczytałam w wątku u Dofi, że o wolontariuszach masz zdanie takie, że przychodzimy tam na spotkania towarzyskie...a ja tu na rzęsach staje, żeby wszystkim zwierzaczkom dogodzić...i troche mi sie zrobiło przykro po tym...no ale trudno zdania Twojego nie zmienie,ważne,że wobec siebie mam czyste sumienie:)
  13. Zajęłam się trochę tą sprawą adopcji Rokiego, a do Żabci nawet nie zajrzalam:-(:-(:-(co za wstyd...A Żabcia to przecież taki kochany piesek...Pamiętam moja pierwszą reakcję na spotkanie z Żabcią.Więc bylo to tak,czekałam z jedną z wolontariuszek na to aż któryś z pracowników da nam jakiegoś psiaka na spacer.Najpierw dostałyśmy smycze.Kolezanka dostała cieńką smycz,ja grubą i długą.Wkońcu przyszedl jeden z duzych psiaków i to ta druga wolontariuszka wzieła go na smycz, więc ja mialam już nogi z waty, że skoro ja mam dwa razy większą smycz to co ja za psiaka olbrzyma dostanę, aż tu nagle z za zakrętu przybiegła Żabcia:) Nie znała mnie jeszcze wtedy, ale bardzo się ucieszyla,bo to kontaktowy psiak.Smycz byla taka długa,bo Żabcia jest ruchliwym psiakiem:)Żal mi jej w schronie,bo często przechodzą obojętnie, a przeciez jak można nie zwrócić uwagi na tak ślicznego i świetnego psiaka?? Żabcia poszukuje domku:)
  14. Ja już nic nie proponuje,bo jak sie odezwałam to zaraz jest źle...Rokusiowi życzę jak najlepiej ale już sie nie odzywam co do pociągu przewozu w ten sposób itp...Moge tylko powiedzieć, że nowa włascicielka chce pokryć koszt transportu, a wstępny kosztorys za benzynę w te i wewte jakby sie już chętny znalazł wynosiłby: około 550zł a jak na gaz to około 290 zł...ale do tego trzeba by doliczyć koszt adopcji i tą całą resztę...to jeśli jednak by sie ktoś uparl na samochód
  15. Zdaję sobie sprawę, ze to ani nie łatwe,ani nie bezpieczne przedsięwzięcie...ale raczej cięzko bedzie znaleźć zaufany transport samochodowy...Ja chcialam pomóc inni ludzie też, ale to od Was zależy, bo to nie mój pies wiec ja decyzji podjąć nie moge...Trudno...Masz rację w tym co piszesz,jednak to kolejna przeszkoda na drodze Rokiego do nowego domu...Wszyscy jednak obawiamy się tak długiej drogi psa pociągiem z obcymi ludźmi więc moze jednak ten pociąg faktycznie trzeba wykluczyć z opcji...
  16. Tak mi zależy na tym, aby Roki dostał się do nowego domu, że chcę się poświęcić i przetransportować go do tego Sopotu, ale nie uzyskalam jeszcze odpowiedzi, czy moja pomoc będzie potrzebna.W razie czego czekam:) jak się przydam to będzie mi miło:)
  17. Roki na spacerach jesy wspaniały.Bardzo grzeczny,spokojny.Chodzi o to, że będzie jechał z obcą osobą i to pociągiem...prawdopodobnie nigdy wcześniej nie miał do czynienia z takim transportem i obawiamy sie o jego zachowanie, ale moim zdaniem aż tak tragicznie nie powinno być.Ja chcę pomóc,przetransportowałabym go do Sopotu,tam tylko Twoi znajomi pojechali by z nim pociągiem do Krakowa.Roki byłby zaopatrzony w kaganiec,smycz i wszystko czego będzie mu potrzeba.Jedyny problem to to, że nie wiem czy zgodzą się na powierzenie mi psa na tą trasę Gdynia Orlowo-Sopot.Mam nadzieję, że tak bo w sumie to chyba wszystkim na rękę:)
  18. Jestem pierwszym ochotnikiem:) mam super wiadomość.Może uda mi się załatwić samochód i do Sopotu go dowiozę:) a jak niee to wstane rano,pojadę po niego i przywioze do sopotu kolejką na którą bedziecie chcieli godzinę.ROki mnie troche zna więc moze bedzie sie lepiej czuł w towarzystwie kogoś kogo zna:) ale do krakowa z nim nie dojadę.Czekam na odpowiedź czy będę potrzebna;)
  19. Kąpiel...mnie w schronie nie bedzie przed czwartkiem...ale napewno ktoś go tam umyje...mam przynajmniej taką nadzieje...Roki na ogół jest grzeczny, ale fakt faktem, nowi ludzie nowa sytuacja...ten pociąg...może byc ciężko...ale myślę, że damy radę:)
  20. O 7 rano Rokuś miałby być w Sopocie...hmmm...ja myślę, że może da się coś z tym zrobić.Może zwykłą kolejką by sobie pojechał:) a chętny napewno się znajdzie do przewiezienia go:)Rannego ptaszka w schronisku pewnie by się znalazło:P:P:PWogole info o transporcie to świetna wiadomość...A się Katrin ucieszy:) i pewnie nowa włascicielka również:)
  21. Tak bardzo bardzo się cieszę:multi::multi::multi:Roki zasługuje na nowy domek, pełen miłości i tak wspaniałą włascicielkę.Pani gratuluje wyboru,lepiej chyba trafić Pani nie mogła.To cudowny psiak:):):)trzymam kciuki za szczęśliwy koniec starań o transporcik;););)Katrin chodzi z nim zawsze na spacery więc jak już wspomniała można ją pytać o wszystko:):):)
  22. Wczoraj zajrzałam do Rokiego na chwilkę:) Podoba mi się u niego najbardziej to, że on nie traci nadziei.Zawsze się uśmiecha.To taki radosny psiak, a życie daje mu takiego kopa...ale jak to mówią, po deszczu zawsze wychodzi słońce;););)no Rokuś, a może ten weekend będzie dla Ciebie szczęśliwy?Bo w weekendy więcej ludzi po schronisku sie szwęda.A jak na razie to Hopusiaj do góry:)
  23. A Rokuś czeka i czeka...teraz kończą się wakacje i część wolontariuszy zaczyna szkołę, więc biedny Rokuś nie bedzie miał skim tak często wychodzić:( niech ktoś go przygarnie zanim zacznie się ten motlok ze szkołą...Hop Rokusiu Hop
  24. Kolejny dzionek mija, a Rokuś jak czekał tak czeka...Dobrze chociaż, że ma go kto wziąć na spacerek:):multi:Hop Roki Hop:multi:
  25. :placz::placz::placz::placz:Pomyśleć, że jeszcze wczoraj rano ją widziałam...a jutro...:-(:-(:-(:-(biedna poczciwa psina...ale trzeba mieć nadzieje, że tam jej lepiej.Może się zakumpluje z moją Tinką,która odeszła już 2,5 roku temu:(:(:(:(
×
×
  • Create New...