-
Posts
4425 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anashar
-
6 królików- chore, porzucone - za TM
Anashar replied to agamika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedne Maluszki :( Szkoda tylko, jak już wcześniej było napisane, że podjeli taką decyzję jak zaczeły wracać do zdrowia :shake: Ale jedyna pocieszająca myśl, to to, że myxo jest cholernie cieżkie do wyleczenia, a uszate już nie cierpią [*] [*] [*] [*] [*] [*] -
[B][COLOR=darkgreen]Proszę o przysyłanie do mnie na PW linków do poszczególnych postów, które zostały wyczyszczone to wszystko przywrócę do pierwotnej postaci. Sam nei jestem w stanie wszystkich wyłapać. A Wam zapewne są jeeszcze różne znane. Razem musimy doprowadzić do ukarania tej oszustki.[/COLOR][/B]
-
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
Anashar replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przykro mi, że sprawa Luny tak się potoczyła. Wierzę, że każdy chce dla psa jak najlepiej, i także wiem, że Ulv dała by jej wspaniały dom i zapewniła dożywotnią i dobrą opiekę. Jednak decyzja nie będzie należeć do nikogo z nas. Apeluję tylko o zachowanie spokoju i nie wywiązywanie kłótni z tego powodu. Musimy wierzyć, że Lunka dostanie to, na co zasługuje. -
6 królików- chore, porzucone - za TM
Anashar replied to agamika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Coś z serwerem mają nie tak prawdopodobnie ;) Dziś przekazałem Agamice ode mnie i od Kropci trochę sianka, trochę karmy (też Versele Laga, tylko Cuni Indoor) i trochę smakołyków kroliczych do dodania do karmy podstawowej, żeby je skusic bardziej do jedzonka. Niestety sam nie mogę ich odwiedzić, ale trzymam kciuki za ich powrót do zdrowia :) -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Anashar replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Święte słowa. Mimo szacunku jakim Cię darzę Frotko, odnoszę to samo wrażenie po tym co czytałem i aż nie poznaję Twojego stanowiska :shake: I to boli najbardziej. Takich ludzi ze świecą szukać. I właśnie dzięki swojej empatii i emocjonalności tacy ludzie są w stanie zaadoptować biednego psa, nie na pokaz. I właśnie takich ludzi potrzeba na świecie. Wszystkim tylko łatwo jest kogoś oceniać nawet go nie znając. A jak ktoś płacze od razu jest rozchwiany emocjonalnie. Nic bardziej błędnego! Płacz rzecz ludzka. A w tym wypadku świadczy jedynie o przywiązaniu, jakie już wytworzyło się między fuksio a Moonem. I tym jak bardzo go pokochała i jak boli ją to, że adopcja nie dojdzie do skutku. Ale właśnie dzięki temu, że chce dla niego jak najlepiej potrafi się pogodzić z tym, że pójdzie do innego domu, bo chce dla niego jak najlepiej, jak my wszyscy. Chodziło jej tylko o to, dlaczego nie została wcześniej powiadomiona o takiej ewentualności, tylko dopiero wtedy gdy sama zadzwoniła. Że została skreślona od razu za odległość, a wcześniej nie było o tym mowy. Ja też w takiej sytuacji byłbym bardzo zawiedziony. I mogę się założyć, że każdy z Was, jeżeli naprawdę kocha psy, w takiej sytuacji też podszedłby do tego emocjonalnie. Szczególnie wtedy gdy za chęć pomocy został w końcu zmieszani z błotem bezpodstawnie:shake: Nie przejmuj się, bo nie warto ;) -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Anashar replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
matriss - Twoje przytyki do fuksio123 są aż niesmaczne. A popieranie swoich argumentów w taki sposób jest żenujące i nikt nie dał Ci prawa do oczerniania jej przez to. Także Twoje kolejne posty były prowokujące i nie trzymały się tematu, jak sugerowały wcześniej osoby wręcz ukazywały jakobyś sugerował, że fuksio jest niezrównoważona. Co także jest zupełnie nie na miejscu. Nie byłeś w jej sytuacji, Tobie udało się zaadoptować psa więc nie wiesz jak ona się czuję. I powinieneś tym bardziej się cieszyć, że Tobie się udało. Niewykluczone, że sam gdybyś naprawdę zakochał się w jakimś psie, zachowywałbyś się jeszcze gorzej. Twoje posty sieją tylko niepotrzebny zamęt, którego i tak jest już za wiele o wątku. Więc radzę Ci żeby zaczął uważać na to co piszesz. Bo niepotrzebnego podburzania po raz kolejny tutaj nie potrzeba. I ja tylko grzecznie ostrzegam. fuksio123 - wielki szacunek za to, że chcieliście przygarnąć Moona. Przykro mi, że nie udało się Wam doprowadzić adopcji do końca, ale wierzę, że jeżeli nie on, to inny psiak zawładnie Waszym sercem i dostanie wspaniały dom. Nawet taki dosłownie z drugiego końca Polski :) Frotka- aby napewno jesteście w 100% pewni, e to nie "ten" dom? My wszystkie nasze ONki dawaliśmy poza Kraków. Tutaj ludzie szybko się zrażali, zwroty też były. A często właśnie przez zakochanie jest się w stanie dać psu najlepszy dom. Przynajmniej ja mam takie doświadczenia. Bo większość naszych psów trafiła do ludzi, któzy się właśnie w chwili zakochali. Często nawet nie planując psa lub kolejnego psa. Może warto choć pojechać tam i przekonać się co do warunków jakie może mu zapewnić fuksio? W razie problemu z domem w Krakowie (bo nikomu na 100% nigdy ufać do końca nie wolno, jak wszyscy wiemy) może już być za późno, aby fuksio go wzieła. My na jedną sunię mieliśmy kilkanaście "chętnych na 100%" a wykruszyli się wszyscy. I to też wydający się poważni ludzie. Śląsk w końcu nie jest na końcu świata, to tylko kawałek od Krakowa. I wydaje mi się, że warto choć na włąsne oczy przekonać się co oni mogą mu dać. Żeby nie żałować niczego jak będzie za późno. I postąpić tak jak powinno się od początku, uczciwie. -
[COLOR=darkgreen][B]Tyle razy prosiłem o spokój i nic. Nie było mnie troche czasu a to co się tu wyprawia jest poprostu śmieszne. [/B][/COLOR] [B][COLOR=#006400][/COLOR][/B] [B][COLOR=#006400]W ramach wyjaśnień. Wątek zostanie otwarty po gruntownym oczyszczeniu, gdy emocje opadną. I po raz ostatni proszę o spokój i kulturę.[/COLOR][/B]
-
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
No właśnie planujemy wyjazd już po sezonie, zobaczymy co z tego wyjdzie :) Agnieszko, to się widzimy na dworcu w sobotę? :D -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dream*']a więc sobota: planuje jechac interregio wyjazd o: 7:30 w Krakowie Głównym o: 10:52 chciałabym wracać także jakimś interregio bo są tanie i szybkie :)[/quote] A bilet weekendowy nie wyjdzie taniej?:cool3: Ale ja się nei znam, wiem tyle co zasłyszałem :eviltong: Jak Agnieszka nei da rady przyjechać tak wcześnie, to my możemy Cię z moją Agą z dworca odebrać i później gdzieś na nich poczekamy spokojnie, Kraków ładny, więc problemu nie będzie :) Będziesz z klatką? [quote name='Kropcia']Oooo... Ja też, ja też... :lol: :razz:[/quote] No przecież bym o Tobie nie zapomniał nigdy :loveu: -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
Jakbyście byli w sobotę, to może wyszedłbym też do Was na spotkanie, bo do dworca mam niedaleko, a jeszcze będę w Krakowie :) Niestety teraźniejszy wypad nie wypadł, bo nikt nam ncizego nie chciał wynająć :( -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
Jedziemy chyba jednak trochę dalej niż mieliśmy, bo do Zwardonia. W poniedziałek. dream*, a jak w pon. pracujesz?;) No i jak nie my, to na szczurzym dziewczyna oferuje transport Wawa-Kaków 21.08. Może ona weźmie szylka? :) -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
No rozumiem :( Ja nie wiem jak zwierazaki w PKP transportują, ale z tego co wiem napewno nie jak zwykłe paczki bo tak bym nikomu tego nie polecił ;) Przykro mi z powodu Twojej straty :( W przyszły weekend nas już napewno nie będzie, niestety :( A może się okaże, że tkoś jutro czy w niedziele jedzie do Krakowa? Popatrz na szczurzym forum, SPSu, innych gryzoniowatych i na wątku transportowym na dogo, bo to bardzo częste trasy a klatka duża nei jest i to nie to co pies :) Szkoda tracić szansę. Ja bym Ci zagwarantował zdjęcia z nowego domku :) -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
A niedziela też odpada?:-( Albo do pociągu go dać w ostateczności?:( -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
dream* - dasz radę jutro przywieźć szylka? My transport dalej załatwiamy, auto już mam :) -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, ja jeszcze nei wiem jak to wyjdzie, bo siostra mi nie chce auta oddać, mimo, że sama wróciła już z wakacji i teraz ja miałem jechać :cool1: Ale dam Wam znać dzisiaj wieczorem czy coś się wyjaśniłó, bo póki co choć chcemy nie mamy jak jechać :shake: dream* - możliwe, że wyjedziemy w niedzielę rano, więc w zasadzie jakby Wam zależało na moim transporcie szylka musiałabyś przewieźć jutro. Jest też możliwość posłania zwierzaka w transportekrku pociągiem, wtedy są malutkie koszty. Tylko nie wiem jak załatwienie tego wygląda, no i niestety muusiałby być sam na czas podróży. A inaczej chyba najbardziej opłacalny byłby bilet weekendowy, ale trzeba to sprawdzić ;) No i nie wiem czy z klatką by jechał czy bez? Dam Wam znać wieczorkiem na pewno :) -
Na forum OwP dzisiaj wkleili takiego posta odnośnie tematu psiaka ;) "Witam jestem zainteresowana tym przecudnej urody piesiem.Bardzo prosze o podanie jakiegos innego kontaktu. Na psa czeka dom z dużym ogrodem i Pani , która kocha zwierzeta nad zycie. Podam może swój numer telefonu z prośba o kontAkt 0 506 089 130 Pozdrawiam Izabela"
-
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
Anashar to facet, dlaczego mnei wszyscy mylą :evil_lol: Myślę, że mógłbym z TŻtką go zawieźć z Krakowa do Agnieszki, zależy oczywiście jeszcze od terminu, bo między 15-31 Sierpnia wyjeżdzamy. Ale jeżeli byłby to np, przyszły tydzień to myślę, że nie byłoby raczej problemu ;) Jechałbym prawdopodobnie samochodem lub pociągiem, jednak to musiałobybyć przed 15. Z Katowic to ta sama droga do żywca co z Krakowa w zasadzie. dream* - a forum szczurowe SPS znasz? Tam często są kursy Wawa-Kraków, mojeszczury tak jechały. A oni często biorą gryzonie, więc można by się z nimi dogadać spokojnie :) Agnieszko - a koło Was w Żywcu są jakieś ciekawe miejsca i ew. kwatery do wynajęcia? Bo poszukuję czegoś taniego na 203dni, właśnie żeby odpocząć od Krakowa i niedaleko. Wtedy to już w ogóle byłaby bajka jakby się coś znalazło, bo odrazu bym dwie sroki za jeden ogon złapał :evil_lol: -
ile trwa zmiana okrywy pierwotnej na wtórną?
Anashar replied to macharadza's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
W zasadzie ciężko stwierdzić, bo to w dużej ilości przypadków jest sprawą indywidualną ;) Zależy od pory urodzenia psa, bo wiadomo, że szybciej zrzuci tą pokrywę gdy urodzony jest bliżej czasu linienia (czyli na letnią i zimową). Ew. od uwarunkowania genetycznnego, gdy psy są nierasowe (bez rodowodu), bo też nie wiadomo jakich przodków miały. Ale dokładnego czasu linienia nie jestem w stanie podać, bo poprostu nie wiem, nigdy tego nie liczyłem. Jednak u jednych może to przejść szybciej, u drugich wolniej ;) -
Każdy pies woli przebywać na wolnej przestrzeni, ale też ONy jako zwierzęta potrzebujące stałego kontaktu z człowiekiem i pracy najbardziej lubią przebywać w towarzystwie człowieka ;) Ja osobiście trzymam swojego mixa DONa w mieszkaniu (bo mieszkam w dużym meiście), ale codziennie ma zapewnione spacery + jeden dość dlugi i ma dużo ruchu i ćwiczenia na świeżym powietrzu. W domu i tak tylko śpi w większości, szczególnie w te upały :) Jednak jeżeli miałbym swój ogródek, nie ograniczałbym mu dostępu do niego, choć pies spałby w domu i tak samo mógłby w nim przebywać kiedy chce ;) A on ogólne nie lubi domowników odstępować na krok, więc myślę, że też większość czasu spędzalby z nami.
-
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
Nie ma lepszych! I nawet tak nie mów:loveu: Jak by był nawet transport do Krakowa szylka, to sam z miłą chęcia bym go Wam dowiózł i wpadł w odzwidziny z TŻtką, bo ona szylki uwielbia :) Byle bym był akurat w Krakowie :evil_lol: -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[B]dream*[/B] - z czystym sumieniem mogę polecić Agnieszkę :loveu: Osobiście ją poznałem, gdy zawoziliśmy z jedną dogomaniaczką naszego psiaka do adopcji, właśnie do Agnieszki. I śmiało mogę powiedzieć, że lepszego domku nie znajdzie się nigdzie :loveu: -
Edytowałem pierwszy post, aby nowo zaglądający nei musieli po cąłym wątku szukać linku do ściągnięcia ulotek. I je tam dodałem ;)
-
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
Anashar replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
Fajny szylek, mam nadzieję, że szybko znajdzie domek :) -
Super, że jest kilku chętnych. I mam nadzieję, że Muszynek pójdzie w końcu do domu i zazna jeszcze raz prawdziwej miłości :) A może, skoro jest tyle osób, spróbować im pokazać inne "Murzynki"?
-
Zmieniłem temat, mam nadzieję, że nie będziesz mi miała tego za złe ;) Pomysł naprawdę fajny :) Ja sam ostatnio kupiłem szczura ze sklepu zoologicznego. Zawsze służyłem dla nich jako DT, nie raz sam adoptowałem jakeiś ogony. Jednak gdy byłem w sklepie, zobaczyłem szczura. Dorosły, agresywny do ludzi albinos. Jak się okazało jeszcze ślepy... No i powiedziali mi szczerze, że po niego przyjdzie hodowca węży bo długo go trzymać nei będą, to go wziąłem, bo serce mi tak kazało.. Dalej jest agresor i gryzie wszystkich dookoła, ale ma dożywocie zapewnione w dobrych warunkach. Niestety gdyby nie takie rozpowszechnienie zwierząt nie byłoby podobnych sytuacji. Dlatego akcjeę, jeżeli wyjdzie, popieram całym sercem :) Nawet mogę pomóc w zrobieniu strony nt. temat i jakiś materiałów reklamowych, jeżeli będzie taka potrzeba ;)