Jump to content
Dogomania

Laverna

Members
  • Posts

    82
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Laverna

  1. Ja też już jakiś czas temu się zarejestrowałam... i cisza.... Chyba łatwiej byłoby założyć nowe ?
  2. Otóż to, takiego przepisu, ustawy nie ma, a jednyny słuszny kurs nie istnieje. Ja natomiast poznałam już niestety dwóch kierowników ośrodków, którzy byli przekonani, że jest tylko [B]jeden[/B] prawidłowy w naszym kraju i który należy uznawać za kwalifikację do prowadzenia zajęć z zakresu dogoterapii. Inforamcję owe, uzyskali z pierwszej ręki, czyli od twórców i absolwetnów kursu. Niesmaczne ?- dla mnie tak, a nawet bezczelne w moim odbiorze (pomijająć fakt, że przesłanki są bezprawne i kłamliwe). W moim uznaniu jest to manipulacja, która swoje źródło bierze właśnie w aktualnym stanie komercjalizacji dogo-kyno terapii. Nie bedę tego tematu rozwijać o konkretne nazwy, bo nie o to chodzi aby kogokolwiek omawiać. Taka sytuacja nie jest ciekawą wizją, zwłaszcza dla osób, które chcą, mogą i mają możliwości aby zacząć działać w dogoterapii. Przecież każdy, kto pragnie sie wyszkolić, chce jak najlepiej !! chce pracować na rzecz innych, mieć solidne podstawy zarówno w posiadanej wiedzy jak i szkoleniu psa. A tu problem..... co wybrać, czym się kierować, jaki papier byłby najlepszy... I nie piszę tu o typach "kolekcjonuję papierki", albo " jest dziura w rynku, to z niej skorzystam". Ale właśnie o tych, którzy zwyczajnie pasjonują się dogoterapią, pragną być jedynie doskonale przygotowani i poważani jako wolontariusze czy pracownicy. Jest także plus który dostrzegam :):razz:. Osoby po różnych kursach, szkoleniach nie zaprzestają rozwoju na tym co mają. Ludzi zaczynają pomału tworzyć pomosty pomiędzy organizacjami i stowarzyszeniami ( mimo, że "ich władze" nie mają o tym zielonego pojęcia, bo skad, po co i na co). Może narazie są to małe mostki, relacje koleżenskie nastawione na tworzenie wspólnego dobra, doskonalenia się, ale mam nadzieje, że bedą sie umacniać i niebawem uda się otrzymac porozumienie na szerszą skale. Na szczęscie ja nigdy nie spotkałam się z dogo/kynoterapeutą który uznawałby swoje wykształcenie i kształcenie na jedyne słuszne i zakończone, dotychczas poznałam osoby nastawione na dialog i na współprace :) Dla mnie to na prawde nadzieje na przyszłość.
  3. W kwestii przygotowania do pracy, podpisuję się wszystkimi czterema łapami, pod tym jak zostało to ujętę przez Zosię Mrzewińską. Doskonale powiedziane. Podam sytuację, jaka istnieje i mam nadzieje, że jedynie na jakimś patologicznym marginesie: Na śląsku widnieją ogłoszenia, że "Pan robi zajęcia z dogoterapii". Zainteresowana Pani, zadzwoniła do niego i zapytała o to, jakie ma przygotowanie. Pan odpowiedział, że skończył odpowiedni kurs gdzie uzyskał zaświadczenie i ma 3 psy. Na kursie był on - bez psów, psy poprostu ma i wyszkolił sobie sam, wg własnego uznania. Na kolejne pytanie o to, skąd wie, że jego psy się nadają, odrzekł, że każdy inteligentny pies, może być "dogoterapeutą" (cokolwiek to w tym kontekscie oznacza). Pan nie ma wiele wolnych terminów w kalendarzu i chyba nie muszę nadmieniać, że nie robi tego za darmo. To taki przykładzik, z życia wzięty.... nawiązujący do drugiej strony medalu: - dyrektorzy i kierownicy placówek, ośrodków (nie wspominając o samych rodzicach), nie mają absolutnie żadnego pojęcia o tym, kogo, z czym, po czym, i po co mają wpuścic do swoich podopiecznym z psem. Tak zwyczajnie nie wiedzą, lub mają informacje, że wg przepisów, jedynym słusznym kursem w kraju jest "takiśmaki" (nazwe pozwole sobie pominąć). Ten uroczy bałagan, jest po obydwóch stronach - dawców i biorców. Rozbierzne informacje a najczęsciej brak informacji.
  4. El Greco, pozwole sobie ponowić swoje pytanie. Połowicznie na nie odpowiedziałes - mianowice wg Ciebie każdy, kto miałby profesjonalnie zająć się dogoterapia (- tak bede pisać, bo od jakiegoś czasu, dla mnie pomiędzy kyno i dogo jednak pojawiła się różnica) musi mieć wykształcenie kierunkowe -ok tu stanowisko jest jasne. A pies ?? Pewnie orientujesz się jakie kursy organizowane sa tu i ówdzie, wiec jestem ciekawa czy która koncepcja jest dla Ciebie słuszna? Mówie tutaj o kursach paromiesięcznych zakonczonych egzaminem, lub kursach Fundacji szkolących swoich wolontariuszy z psami, które muszą przepracować olbrzymią ilość godzin aby podejść do egzaminu, który odbywa sie "praktyce" a swój certyfikat co określony czas odnawiać. Wiesz zadaje takie pytanie bo od jakiegoś czasu robie pewien rekonesnans, zarówno wśród ludzi, którzy zajmują się terapią kontaktową z psami jak i w innych środokowiskach (podczas wykładów ze studentami psychologii i pedagogiki, jak widzą dany temat) jak i lekarzy. Zgodze się z Tobą w innej sprawie - także uważam, że powinien istnieć zawód dogoterapeuty, ale na dzień dzisiejszy, widząc co sie dzieje i co robi PTK, które postawiło sobie to za cel, jakoś tego nie widze... Monopol na ten zawód jednej organizacji wg mnie moze sie okazać porażką na całej linii... Ale to tylko moje odczucia :) Pozdrawiam
  5. Czy ja mogę od Ciebie El GReco poprosić przykład specjalisty (zawód) jego wyszktałcenia, doświadczenia, skonczony kursu i rodzaju przeszkolenia (jego) psa, by mógł prowadzić AAT??? Jestem bardzo ciekawa jak widzisz to od strony czysto pratykcznej :) To nie jest pytanie podchwytliwe :)
  6. [quote]Pytanie zasadnicze-czy za wizyty w hospicjum tez pobiera ta osoba pieniadze? No i w zwiazku z tym mam zagwostke- czy etycznym jest branie pieniedzy za dogoterapie czy tez nie? W moim glebokim oczuciu - jest nieetyczne. No ale to chyba na inny watek, temat. Pozdrawiam Piotr[/quote] A za jaką formę terapii możne pobierać opłaty ? za rehabilitację można ?? za muzykoterapię można ?? za terapię zajęciową można ? Fajnie by było nie??? ludzie się uczą, pracują, szkolą, chcą rozwijąc dziedzinę, ale każdy kto pracuje w dogoterapii musi to robić za darmo?? ciekawe wyczucie etyki... Chyba można rozróżnic funkcjonowanie Fundacji i innych organizacji pożytku publicznego od ludzi z przygotowaniem (nie pisze jakim, bo to temat innej dyskusji), chcących poświecać temu każdy dzien? Wybacz, nie chce Cie oceniać po żadnym kątem, ale chyba to normalne, że jeżeli ktoś pracuje a nierzadko jest zatrudniony w ośrodku jako dogoterapeuta (tak tak -to jest możliwe, ośrodki chcą i płacą i nawet mają na to pieniądze) to pobiera wypłate? I proszę nie mieszajmy w to hospicjum. Nie wiem czy da się pracować pełną parą, szkolić psy, bez zadnego zaplecza finansowego, jakoś tego nie widze. Pisze to jako osoba, która "pracuje" jako wolontariusz w dogoterapii, bo póki co, mogę sobie na to pozwolić i poświęcić niemal każdy mój dzień. Piszę jako osoba rozumiejąca innych, którzy zostają zatrudnieni i podpisują umowy z ośrodkami aby prowadzić zajęć i żyć. p.s Dobrze, że za inne formy terapii można nie urażając niczyjej etyki ani tymbardziej nie podważając prawa pobierać opłaty. Mam szanse przeżyć ze swoim wykształceniem :) Pozdrawiam serdecznie p.s Panią Kasię miałam okazję przypadkiem poznać dość niedawno, wrażenie bardzo pozytywne :)
  7. A propo petycji - odpisana bardzo polecam przeczytanie do niej artykułu [CENTER][url]http://psy24.pl/art.php?art=2322[/url][/CENTER]
  8. Z mojego postu odniosłas się tylko do tematu zakupu psa no i oczywiście olbrzymiej krzywdy jaką Ci wyrządziłam. I tak - rozgryzłaś nas - jestem ( i może moj pies także) bez serca. Mamy w sobie swoiste zło, a jeżeli zrobimy coś dobrego - to jedynie przypadkiem lub tylko dla siebie. Trafiłas w sedno. Tutaj ludziom chodzi tylko o do, żeby sie "dopieprzać". Taki zwyczaj- jak już ktoś sie pojawia a wczesniej się nie wkupił - tak własnie tutaj sie robi- miesza z błotem i zniechęca do forum. Powiem Ci tak- w swoim poscie zadałam pytania, które byłby dla mnie istotne, aby chodz powierzchownie zrozumiec twoją sytuacje z psiakiem. Owszem - nie znam CIę, wiem tylko , że jako osoba niezykle wrażliwa dość szybko umiesz obrazić rzesze ludzi, którzy od twojego pierwszego postu nie widzieli w Tobie samego "dobra i odpowiedzialności". Mam nadzieję, że z tej ogromnej lawiny krytyki i obraz udało Ci sie wyłuskać chociaż jakąs rade od "nieżyczliwych". Na tym koncze swoj udział w dotychczasowej dyskusji, która już chyba jednak przestała nią być. Życzę szczerze powodzenia i dobrego fachowca, który przy okazji Cie nie skrzywdzi próbując dokonac oceny lub gdy bedzie musiał cos skrytykować.
  9. "Kupiłam ją na polecenie terapeuty synka(zawsze miałam kundelkowate owczarki pseudoniemieckie)" Jak przeczytałam twój wątek- wierz mi, nie chciałam rozpocząc od krytyki, ale jak to na polecenie terapeuty??? Stwierdził, że dobrze by sprawił twojemu dziecku kontakt z psem i stad decyzja o zakupie psa tej rasy??? A może gdy zaczynalas interesować sie GR doczytałas, że sa to psy o delikatnej psychice a ich prowadzenie znacznie różni sie od szkolenia owaczarka niemieckiego??- to nie tylko stereotypowe przytulanki i cierpliwe maskotki. Jest to rasa szalenie popularna i coraz wiecej osobników nie tylko nie spełnia wymagań dotyczących psychiki, ale ma i przekazuje cechy niepożądane. Zobacz jak małe prawdopodobieństwo było, że w ciągu pół roku znajdziesz psa po sprawdzonych np pod względem charakterów rodzicach, który sprawdzi się jako czlonek, przyjaciel i towarzysz twojej rodziny- która w swoim centrum ma chore dziecko (zaznaczam to, bo piszesz, że to dla niego pies!) Miałas przy sobie osobe, która wybrała z Tobą psa?? ktoś zrobił testy?? hodowca? trener?? Wiedzialas od początku jak prowadzić psa? Piszesz, że była dobrze prowadzona i jestes dumna, ale się boi, reaguje agresją, to nie świadczy o dobrej socjalizacji. Naświetlam to, bo przecież masz prawo nie znać się na tym, nie wiedzieć jak powinno sie szkolić, socjalizować, ale decydujac sie na psa i szkoląc czas albo pewną wiedzę zdobyć albo chodzic i szukac pomocy specjalistów. Staram sie zrozumieć twoją decyzje i nie traktuj tego jako jakiś atak, to sa ważne kwestie i ważne pytania. "Rozmawiałam też z trenerem od nas z miasta i to on zaproponował mi to forum.Żeby inni właściciele psów polecili mi swoje sposoby bo może wpadną na inne niż my.A pomoc jest owszem zarówno nam jak i jej potrzebna." I tego też nie rozumiem, trener odsyła Cie na forum ????? Może jeszcze sam tutaj nauczył sie szkolić psy...? - to było złośliwe, ale na prawde pierwszy raz słyszę taką rade, aby "inni" podsuwali Ci "sposoby na twojego psa". Co innego jest wejsc w społecznosc, zaczerpnąć rad, dyskutować, ale nie bazuj i nie zakładaj, że rada np 14-latka, który przeczytał jakas książke z psem w tytule doradzi Ci jak poradzic sobie z może małym a moze zwiastującym dalsze i poważniejsze problemy z zachowaniem twojego psa. Chce Ci pomóc - moja rada - zmień "trenera", skontaktuj sie ze specjalistą, kogoś kto się zna na behawiorze i użyczy Ci fachowej pomocy i rady. Normalnie poradziłabym Ci to samo co Agata od Emi, ale mam przeczucie, że ten problem jest znacznie bardziej złożony. I proszę nie napuszaj się i nie obrażaj na wszystkie fora świata, poprostu trafiłas do grona ludzi, którzy historie z nieodpowiedzialnym zakupem psa przerabiali już tysiące razy, to właśnie tutaj tym "agresywnym" i "dziwnym" psom potem szuka sie domu i prostuje zdrowie (psychiczne, fizyczne). Życze aby ktoś polecił Ci godnego specjaliste z twojego regionu i zeby pies nie był dla dziecka, ani lekarstwem na "brak psa" ale przede wszystkim był członkiem waszej rodziny.
  10. [quote name='tkacka']Przemilcze ten temat-w dalszym ciagu czekam na decyzje ZKwP- jakos miana winy nie widza jesli to tyle trwa...[/quote] Przeczytałam sobie dzisiaj wątki związanie z Toba - sprawa Blanki, sprawy krycia na innym, i.t.p. Wiesz ja nigdy nie zauważyłam, aby w tym miejscu, gdzie ludzie żyją pomaganiem każdemu psu, ktoś na kogoś się uwziął z własnego widzi-mi-się, a są tutaj na prawdę różne sprawy... Jeżeli uda Ci się w tej społeczności z tego wybrnąć konkretnymi argumentami, dowodami - to uchylę czoła, a jeżeli jest to przerażająca prawda, to może lepiej bedzie zastanowić się nad zmianą zainteresowań, nie każdy kto lubi goldeny musi być hodowcą... nie każdy kto lubi towarzystwo psa, musi chcieć sie zgłębiać w jego zachowanie... Ja wiem - jeszcze dochodzi kasa....
  11. Szok... kolejna powtórka z rozrywki.... Czy z kimś po tym wszystkim tkacka rozmawiała?? tłumaczyła się?? wyjechała do Meksyku ??
  12. [quote name='rmx']Laverno, Mylisz się. Używanie terminu dogoterapia dawno temu zostało podważone przez specjalistę językowego profesora Edwarda Brezę, patrz: ROCZNIK LXXXIII JĘZYKA POLSKIEGO cz. VII Dyskusje i polemiki E. Breza - Kynoterapia (nie dogoterapia) Jak widzisz nie wypisuję bzdur, tylko opieram się na opiniach naukowców, specjalistów od języka polskiego.[/quote] Ale widzisz, podważenie przez jednego czy może w innych zeszytach paru specjalistów, nie zmieniało stanu faktycznego i o to chodzi ! o rezultat. Chce Ci nakreślić pewną zależność, że nawet jeżeli coś mogłoby nazywać się inaczej, gdy wchodzi o w ogólny obieg i zostaje przyjęte - bywa że zostaje. Narazie dogoterapia jest w naszym języku i tego nie możesz i nie powinienes podważac, a już na pewno polemiką jaką tutaj zawarłes. Jasne jest, że specjaliści mają różne poglądy na temat wyrazów. Tak było, jest i będzie.
  13. [quote name='rmx']Co widzisz złego w powołaniu zawodu kynoterapeuty i wpisaniu go w system prawny Rzeczpospolitej Polskiej ? W wyprowadzeniu terapii z psem z podziemia ? W zalegalizowaniu prowadzonych zajęć ? To jest w tym zapisie, mówiąc innymi słowami. Myślę, że po prostu nie odpowiada Ci nazwa kynoterapia, chociaż tak zgodnie z regułami języka polskiego powinna nazywać się terapia z udziałem psa. Analogicznie do hipoterapii, kynologii czy kynofobii. Co do reguł języka polskiego - to już było przerabiane na jednym z forów. Musisz dopuścić do siebie myśl o wyrazach przyjętych do języka polskiego, nie tylko tych logicznie-słusznych. Język ma to do siebie, że cały czas żyje i ulega rozwojowi, w naszym kraju narazie jest dogoterapia i proszę nie wypisuj bzdur, że jest to niezgodne z zasadami, bo mimo oryginalnej genezy tego słowa, zostało przyjęte do języka i świetnie w nim egzystuje. Gwarantuje Ci, że posługiwanie się określeniem Dogoterapia, nigdy nie bedzie podważone przez spacjaliste językowego, którym jednak ty nie jestes. Ja z resztą też nie, ale gdy coś mnie interesuje, to dobrze to sprawdzam. (http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2656184) Widać jak na forum promujesz PTK - i dobrze, powinienes zachęcać merytorycznie ludzi do swoich przekonań, ale czasem przydaje się też troche dystansu do siebie i swojej misji.
  14. Jeżeli prześledzisz posty pisane przez Ela.A, zobaczysz- że z tego pisze, chciałaby się na ten kurs wybrać, wybrała się i skończyła zarazem :) ( prawdopodobnie w czasie alternatywnym do naszej rzeczywistości, bo na pewno nie rzeczywistym) A dlaczego poleca mimo braku tak skierowanej prośby w tytule, też możesz sama się domyśleć, wiec myślę, że dalsze oczekiwanie na konkretną odpowiedz nie ma większego sensu. Pozdrawiam :)
  15. [quote name='Rafka']Elu - nie było mnie na imprezie wiec nie ustosunkuje sie do sytuacji. Sadze jednak, ze oczernianie innych organizacji na forum jest poniżej poziomu kulturalnego człowieka a wszelkie uwagi powinnaś najpierw omówić z obiektem twojego wzburzenia- Fundacją Ama Canem. Dwa, ze interweniowac na sprawie szczeniaka moglas na miejscu - wystarczyło wezwać policję... Czy dzialanie w stylu naszych polityków wpisało sie także w styl pracy polskich dogo i kynoterapeutów???[/quote] Po pierwsze popieram Rafkę, po drugie, ogólnie wiadomo, że pewnie środowiska nie przepadają za sobą, wiec nie wiem czy to co robisz ( a pozwól, że nazwę to po imieniu - "jechanie po całości" )robisz to z własnego przekonania, czy pod wpływem (kogoś, czegoś), ale tak jak zostało napisane - oczernianie na forum, jeszcze w tak obcesowy sposób, jest bardzo żenujące i niezbyt smaczne. Szkoda, że włożyłaś w coś takiego swoją energię, a nie w sprawdzenie pewnych faktów i poinformowanie odpowiednich osób- np prezesa Ama Canem lub zarząd PZD, na pewno taka informacja bardzo by ich zainteresowała. Osobiście nic nie wiem o takim zdarzeniu ani o sprzedaży szczeniąt, a tym bardziej o wkładaniu w tłum ludzi 4 tyg maluchów.... i jakoś nie chce mi sie w to wierzyć, zwłaszcza, że odróżnieniu do Ciebie, zadzwoniłam i z ciekawości sprawdziłam sobie takie informacje. Ale widze, że Ty już jestes specem, super.
  16. [quote name='aga616']ttaa - Toni to syn Cydra vel Chucka:p a skąd będziesz miała gordoniastego?? czyli rozumiem że też będziesz mieć gordeny?;) Tak dokładnie Gordeny ;) hmm może jeszcze nie bedę zapeszać i pisać nic więcej. Narazie Teqila wychowała sie w naszej gordoniej rodzinie, wiec od małego jest zgordniona... i pewnie to stąd pojawił sie u niej mały czarny włos :P teraz to tylko będzie nowy członek rodziny w naszym mieszkaniu :) p.s Jestem na owym goldenowym forum jako Teqilap :) Pozdrawiam
  17. A dziewczęta ?? :) p.s Masz piękny gordenowy duet:):) Z tego co wiem, mały jest po Cydrze prawda ??? Nas czeka niedługo podobny, lecz w wydaniu żeńskim :D [quote name='aga616']to jest stawka psów(mniej więcej) - stworzona przez Dorotę z Goldenowego forum:p MŁODZIEŻ: ANY MUSIC WIND OF CHANGE WAGNER Białe Złoto ANY MUSIC WIND OF CHANGE ARSACE Białe Złoto ANY MUSIC WIND OF CHANGE LEON Białe Złoto HEDO Z JURKOWEJ ZAGRODY MOONDUST ROYAL PURPLE HEART HUNTER IS FRIENDLY CENZO Z DZIADA PRADZIADA POSREDNIA FLAMING THE DREAM TEAM VALMONT OLIGARCHIA I ALTINDAN XYLOMANCER OTWARTA ABIES Z MACIACHOWEGO POLA +2 inne UZYTKI MACIEK Doroty BOLD SUNNY Z LESNYCH OSTĘPÓW CHAMPIONY FUNT GORDIUS ANATOL Z DZIADA PRADZIADA[/quote]
  18. Zna ktoś może już więcej szczegółów?? Wiem, że 12 ring, a jak stawki? My tez sie wybieramy
  19. czy możesz mi podac namiary na panią która ją ma ?? Moja mama jest chętna ją przygarnąc
  20. Wg mnie, 3 dniowy kurs, powinien nazywać sie "Wprowadzenie do dogoterapii" czyli dokładnie zaznajomienie z pojęciem, z realiami w naszym kraju, z celami, metodami pracy, rodzajami zajęć oraz ich specyfiką. Jednym słowem wiedza ogólna- jaki powinien byc pies, czym powiniem odznaczać sie przewodnik psa, jak psa wybrać, jakie są możliwości i perspektywy dogoterapii. Wchodzenie w jakikolwiek szczegół bedzie już dyskusyjne. Osobno powinny być kursy z części podstaw kynologii, z częsci szkolenia psa, z częsci pedagogicznej, rehabilitacji, psychologii, patologii (!!!), nie jestem za wspominaniem o pewnych zagadnieniem, jeżeli potem nie bedzie to rozwinięte. Taki 3 dniowy kurs- powinien być rozeznaniem dla nowoprzybyłego - "czy jestem w odpowiendim miejscu?? czy na pewno chcę poświecić tyle pracy ?? czy wysiłek jaki w to włożę ja i moim nauczyciele jest tym ,czego oczekuję ?" Aby takie rozeznanie otrzymał "kursant" oprócz wspaniłych celów, relacji z efektów z pracy musi otrzymać informację że dogoterapia to ciężka praca dla psa, dla człowieka. Dobrze, jeżeli byłaby część pokazowa z psami, zdjęcia lub filmy z zajęć. Coś takiego muszą prowadzić PRAKTYCY, ludzie którzy prowadzą zajęcia, szkolą psy, mają doświadczenie. To moim zdaniem mogą zaoferować 3 DNI.
  21. A nie uważasz ze najłatwiej krytykować nieobecnych ? Skąd w ogóle pomysł, że członek PZD lub jeszcze lepiej ktoś w imieniu PZD zacznie wyrażac sie na forum?? Zgadzam się z Toba, że jest gro osób marudzących i nic nie robiących, ja może kiedyś też do takich należałam, zwłaszcza że miałam czas, zapał i chęci aby działać w tym temacie a w okół miałam same znudzone dogoterapią twarze, ludzie, którym chodzilo głównie o kase... Tak samo się z Tobą zgodzę, że poziom po mału się podwyższa!!:) Tylko nie wiem czy tak będzie dalej, jezeli ciągle bedą powstawały kursy dogoterapii bez psów, kiedy podstawowe przygotowanie teoretycznie bedzie kosztować tak grube pieniądze...Dogoterapia jest formą terapii wspomagającej i tak samo czy bedziemy mówić o arteterapii, terapii zajęciowej, muzykoterapii - teoria to baza, początek, a to czy ta dyscyplina będzie tą właściwą dla nas i dla psa, okaże sie zawsze w praktyce, podczas zajeć.
  22. Musisz uważac na pare rzeczy - po pierwsze, przednie łapy muszą być prostopadle do ziemie, ogon golden ma na równi z linią grzbietu, wiec eksponujesz go za wysoko. Bedziesz musiała uwydatniać jej tylne kątowanie, wiec zawsze możesz jedną tylną łapę odstawić bardziej do tyłu ( tą od sędziny). Nawet tutaj mało kto będzie Ci doradzać jak wystawiac psa, przeciez zawsze to jakaś konkurencja, masz doświadczonego hodowcę, najlepiej z nim to przedyskutuj. Fajnie że ćwiczysz z psem! powodzenia [quote name='Wiza'][IMG]http://img47.imageshack.us/img47/3959/kiarkapozalu4.jpg[/IMG] Nasza nowiutka poza :D[/quote]
  23. Jak widzisz, członkowie PZD nie dają Ci odpowiedzi na forum, wiec może zamiast pisać tutaj, skontaktuj sie z władzami PZD ???? To nie jest takie trudne, na stronie wypisane sa władzie, fundacje, nic tylko napisać mail a najlepiej zadzwonic ??? Na stronie sa także członkowie PZD, oni również nie trzymają w tajemnicy tego, co robi związek, troche dziwne wydaje mi się, ze poruszasz takie kwestie na forum, a nie u samego źródła... http://pzd.free.ngo.pl/fundac.htm Uwierz mi, że ludzie, którzy pracują nad rozwojem dogoterapii w naszym jakże specyficznym kraju, sa bardzo otwarci oraz rzetelni, a to że strona pzd nie jest zaktualizowana.... to nie jest koniec świata i z niego informacji. Pozdrawiam
  24. Zgłoś to do TOZ i inptektoratu weterynarji w danym mieście. To działa, uwierz mi!! Tu nie ma sie nad czym zastanawiać, co jest lepse dla zwierząt, te którym jest teraz źle mają szanse na lepsze jutro nie wspominająć o tych, które jeszce nie tam nie narodziły. Działaj!
  25. A ja to widze w ten sposób - zaczne od tego jestem terapeutą, i specjalizuję sie ściśle w muzykoterapii . Znam wiele ośrodków, łączie z kierownictwem w moim regionie i powiem wam szczerze, tak na prawdę gdybyście teraz do niech poszli- oni nie wiedzieliby czego MOGĄ wymagać od dogoterapeuty!!! A moim zdaniem tylko dlatego, ze ten zawod jeszcze nie jest zatwierdzony i ustandaryzowany. Niech sobie bedą rożne kursy i kursiki, z znakomitą kadrą i.t.d, lecz przyjdzie czas, ze egzaminy i kursy staną sie "państwowe" i co wtedy zrobisz z tamtymi papierami?? wg mnie mozna by było powiesić sobie nad łożkiem (nie umieszając zdobytej wiedzy właściciela i psa) no i dołączyc do teczki z kwalifikacjami, jako coś pomocnego . II rzecz- jest taka, zgadzam się, ze kynoterapią powinny zajmować osoby z wyższymi ODPOWIEDNIMI studiami, dla których szkolenie byłoby ugrunotwaniem wiedzy z zakresu patologi chorób czlowieka, rozwoju, psychologi, pedagogiki lub z odpowiednimi studiami podyplomowymi. Mówie o zawodach typu rehabilitanci, pedagodzy,psycholodzy, terapeuci i.t.p Nie mieści mi sie w głowie jak można skonczyc np 1-2 miesieczny kurs "Dogoterapii" weekendowy i miec odpowiednią wiedzę nie tylko na temat psa i jego prawidłowego szkolenia ale przede wszystkim jednostek chorobowych i postepowania z nimi. Osobom, które pracują z ludzmi niepełnosprawnymi fizycznie oraz umysłowo, zdobucie takiej wiedzy zajmuje 5 lat z dodatkową obszerną praktyką zawodową, jaką trzeba odbyć!! Jeszcze jedno, sa różne rodzaje dogoterapii, nie każdy musi specjalizowac sie w pracy nad danym schorzeniem, przecież istnieje jeszcze taka forma jak „Spotykamy się i bawimy” np opisana po krótce w tym miejscu [url]http://akson.org/x.pro/ModArticles/ShowArticle/694/[/url] i tutaj wg mnie powinno miec miejsce całkiem inne szkolenie... Ale to tylko moje zdania.... Co do Wolontariatu- to jest bardzo pozyteczne rozwiązanie, może wlasnie to powinno byc traktowane jako zdobywanie praktyki... no ale własnie.. i znowu koło dla mnei sie zatacza. Powiem Wam szczerze, że Dogoterapię w Polsce odbieram jako cos bardzo skomplikowanego...:(:( Coś tutaj sie ze sobą nie zgrało niestety. Jako terapeuta mogę wejść ze swoim psem do ośrodka i prowadzić z nim proste zajęcia dogotarapeutycznie, dlatego ze szef/szefowa zna moje kompetencje, zawsze i z jej osądu oraz reszty kadry ośrodka, moj pies pracuje bardzo dobrze....(ps, mam za sobą wolontariat w jednej fundacji), gdy pojawi sie dogoterapeuta, który przedstawi swoje wykształcenie jako księgowy z kursem dogoterapii, może zostać nawet nie dopuszczony do przedstawienia swoich możliwości..... Mimo, że przeciez nie ma zadnyych stadardów co do wykształcenia.... jak to jestT??? Jak dla mnie.... bałagan :/
×
×
  • Create New...