Jump to content
Dogomania

Magrat

Members
  • Posts

    25
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magrat

  1. Prześliczny ten Dollarek :loveu:. I jak, znalazł domek? Ech jak tylko zobaczyłam ten temat zaczęłam namawiać rodzinkę na przygarnięcie tego cuda, ale jak widzę- chyba za późno. Mam nadzieję, że trafi do dobrego domu.
  2. [quote name='dianthus']. Nie ma to jak pojawia się ktoś taki jak Magrat kto odsłania nasze obrzydliwe(patrz:sadystyczno-materialne) podejście do psa i oświeca nas jak mamy postepować i traktować nasze przerasowione,chore i zidiociałe od pielęgnacji,szkolenia i wystawiania psy. [/quote] a czy ja coś takiego mówiłam?? nie przypominam sobie, to chyba tekst innej użytkowniczki.
  3. ok, powiem szczerze, że przepisy całkiem fajne gdyby jeszcze były przestrzegane. dwie ulice ode mnie mieszka dziewczyna z mieszanką rottweilera gdy był mały próbowała nim szczuć przechodniów sama miała z 11 lat.teraz ledwo go trzyma na smyczy, tak się wyrywa do ludzi, a kagańca oczywiście nie zakłada. To jeden przykład a wystarczy się przejechać jeden dzień po warszawie aby zobaczyć ich masę.
  4. [B]pumilo [/B]chodzi o tą w radości, znasz ją, czy może to twoje pieski? :lol:
  5. Mam 2 pytania: 1. Czy sekcja zwłok wykazała, że Ozzy został zakatowany, czy uśpiony? 2. Skoro A. znalazła psa z ogłoszenia w GW to czy wiedziała o naszym forum jeszcze przed rozpętaniem się tej burzy o Ozziego? bo jej wersja wydarzeń na pytanie czemu wcześniej nie zawiadomiła o śmierci Ozziego, ża bała się poinformować o tym ludzi na forum.
  6. no...:lol: komentarz mojego taty. "to może i Anecie przy okazji rodowód wyrobią" :D
  7. ja też się nie przejmuję, jak ktoś się pyta jaka to rasa, to mówię kundelek :roll: a nie jak moja koleżanka miała psa większego od jamnika a się chwaliła, że to ratlerek :D
  8. nie wiecie może jakie są średnie ceny szczeniaków? Ja znalazłam za cenę 1200 zł zastanawiam się czy to tanio/drogo/w normie.
  9. Przeczytałam ten post z ciekawości i przypomniała mi się rozmowa z moją kuzynką Anetą. Anet. : kupiliśmy psa na giełdzie. ja: tak?jakiego? Aneta z dumą: rasowego ja:jaka rasa? A: Lessie Ja(krztusząc się ze śmiechu):Owczarek Colie? A:Nie, Lessie. Ja:Aneta Lessie to imie psa, a colie to rasa. Ma rodowód? A: Nie, ale jak chcę to mu wyrobię :lol: szczęka mi wtedy odpadła. Tłumaczenie czym się różni colie od lessie było dłuższe, podczas tej rozmowy pies miał już kilka miesięcy i na pewno nie był 100% podobny do colie. Tak więc:" mogę wyrobić :D"
  10. btw. mam pytanie, bo nie znalazłam go w regulaminie zkwp. czy teraz wszystkie mioty dostają rodowód? bo kiedyś chyba tak nie było. kurczę, cały czas jednak nie pasuje mi stwierdzenie kundelek na psa który ma fenotyp i genotyp taki jak dana rasa, a brakuje mu tylko metryczki. ehh... trudno. jak na razie znalazłam tylko jedną hodowle w w-wie gdzie będą szczeniaki.
  11. to znaczy według mnie powinna powstać nowa nazwa dla takich psów. Bo to nie jest w pełni rasowy pies, ale to też nie jest kundelek, bo zaznaczam, kundelek jest mieszanką. To jest kundelek: [URL="http://allegro.pl/item123006572_york_z_sznaucer_mini_szczeniaki_mieszaniece_suczki.html"]http://allegro.pl/item123006572_york_z_sznaucer_mini_szczeniaki_mieszaniece_suczki.html[/URL] przynajmniej dobrze, że sprzedający podał, że to jest mieszaniec, niektórzy idą w zaparte że to york. :lol:
  12. Wystawianie (zdrowego i rodowodowego) psa na wystawach to wola, a nie obowiązek właściciela. To że np. nie chcę( zaznaczam, że nie chcę, a nie że pies nie może brać udziału w wystawach) nie oznacza przecież, że jest chory.
  13. [quote]yyyyy, ciekawe jak by wyglądało shih tzu po kilku pokoleniach psów z czymś "w podobie do rodowodu"???? Czy to by było jeszcze "w podobie" do shih tzu???? ech ludzie.......[/quote] uważasz, że gdyby krzyżować ze sobą shih tzu po czystych rodzicach nie dopuszczając do nich innych ras, to wygląd by się zmienił? Nie rozumiem, czy świstek papieru by coś zmienił. No chyba, że uważasz, że po 4 pokoleniach te psy byłyby podobne do jamnika.
  14. ale nie popadajmy w paranoję, że to kundel... [quote]Ja mam teraz w domu pieska "w podobie" shih tzu ze schroniska, prawie jak shih tzu, komuś też nie opłacało się wydać kasy na szczeniaka a później na leczenie, pies ma same wady-główną wadą są wadliwie zbudowane i ustawione gałki oczne, ma ok. rok i praktycznie jest ślepy, pewnie też był tani, jego rodzicom wystawy nie były potrzebne..... [/quote] sugerujesz, że jeśli np. kupię psa z rodowodem, a nie będę chciała go wystawiać to też robię straszny błąd, i jest to oznaka że psy są chore? Mając na myśli w podobie shih-tzu masz na myśli podobnego, czy wyglądającego tak samo? Według praw genetycznych gdy cechy recesywne(cecha niewidoczna) ojca i matki trafią na siebie to tą cechę odziedziczy jeden z ich potomków i ujawni się. Przykład na ludziach. Ojciec i matka są zdrowi. Jedno z ich dzieci jest daltonistą. Nie masz wpływu na to czy pies będzie zdrowy.
  15. No właśnie, ja też się tak nie za bardzo zgodzę,że pies bez rodowodu to zwykły kundel. Aby pies był kundlem musi mieć mieszankę kilku ras. W którymś z postów przeczytałam, że aby założyć hodowlę pies musi mieć przynajmniej 3 tytuły z wystaw. Weźmy więc taką sytuację. Jest właściciel, ma dwa psy z rodowodem ale ich nie wystawia no i stało się, pieski mają młode. To czemu młode mają być kundelkami? To właśnie jest kwesta sporna. Damczer, pieska nie mogłabym zostawiać z dziadkami ( zwłaszcza z dziadkiem) bo on nie lubi zwierząt. Lubi straszyć psy. Po co miałby mieć niepotrzebny stres? Pies byłby sam przeważnie po 7 godzin, ale często tylko 3( siostra czasem idzie do szkoły na 12, a o 15 ja już jestem) na pewno nie byłby sam po kilkanaście godzin.
  16. PS. ile kosztuje szczeniak z rodowodem( nie chcę go wystawiać) i czy znacie dobre hodowle w okolicach wawy. Chyba znalazłam idealnego pieska :lol: +jest mały +mówicie, że jest dosyć cichy +jest dobry dla alergików :D
  17. no właśnie, ale chodzi o to czy tylko lekko popiskuje, czy ujada na całego. Wiem, że to by było uciążliwe dla moich dziadków, którzy są już po 70, słuchać ujadania psa.
  18. mam pytanie do właścicieli shih-tzu. Jak te pieski znoszą samotny pobyt w domu? argumentem moich rodziców na nieposiadanie psa w domu jest to, że gdyby nas nie było w domu to hałasowałby i przeszkadzał mojej babci mieszkającej w mieszkaniu pod nami( mieszkam w domu z ogrodem) piesek zostawałby w mieszkaniu ( co prawda nie ogromnym ok.75 m) na mniej więcej 6-7 godzin, później zawsze byłby z nim któryś z domowników. Jak te pieski znoszą samotność?
  19. aa to spoko, ja teoretycznie jestem uczulona na sierść psa. W praktyce był Smyk, Max, Diana, Psotka i Drops i od żadnego z nich uczulenia nie dostałam mimo iż np. z Psotą spałam w jednym łóżku ( jej ulubione miejsce - moje łóżeczko :D) Ale dziś ślicznego spaniela na ulicy widziałam :loveu:
  20. dokładnie pies nie jest odpowiedzialny, a właściciel. Była taka dziewczyna mieszkająca niedaleko z mieszanką rottweilera. Gdy pies był mały, chodziła i szczuła nim ludzi. (bierz go, bierz go itp.) teraz pies to wielkie bydlę, które ledwo trzyma na smyczy, a on się wyrywa do ludzi. Oczywiście inteligentka kagańca mu nie zakłada... ręcę opadają. To nie pinczer, że jak ugryzie, to zostanie malutki ślad.
  21. Naprawdę, wiem jak to jest. Zimą tego roku wracałam ze szkoły, weszłam na podjazd do bramy który dzielimy z sąsiadem. Zauważyłam otwartą na maxa bramę i zatrzymałam się bo usłyszałam szczekanie psa. W 2 sekundy później zobaczyłam biegnącego w moją stronę kaukaza( wcześniej już trzykrotnie atakował innych ludzi). Ugryzł mnie w ramię, właściciel zaczął go odciągać za ogon. Całe szczęście, że nie uciekałam, po by mnie poszarpał. W chwili zdarzenia właściciel był pod wływem alkoholu, zamknął psa, [COLOR=black][U]wsiadł w samochód![/U]i odjechał, nawet się nie zapytał czy coś mi się stało. Przyjechała policja, spisali protokół, dzwonili do właściciela posesji ( mieszka w innym miejscu), prosili by przyjechał, odmówił, nie podał im adresu. Odjechali, właściciel przyjechal, tym razem nie jako kierowca, załatwił lewe papiery od weterynarza i koniec. Pies ma z 6 lat nigdy nie oddalił się na 300 m od posesji, nigdy nie przyszedł do niego weterynarz, to się dopiero nazywa ludzka głupota. Strach jaki przeżyłam nie jest wart żadnych pieniędzy, zależało mi tylko na lepszym zabezpieczeniu ogrodzenia i zwiększeniu ostrożności właściciela. [/COLOR] Dlatego, jeśli tak jak w tym przypadku pies ucieka po siatce, to trzeba tą siatkę zabezpieczyć ( są specjalne pręty wygięte w stronę posesji, których pies nie przeskoczy.)
  22. [quote]a ja osobiscie jestem przekonana ze 95 % piesków emerytów oficjalnie nie ma , wiec i oplat nie bedzie . takie koszta trafią w uczciwych idiotów jak ja którzy placą za psa podatek , czyli przyznają sie ze takowego posiadają. :evil_lol: [/quote] emeryci powyżej 60 roku życia ( chyba) są zwolnieni od podatku za psa :) Mnie też dziwi, że za 9 zł "właściciele" grożą oddaniem psa do schroniska? Kogo to ma przestraszyć? prezesa spółdzielni, czy biednego pieska? naprawdę brak słów. Ja na waszej sytuacji, skoro wiecie na 100%, że nikt nie będzie sprzątał, ani nie będzie koszy bym nie płaciła, co wam zrobią? Eksmitują?
  23. hmm.... to zależy od woli dyrektora szkoły, czasami nie pozwala przebywać nawet ludziom bez psów [quote] I tu moje pytanie - czy to prawda że istnieje jakis "artykół" mowiacy o tym, że nie można na teren boiska szkolnego wprowadzic psa nawet na smyczy i w kagancu? [/quote] nie wiem, czy nie istnieje taki przepis, że na terenie szkoły można przebywać za pozwoleniem dyrekcji, bądź kogoś innego. btw. chyba nie przyjmą tłumaczeń że "że nie można na teren boiska szkolnego wprowadzic psa nawet na smyczy i w kagancu? " dlatego, że aby grać z nim we friesbie, kaganiec musisz zdjąć.
  24. :crazyeye: a ja mam dywany.... a z perspektywy posiadania jednego psiaczka, bo pewnie od tego się zaczęło, jak to wyglądało? aż tak bardzo te włosy wypadają, czy trochę jak u ludzi i czy ich sierść jest dobra dla alergików
  25. [quote]to faktycznie idiotka od tego Yorka-nie wiem czy coś w tym jest czy tylko mit-ale ponoć większość właścicieli Yorków ma coś nie tak pod kopułą-takie opinie słyszałam, cóż-tu kolejny przykład debilizmu [/quote] no cóż, po prostu panuje ogromna moda na yorki, których cena przeważnie jest dużo wyższa od innych ras. Dlatego właściciele psów czują się jak gwiazdy :D Ja też jestem dumną posiadaczką kundelka, chyba najłagodniejszego psa na świecie, bo nigdy na żadnego człowieka nawet nie zawarczał, no jedyna wada, że na spacerach straszna z niego "zadziora" i wyskakuje do dużo większych psów :diabloti: Często jak go porządnie wyczesze ( porządne czesanie zdarza się rzadko, a kończy przeważnie tym, że gonię rozbawionego psa ze szczotką po ogródku) i wezmę na spacer, to ludzie się dziwią,że to jest kundelek. Najzabawniejsze jest to, że obcięty wygląda jeszcze inaczej. Oto mój 9 letni Drops [IMG]http://magrat1988.w.interia.pl/IMG_0562.JPG[/IMG]
×
×
  • Create New...