Boże same tragedie :(
Mój kociak ma się całkiem dobrze - łązi za mną jak psiak :) Syt ucichła bo w porównaniuu z moją ciągle łażącą swoimi drogami kocicą to prawdziwa przylepa i mama jest ugotowana. Chłopak juz odrobaczony, uszy weterynarz wyczyścił, pozbyliśmy się psakudnych wszoł i za 2 tyg idziemy na 1 szczepienia. Marta (wet) dala mu 4 miesiące. Mam nadzieję, że u nas zostanie :( Przecież kociaki naprawdę nie wymagają wiele (przynajmniej wg mojej rodziny dużo mniej niż psiaki :angryy: )......