Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    80486
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    308

Everything posted by elik

  1. Mam na to sposób. Na wszelki wypadek, gdyby coś poszło nie tak, robię kopię tego co napisałam i po kilkunastu sekundach odświeżam stronę (wihajster z lewej strony na górze). Po odświeżeniu post jest natychmiast widoczny.
  2. No i jeszcze taki super post miętowo-czekoladowy. Pięknie dziękuję i już notuję.
  3. O kurczaki, umknęły mi wczorajsze posty i to od takiego smacznego. Już dokładam do licytacji.
  4. No właśnie z takimi problemami kojarzą mi się zmiany na dogo
  5. Witaj Radku Mam to od wczoraj, a dodatkowo nie dostaję informacji o nowych postach w wątkach, które obserwuję. Pewnie znowu coś kombinują, ulepszają, a ja niestety mam złe przeczucia co do dobrych zmian
  6. Łaaałłł Gabrysiu, jaki piękny bazarek, śliczne zdjęcia, artystyczna. Gratuluję Też robię bazarek dla tego nieobraczka Poproszę 4 cegiełki i numer konta
  7. Mam też bardzo złe zamiary wobec tych kanaliach. Gdyby to było możliwe, chętnie wywaliłabym gada na pustkowiu, setki kilometrów od domostw i niech sobie sam radzi!
  8. Radku, to bardzo częste praktyki. Bestie pozbywają się tam głównie kotków, choć i psy też się zdarzają. To tereny oddalone od miasta i wywiezione zwierzątko nie potrafi wrócić
  9. On nie jest bardzo nieufny. Tydzień temu ja go nawet głaskałam. I to nie była druga próba, ale trzecia. Pierwsza, to kiedy go głaskałam, złapałam i chciałam włożyć do kontenerka, ale wywinął się i uciekł. Następnym razem łapaliśmy go na klatkę, ale nie naszą tylko pożyczoną. Wydawało się nam, że mniejsza i lżejsza, to będzie lepsza, bo kotek niewielki. Ale kotek wszedł, zjadł przynętę, a zapadka nie zadziałała. Nie wiem czy on taki lekki, że nie uruchomił zapadki, czy coś było nie tak, jak być powinno. Dzisiaj chcieliśmy złapać go na naszą klatkę, w którą przez ponad 20 lat pobytu na działce wyłapaliśmy kilkadziesiąt kotków do kastracji. Nigdy nie zawiodła. Dzisiaj też by się udało, gdyby kocia przyszedł. Ale to duży teren, wkoło pola, zakrzaczone tereny, jak to nad rzeką, a to młody kociak więc nie lubi siedzieć w miejscu. Nie dajemy za wygraną. Będziemy próbować do skutku. Nie może tam zostać, bo przez zimę zdziczeje tam bez ludzi.
  10. Witam Was bardzo serdecznie i dziękuję za dopieszczanie bazarku. Ja dzisiejsze dopołudnie i kawałek popołudnia spędziłam na usiłowaniu złapania małego kotka, którego ktoś podrzucił na działki. Jeszcze nie zdziczał i mam dla niego dom tymczasowy, ale to już druga próba złapania. Niestety kolejna nieudana To ten kocio na działce znajomej. Kilka godzin spędziliśmy czekając na kotka. Niestety bez efektu
×
×
  • Create New...