W końcu trafiłem na te forum. I dopiero teraz dowiedzieliśmy się z żoną, że misiek odszedł. Wczoraj jak byliśmy w schronisku to jeszcze zastaliśmy go żywego a tu dzisiaj taka niemiła wiadomość :( szkoda psiaka... szkoda, że weterynarze się nie poznali wcześniej na jego chorobie... przynajmniej by się biedaczek nie męczył :(