Jump to content
Dogomania

Jola_K

Members
  • Posts

    7297
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jola_K

  1. jutro je odwiedze, bo razem z kociakami dalam swoj transporter do ich przewiezienia bede go odbierala i zobacze jak maluszki sie czuja po odrobaczaniu
  2. [quote name='Tweety']na forum sklepu bewet [url]www.bewet**********[/url] jest głosowanie na zdjęcie. jest tam moja Sońka z przybranymi fundacyjnymi dziećmi. Zdjęcie pt "Rodzinne popołudnie". Również proszę o głosy. Zwycięzca dostaje bon na 100 zl i 20 kg karmy dla wybranego schroniska, fundacji itp[/QUOTE] nie wiem dlaczego ten link nei chce sie kopiowac :shake: sciezka dostepu do konkursu to: wpisujemy [SIZE="3"][B]www[/B][/SIZE][SIZE="1"]kropka[/SIZE][SIZE="3"][B]bewet[/B][/SIZE][SIZE="1"]kropka[/SIZE][SIZE="3"][B]fora[/B][/SIZE][SIZE="1"]kropka[/SIZE][SIZE="3"][B]pl[/B][/SIZE] dalej wybieramy [B][SIZE="3"]Konkursy[/SIZE][/B] i dalej klikamy na [B][SIZE="3"]Glosowanie "Konkurs na zdjecie miesiaca" edycja IV[/SIZE][/B] by zaglosowac trzeba byc zarejestrowanym ja juz oddalam swoj glos ;) pomozmy!!!
  3. [URL=http://img218.imageshack.us/my.php?image=22092008dwamaluchyzkartjr8.jpg][img]http://img218.imageshack.us/img218/117/22092008dwamaluchyzkartjr8.th.jpg[/img][/URL] [URL=http://img218.imageshack.us/my.php?image=22092008dwamaluchyzkartqm2.jpg][img]http://img218.imageshack.us/img218/4514/22092008dwamaluchyzkartqm2.th.jpg[/img][/URL] watek maluszkow, ktore dzisiaj zostaly znalezione [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10936885#post10936885][B][COLOR="DarkRed"][SIZE="3"]JEST TUTAJ[/SIZE][/COLOR][/B][/URL]
  4. [B]Oba kotki sa juz we wlasnych domach :) Oba zamieszkaly w Bielsku Bialej :) kotek nr 1 u P. Grazyny i jej blizniakow. Kotek nr 2 u Joasi.[/B] *********************************************** Co sobie myslala osoba stawiajac wczesnym rankiem karton z kociakami pod jednym z blokow na zywieckim osiedlu? Pewnie byla dumna z tego jak humanitarnie postapila, nie zabila ich przeciez, dala im szanse. To nic ze karton przemoknal a kociaki w chlodzie, mokre, zaczely wylazic zaciekawione, latac pod samochodami, zaczepiac ludzi, podchodzic do psow wyprowadzanych na poranne spacery..... Kociaki najpierw zauwazyl pies moje kolezanki, bokser, ktory przyciagnal ja pod jeden z samochodow, Anka struchlala, zabezpieczyla" psa i zaraz zabrala dwa malce, rozgladajac sie czy moze jeszcze inne gdzies nie biegaja. Zabrala je do pracy, zadzwonila do mnie proszac o pomoc, nie zostawila ich w domu, nie ufala swojemu psu, ktory do kotow nie jest przyzwyczajony, bala sie ze zrobi im krzywde. Jedna z kolezanek z jej pracy zastanawiala sie nad adopcja jednej kruszynki drugi nadal potrzebowal pomocy. Pojechalam je zobaczyc, chcialam wziac do weta i zaszczepic, ale kociaki okazaly sie zbyt male. [size=3]To malenkie czarno biale kotki, w wieku ok 4-5 tygodni[/size], zbyt male na szczepienie, dostaly tylko srodek na robaki. Wydaja sie czyste, bez pchel. Z kobieta, ktora chce dac dom jednemu z maluchow, zawarlam umowe, ze zaopiekuje sie tymczasowo drugim kociakiem, w zamian za to ja daje obojgu szczepienie i oba odrobaczenia. Dla mnie to dobry uklad, nie mam miejsca na jego separacje a nieszczepionego malca boje sie brac do domu. Chyba to "przekupstwo" nie bylo konieczne, kobieta nie zastanawiala sie ani chwili. Zgodzila sie. Galeria. wycieczka do weta [img]http://img218.imageshack.us/img218/9770/22092008dwamaluchyzkartnr1.jpg[/img] [img]http://img231.imageshack.us/img231/551/22092008dwamaluchyzkarten4.jpg[/img] kotek nr1 [img]http://img218.imageshack.us/img218/2728/22092008dwamaluchyzkartkh0.jpg[/img] [img]http://img218.imageshack.us/img218/9674/22092008dwamaluchyzkartnp2.jpg[/img] [img]http://img218.imageshack.us/img218/117/22092008dwamaluchyzkartjr8.jpg[/img] kotek nr2 [img]http://img218.imageshack.us/img218/4514/22092008dwamaluchyzkartqm2.jpg[/img] [img]http://img218.imageshack.us/img218/7141/22092008dwamaluchyzkartll3.jpg[/img] [img]http://img231.imageshack.us/img231/2474/22092008dwamaluchyzkartoh5.jpg[/img] z pierwszych dosc pobieznych ogledzin wynika, ze oba to kocurki Maluszki chcialabym oddac w wieku ok 9 tygodni, po pierwszym szczepieniu. Kto je pokocha?
  5. jedno zdjecie sie podlinkowalo, inne na razie nie wchodza :roll: musze poczekac az imageshack sie odetka tak je dzisiaj zastalam... [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/5476/22092008kotystaruszkinoos8.jpg[/IMG] mam wiecej zdjec, beda pozniej
  6. Lucky zjadl dzisiaj pare chrupek! :multi: tak sie ciesze jednak nadal karmie go cieplym convalescence chcialabym go mocno przytulic, ale ciagle musze go na dystans trzymac, zal mi potwornie :(
  7. w tej chwili nie wstawie zdjec, imageshack nie dziala :angryy:
  8. chyba mnie sciagnelas myslami ;) wlasnie nad tym pracuje wczesniej jednak wstawie kotki staruszki a pozniej zaraz kotki z tej grupy, czyli dwa ktore do domkow pojechaly i tri ktora jeszcze go szuka
  9. ciesze sie ze aukcja ruszyla :multi: *** dwa male kotki z kartonu juz sa bezpieczne sa malenkie, maja ok 4 tygodni, moze 5 jest za wczesnie na szczepienie, nie zabralam ich do siebie poprosilam kobiete ktora zdecydowala sie przygarnac tego jednego by w zaopiekowala sie tymczasowo drugim maluszkiem zawarlam z nia umowe zgodzila sie bez wiekszych problemow kotki zabralam do weta, dostaly srodek na robaki po dwoch tygodniach powtorzymy, pozniej zabiore oba na szczepienie w miedzyczasi ebedziemy szukali domku dla drugiego maluszka zaloze im swoj wlasny watek zdjecia maluszkow wycieczka do weta [img]http://img218.imageshack.us/img218/9770/22092008dwamaluchyzkartnr1.jpg[/img] [img]http://img231.imageshack.us/img231/551/22092008dwamaluchyzkarten4.jpg[/img] kotek ktory znalazl domek, na rekach swojej nowej pani [img]http://img218.imageshack.us/img218/2728/22092008dwamaluchyzkartkh0.jpg[/img] [img]http://img218.imageshack.us/img218/9674/22092008dwamaluchyzkartnp2.jpg[/img] [img]http://img218.imageshack.us/img218/117/22092008dwamaluchyzkartjr8.jpg[/img] kotek ktory szuka domku [img]http://img218.imageshack.us/img218/4514/22092008dwamaluchyzkartqm2.jpg[/img] [img]http://img218.imageshack.us/img218/7141/22092008dwamaluchyzkartll3.jpg[/img] [img]http://img231.imageshack.us/img231/2474/22092008dwamaluchyzkartoh5.jpg[/img] z pierwszych dosc pobieznych ogledzin wynika, ze oba to kocurki
  10. wlasnie zadzwonila, drugi kotek nie znalazl domku :(
  11. a ja dzisiaj rano dostalam telefon ze sa kolejne dwa czarnulki porzucone, ktos zostawil w pudelku pod blokiem gdzie mieszka moja znajoma pudeleczko kartonowe wyscielane recznikami... poprosila o pomoc.. powiedzialam ze ok 14 dopiero dam rade sie nimi zajac, pojada od razu na szczepienie, inaczej nie moge ich przyjac dwie godziny pozniej zadzwonila ze jej kolezanka z pracy bierze jednego kotka, a nad drugim inna sie zastanawia, ma mi dac znac do 16tej czy z tej drugiej adopcji cos wyszlo kotki ponoc sa samodzielne, jadly same
  12. to prawda! a ja dzisiaj rano dostalam telefon ze sa kolejne dwa czarnulki porzucone, ktos zostawil w pudelku pod blokiem gdzie mieszka moja znajoma pudeleczko kartonowe wyscielane recznikami... poprosila o pomoc.. powiedzialam ze ok 14 dopiero dam rade sie nimi zajac, pojada od razu na szczepienie, inaczej nie moge ich przyjac dwie godziny pozniej zadzwonila ze jej kolezanka z pracy bierze jednego kotka, a nad drugim inna sie zastanawia, ma mi dac znac do 16tej czy z tej drugiej adopcji cos wyszlo kotki ponoc sa samodzielne, jadly same
  13. [quote name='magda z.'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=121101[/URL] może teraz ta sukienka pójdzie;)[/QUOTE] dzieki Magda :)
  14. [quote name='BIANKA1']On był chory i po leczeniu wyzdrowiał , czy dostał surowice i nie miał ostrych objawów ?[/QUOTE] objawy typowe, one od poczatku mialy biegunke, ale jednoczesnie super apetyt nie wiem w ktorym momencie choroba sie zaczela i dlaczego z piatki tylko dwa sie pochorowaly (dziekuje ze tylko dwa!!!!), zaczelo sie u nich od wymiotow i braku apetytu, biegunka ciagle trwala, byly apatyczne zawiozlam je na kroplowki i zostaly juz w klinice.. potem umarl jeden zanim wyniki przyszly :( w sumie u trzech moich kociat zdiagnozowano pp, one byly leczone, intensywnie nawadnianie, leki podnoszace odpornosc typu Granocyte 33, antybiotyki... surowicy nie dostaly temu sie udalo, podobnie jak jeszcze jednemu mojemu kociakowi, pers Max rowniez pokonal chorobe, ale on nie ma watku na dogo, jest na miau [url=http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=3391891#3391891][b][color=darkred]TUTAJ[/color][/b][/url] ich stan byl tak zmienny ze wlasciwie do konca nie wiedzielismy czy dadza sobie rade, ale udalo sie
  15. maluszek Lucky, ozdrowieniec po pp ma w koncu swoj osobisty watek [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10931018#post10931018][size=3][color=darkred][B]TUTAJ[/B][/color][/size][/url] [URL=http://img225.imageshack.us/my.php?image=80908tygrysekzppumnie1lk1.jpg][img]http://img225.imageshack.us/img225/1844/80908tygrysekzppumnie1lk1.th.jpg[/img][/URL] [URL=http://img225.imageshack.us/my.php?image=80908tygrysekzppumnie2wp2.jpg][img]http://img225.imageshack.us/img225/6011/80908tygrysekzppumnie2wp2.th.jpg[/img][/URL] [URL=http://img217.imageshack.us/my.php?image=80908tygrysekzppumnie3sd0.jpg][img]http://img217.imageshack.us/img217/7631/80908tygrysekzppumnie3sd0.th.jpg[/img][/URL]
  16. Akurat bylam w schronisku gdy kobieta przywiozla koty w worku. Doslownie, w worku na zboze, ziemniaki etc Oznajmila ze [i]"Bog ja kotami pokaral"[/i] Gdy zajrzalam do srodka zobaczylam 4 kociaki ok 3 miesieczne, wydawalo sie ze wszystkie sa jednakowe, obsypane pylem, ktory po czyms pozostal w worku a teraz dokladnie oblepil kociaki.... Kobiecie dalam do zrozumienia ze jest durna jak stolowe nogi :evil: a kociaki wpakowalam do auta, dodatkowo zabralam jednego maluszka znalezionego na drodze obok schronu. Tak cala piatka do mnie trafila. Byl koniec lipca. Kotki mialy brzuszki jak baloniki, biegunke, dostaly srodki na robale, byly wymioty robalami, w kuwetach robale, bylo ich tak duzo, ze chyba nigdy wczesniej nie spotkalam sie z tak duzym problemem zarobaczenia. Kociaki skonsultowalam z wetem, dostaly antybiotyk, powtorzylismy odrobaczenia.... Minelo kilka dni, dwa maluchy wyraznie slably, zaczelam je dokarmiac recznie, ciagle braly leki, gdy doszly wymioty, juz widzialam ze nie dam sobie rady, zawiozlam je do lecznicy. Trafily tam dwa w najgorszym stanie. W tym sammym czasie w klinice przebywal inny moj tymczasowy kot, pers Max, on podobne objawy zaczal miec znacznie wczesniej i jemu jako pierwszemu zrobilismy badanie pcr w kierunku panleukopenii. Czekalismy na wynik.. Dwa maluszki w klinice czuly sie zle, nadal nie przyjmowaly jedzenia, byly non stop pod kroplowka, lna ekach. Maly bialo bury kotek nie doczekal wyniku badania, umarl po kilku dniach ['] Wynik byl pozytywny, juz wiedzielismy jak postepowac, a ja umieralam ze strachu bojac sie o pozostale 25 kociat, ktore mialam pod opieka. *** Tej dwojce sie udalo. Maly tygrysek dostal na imie Lucky, Szczesciarz. Teraz obaj ozdrowiency sa u mnie, w osobnym pokoju, w klatkach. Opieka nad nimi jest trudna, bo musze zachowac wszelkie srodki ostroznosci by nie przeniesc wirusa na pozostale pomieszczenia Oba maja rozwalone jelita, wydaje sie, ze Max wydala wiecej niz zje, a Maluszek Lucky ma na zmiane lepsze i gorsze dni. Aktualnie odmawia jedzenia, na widok ktorego ma odruch wymiotny, karmimy sie recznie... Max ma swoj osobny watek, gdzie jest zamieszczona cala jego historia [url=http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=3391891#3391891][B][COLOR="DarkRed"]TUTAJ[/COLOR][/B][/url]. [B]Ten watek jest dla Luckiego, ktory szuka najlepszego, pelnego milosci domu, domu ktory zaopiekuje sie nim doskonale, domu w ktorym sa szczepione koty z pelna odpornoscia, lub nie ma ich wcale. Ktory bedzie swiadomy zagrozenia ze Lucky moze jeszcze jakis czas zarazac, nie wiemy jak dlugo.[/B] Galeria. Dwa maluchy w dniu przyjecia do lecznicy. [img]http://img231.imageshack.us/img231/8683/80808bszaryitygryswleczct2.jpg[/img] Walka o zycie... 16.08.2008 [img]http://img225.imageshack.us/img225/8555/160808tygrysekzpp1fn7.jpg[/img] [img]http://img252.imageshack.us/img252/9428/160808tygrysekzpp2pg6.jpg[/img] [img]http://img524.imageshack.us/img524/3125/160808tygrysekzpp3pp4.jpg[/img] 20.08.2008 [img]http://img217.imageshack.us/img217/8792/200808tygrysekzpp1ec4.jpg[/img] [img]http://img225.imageshack.us/img225/3204/200808tygrysekzpp2wk1.jpg[/img] 27.08.2008 Pierwszy samodzielny posilek od kilku tygodni [img]http://img217.imageshack.us/img217/2402/27082008tygrysekzpp1mk9.jpg[/img] [img]http://img225.imageshack.us/img225/6095/27082008tygrysekzpp2ee9.jpg[/img] i juz u mnie, chudzinka, skora i kosci... [img]http://img225.imageshack.us/img225/1844/80908tygrysekzppumnie1lk1.jpg[/img] [img]http://img225.imageshack.us/img225/6011/80908tygrysekzppumnie2wp2.jpg[/img] [img]http://img217.imageshack.us/img217/7631/80908tygrysekzppumnie3sd0.jpg[/img] Lucky przebywa w klatce, nie jest zbyt wygodna dla tego ruchliwego kotka, jest tam kuweta, pudelko z legowiskiem, miski... na zabawe miejsca brak. Jesli ktos ma zbedna klatke wystawowa, do pozyczenia chociazby dla Luckyego to prosze o kontakt. dziekuje za pomoc dla niego Zaopiekuj sie nim. To taka kochana kruszynka, polowe mniejsza od kociakow z jego grupy, ktora rowniez nadal przebywa u mnie.
  17. dzisiaj pojechal tygrysek :) :( plakal w samochodzie, mialam wolne rece, bo tym razem mialam kierowce, wiec tulilam go cala droge, kawalatek tylko go podwozilam, bo do Bielska, a z Bielska pojechal dalej do Poznania, z malym przystankiem w Lodzi, gdzie zostala inna koteczka podrozujaca razem z maluszkiem dziekuje Kamili za chec tranpsortu kociakow, w taka paskudna pogode, calutki dzien na to poswiecila, dziekuje :D zostala wiec mala tri i placze bardzo za rodzenstwem :( nie zamykam jej juz w lazience, jest ze mna, przybiega co chwilke i mruczac domaga sie przytulania, szuka kontaktu szukamy dalej domku
  18. najnowsze zdjecia kociatek ktore ostatnio zabralam ze schronu (Majka dziekuje :) ), [url]http://picasaweb.google.com/zouza27/KotkiWandy#[/url] to mniej wiecej polowa, nie ma zdjec kotki z kilkudniowymi maluszkami ja pozniej wkleje zdjecia z dnia gdy je zbaralam, zobaczymy roznice ktora jest zawazalna, czarnulki i szylkretka maja czyste oczka srebrna kotka juz sie wyczyscila, nie krwawi, nie ma ropy w oczkachnajmniejsze tri i jej rodzenstwo rowniez kuwatkuja juz zwiezlymi formami, oczka czyste (na zdjeciach slabo to widac
  19. Magdziu, ten tygrynio dzisiaj pojechal do Poznania, udalo sie znalezc tranport bezposredni, tzn podwiozlam go kawalatek a dalej juz pojechal do swojego domku, zinna koteczka, ktora jechala do domku do Lodzi tak wiec kotek dziisja troszke podrozuje w tym momencie powinni juz dojezdzac do Poznania Kamilko, wielkie dziekuje za ogromna pomoc :Rose: :Rose: to byl ostatni moment na dowiezienie maluszka, Pani dzisiaj mi powiedziala ze miala juz do mnie dzwonic ze jesli to taki klopot to moze kotek poszuka domku gdzies blizej... wiec o maly wlos domek nam nie przepadl z tej ostatniej grupy na domek czeka mala trikolorka, wlasnie nie daje mi spokoju, jest osamotniona, bo w ciagu trzech dni jej dwojka rodzenstwa pojechala do nowych domkow, nie opuszcza mnie na krok, nie schodzi z kolan, nie przestaje mruczec, juz chyba nie pojdzie mieszkac do lazienki bo placze tam tak, jakby ze skory ja obdzierali, bedzie ze mna (ku niezadowoleniu moich dwoch kotek osobistych ktore burcza na gowniarzy :roll: ) ** w sprawie innych adopcji to tak: do domku pojechala dzisiaj mala tri z kliniki musze stamtad zabrac pozostale kotki, jej matke i dwojke rodzenstwa
  20. dzisiaj dlugo rozmawialam z pancia klonikow ona i reszta domownikow sa nimi zachwyceni :iloveyou: kotki znalazly swoje miejsce w domu, chociaz tak bardzo do siebie podobne, to kazdy jest inny, kazdy ma swoj charakterek, swoje upodobania, dwa spia z Pania domu, jeden z jej corka podrosly ponoc, sa umowieni na przeglad u weta i drugie szczepienie czekam na kolejny stos zdjec ;) slodziaczki moje kochane :loveu:
  21. do domku pojechal dzisiaj mruczacz (grupa muzyczne kotki), ktory rezydowal u mnie od czerwca domek posrednio w Zywcu, posrednio w Suchej B., bo Panstwo pomieszkuja troche tu a troche tam mieli juz kotka, ktorego 1,5 m-ca temu zabrali ze schronu, ponoc bidusia straszliwego, tygryska, ktorego probowali ratowac, ale sie nie udalo ['] tamta adopcja byla bezposrednio ze schronu, poza moim posrednictwem teraz zaproponowalam kotka 4,5 miesiecznego, ktory jest dwukrotnie szczepiony, chociaz chcieli mlodszego ale wyjasnilam dlaczego tak wazne sa szczepienia i dlaczego malutki kotek nie spelnia wymagan w kwestii zagrozenia wirusami w ich domu mam nadzieje ze wszystko bedzie ok *** jutro byc moze odbeda sie dwie kolejne adopcje, kciuki!
  22. pixie, raz jeszcze DZIEKUJE :Rose: [I](pisalam do Ciebie na ten numer zktorego dzwonilas po ra zostatni, dostalas wiadomosci?)[/I] kociakom zawiozam dzisiaj worek karmy i kilka puszek, oraz mleko dla kociat w kartonikach podzielilam to na dwie paczki, teraz jedna a za pare dni reszta teraz jestem tam codziennie , wiec na biezaco sprawdzam ile im jeszcze zostalo male bardzo chetnie pily mleko, dla nich to rarytasy, bo gdy ja im karmy nei dostarczam jedza namoczony chleb, paskudztwo!!! takie bidusie ta dziewczyna zabiera je na chwilke do domu, juz wiedza co to cieplo, wiec jak sie zblizamy do klatki to juz stoja przy kratkach i miaucza zalosnie chca na rece, tulic sie Boze, jak one sie trzesa ** czwarty dzien zastrzykow jest lepiej
  23. umarl kolejny maluszek od czarnej kotki ['] one byly takie mizerne.. dodatkowo wykarmia dwa kolejne niemowlaki, ktore przyjechaly z Tychow w sumei do konca nie jestesmy pewne czy nie umarl wlasnie jeden z Tychow, czarniutki byl, a one wszytskie sa czarne, lub czarno-biale, wymieszaly sie reszta kociat ok, podrostki ktore zabralam alarmowo, ze wzgledu na stan, ma sie super, qpy w kuwetach twarde, one po prostu zmiany diety potrzebowaly maluszki 3-4tyg u burej kotki tez jakby lepiej, ich stan sie poprawia trikolorki ktore na dzien dobry puscily pawia i zalatwily sie wstretna mazia do miski z jedzeniem (!) dzisiaj brykaja, zaokraglily sie, sie maja juz osr.. tylkow wiec jakby lepiej ale nie ciesze sie jeszcze, nie zapeszam jeszcze wszytsko moze sie wydarzyc nie wiemy co to jest, dlaczego ta czworka, po dwa z dwoch roznych grup odeszla faktem jest ze jeden niemowlak od tej czarnej kotki od razu byl nieciekawy, ladujac go do transportera w schronisku patrzylismy czy zyje, byl pod reczniczkiem, nie ruszal sie, ale wziety do dloni ocknal sie i miauczal byl za slaby by zyc, czy cos go zabilo? to wszystko domysly, nie dowiemy sie bez konkretnych badan
  24. [quote name='Jola_K']relacja po pierwszej nocy: - najmniejsze kotki z matka - bez zmian, czyli ok - wieksze kotki z matka, bez zmian, dalej oczka ropieja (ta kotka ma az siedem maluchow, ale nie wszystkie sa jej, wychowuje conajmniej dwa podrzutki, jednak tylko moge sie domyslac, ktore to sa, bo nikt nie udzielil mi takiej informacji :roll: ) - kotka w pologu, przestala krwawic, oksytocyne dostala, ma dobry apetyt, ale zrobila koszmarrrrrrrrrna qpe :cool1: - piatka maluszkow, roznie, tzn w najlepszym stanie sa trzy czarnulki i tygrysek, szylkretka nas martwi od poczatku, wlasciwie nie je, zawalone oczy, a pchel na niej bylo milion... dalej sie z niej sypia gnidy i pchly, pchly martwe, wczoraj je odpchlilysmy, teraz Wanda dokarmia ja recznie convem wszystkie maja biegunke [/quote] stan kilku kotkow sie pogarsza umarl jeden kilkudniowy maluszek od czarnej kotki, jeszcze jeden jej dzieciak jest slabiutki, nie chce pic :( umarl tez jeden najmniejszy czarnulek od kotki buraski w coraz gorszym stanie jest jeszcze jeden kotek, taki maly krzykacz :( dzisiaj zabralam kolejna porcje lekow dla Wandy, musze jej wyslac, oczywiscie weekend stoi na przeszkodzie :roll: trzymajcie kciuki
×
×
  • Create New...