Jump to content
Dogomania

Jola_K

Members
  • Posts

    7297
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jola_K

  1. jest slodka, na pewno szybko znajdzie dobry dom zaciskam :kciuki:
  2. malutka dzisiaj nie wymiotowala ale w kuwecie po nocy byla brzydka, biegunkowa kupa ona codziennie pyrantelum dostaje (to juz 5dzien i chyba ostatni) kotka miala rtg brzuszka z kontrastem, jest drozna przez caly przewod pokarmowy od jutra maja wlaczyc jakies nowe leki Nina jest w dobrej kondycji, zawsze zaczepi lekarza jak przechodzi w poblizu, chce sie bawi mam nadzieje ze wkrotce zabiore ja do rodzenstwa
  3. po paru dniach nieobecnosci spiesze z wiesciami nie sa dobre :( mam zmartwienie jedna z malutkich kotek wymiotuje i ma kredowe kupki zaczelo sie we wtorek, ale ze male szlaaly jak pijane zajace to uznalam to za epizod w srode powtorzylo sie, wymiotow bylo wiecej, ejdna z kote byla spokojniejsza, uznalam ze to wlasne ona ma jakies klopoty i zaczelam ja obserwowac od sody wieczorem dostawala convalescence, bo apetyt jej zmarnial na szczescie od nocy wymiotow nie bylo, wiec juz mysallam ze sie uspokoilo i w czwartek wszystkie dostaly pyrantelum na robaki byl spokoj do popoludnia... zwrocila i srodek i to co zjadla kicia od czwartku w lecznicy, wymiotowala i kupy byly rzadkie, uznalam ze odwodnienie u tak malego kotka przebiega blyskawicznie, zawiozlam ja do weta, a ten uznal ze kroplowka jest wskazana i zlecil hospitalizacje jej stan byl zadawalajacy, szybka reakcja spowodowala ze sie nie wycienczyla aha, kotki dostaly swoje imiona :) [b]biala kotenka ma na imie Nina[/b] :) wczoraj powtorzyly sie wymioty, jest tez brzydka kupa Nina jednak sama pije i je wiec odlaczono jej kropowke, lekarze mowia, ze wymioty i kupy nie sa non stop i cos jej w brzuszku zostaje mam dzwonic dzisiaj po 12 po kolejne wiesci trzymajcie kciuki a jej mama szaleje :( po paru dniach spokoju znowu atakuje ogon, dodam ze ma kolnierz wiec nie jest to takie proste grozi jej jego amputacja, skoro ciagle sie rani, nie moze tak byc dostaje amitryptiline ale to nie pomaga juz nie wiem co z nia robic :(
  4. Gajka jest juz w domu, do dzisiaj byla na obserwacji lekarz przyznal ze jej zachowanie jest nietypowe, ma nagle napady agresji na ogon, ktorego aktualnie dostac nie moze ze wzgledu na kolnierz maluchy szaleja i podobno podrosly jeszcze imion nie maja, a mnie weny brak rachunek za sterylke, kilkudniowy pobyt w lecznicy, stronghold, szczepienie to 208zl :( przy wyjsciu zostala zaszczepiona prewencyjnie p/wsciekliznie m.in. z tego powodu jest w klatce i nie moglam jej polaczyc z kociakami nadal ma kolnierz, widze ze duzo odpoczywa kupilam jej pyszne jedzonko, by jakos umilic jej powrot i stres podrozy maluchy aktualnie mnie uznaja za mame :) gdy do nich wchodze, musz eprzykcnac, wtedy wszystkie laduja mi sie na kolana, mrucza i domagaja peszczot, szczegolnie dwie biale kotki zdjecia mam zrobione, ale z czasem u mnie kiepsko wiec nie mam kiedy ich wstawic :roll: dostalam pieniazki na jedno szczepienie dla kociakow (Joasiu dziekuje :iloveyou: ) szukamy sponsorow dla pozostalych maluszkow i dla mamy
  5. [quote name='Agnieszka Co.']Cześć Jolu. To gołąb domowy. Jesli się da złapać to najlepiej dać jakiemuś hodowcy gołębi w pobliżu.[/QUOTE] duzy okaz ale ja sie nie znam na ptakach, jak widac... :roll: czaple i bociana to w sumie podsunal mi tesciu, jak mu pokazalam zdjecie kompletnie sie nie znam na ptakach :oops: nie widuje juz tego osobnika, w ogole pierwszy raz go widzialam dzis na sterylke pojechala kotka dostala na imie Gajka, ta sterylka to przyspieszona jest ze wzgledu na ogon, ktory sobie rani, bo ja juz dalam za wygrana, wczoraj wpadla w taki szal, ze mojej mamie na bok wyskoczyla i wczepiona w skore zawisla dobrze ze to nie mojego brzucha sie uczepila, mogloby byc nie ciekawie.. jak ma atak to zaraz do niej biegne i probuje uspokoic (nawet jak to jest 2 w nocy) boje sie ze w zlosci cos zrobi maluszkom sterylke miala wieczorem jak dzwonilam byla juz przytomna i bardzo wyciszona ma zalozony kolnierz, opatrzony ogonek i uszka lekarz zaproponowal by zostala do niedzieli, beda ja obserwowac, jej zachowanie w stosunku do ogona, jednak licza, ze ze wzgledu na kolnierz dostep do niego bedzie miala utrudniony dostala lek, ktory ma jej pomoc zapomniec o ogonku (jakis hormon o ile sie nie myle) proponowali kilka badan, ale poprosilam by leczono ja objawowo, bo nie wydole finansowo - sterylka, pobyt kotki no i maluchy trzeba zaszczepic :? maluszki za to staly sie bardziej towarzyskie, nie ma mamy i to ja teraz pelnie jej funkcje przychodza sie miziac, tula sie do rak i nog, chca byc brane na rece, terkocza tak slodko :iloveyou: zrobilysmy z uszkami, dostaly jedzonko i poszly spac, jak na grzeczne kotki przystalo 8)
  6. wkleje wam zdjecia ptaka, ktory ostatnio siedzial w okolicy naszego domu, bylo juz ciemno, podjechalam blisko samochodem i swiecilam reflektorami ptak sie nie sploszyl, moglam wysiasc z auta i zrobic mu zdjecia przepraszam za jakosc, ale w tej ciemnicy i z pewnej odleglosci - nic lepszego nie udalo sie uzyskac czy ktos wie, co to za ptak? byl wielkosci malej kury, wiec dosc spory nozki czerwone (sa u nas bociany, ale czy tak wyglada mlody bocian?) moze mloda czapla? hmm [img]http://img836.imageshack.us/img836/8389/dscn8835.jpg[/img] [img]http://img684.imageshack.us/img684/7941/dscn8837k.jpg[/img] [img]http://img811.imageshack.us/img811/7544/dscn8837.jpg[/img]
  7. no bo ja mam skleroze :roll: czyscimy uszy codziennie na poczatku wyciagalam cale grudki swierzba, normalnie mialy zaczopowane uszka :( bidulki, nie wiem, jak wiele one slyszaly kuracja jeszcze musi potrwac
  8. kotka byla na opatrzeniu ogonka, jednak nadal go atakuje dostaje teraz kropelki ziolowe na odstresowanie cala rodzina jest po odrobaczeniu, kotka raz tabletka, maluszki mialy 3dniowa serie z flubenolu powtarzamy za 2tygodnie codziennie maja tez czyszczone uszka, sa barrrrdzo cierpliwie i lubia te zabiegi :loveu: a czy pisalam ze wszystkie maluszki to dziewuszki?????? :)
  9. [quote name='Isabel']Ale gdyby to była alergia, czy zmiany skórne, to objawy nie ograniczałyby się chyba do samego ogona :roll:[/QUOTE] ma zmiane na lapce, nie wielka co prawda i na szyi - co poczatkowo bylo wziete za strupka po kleszczu
  10. [quote name='Isabel']To obgryzanie ogona to na pewno stres w wyniku zamknięcia, coś w rodzaju klaustrofobii.[/QUOTE] wczoraj znowu rozmawialam z lekarzem, za duzo wskazan co to moze byc, na szybko znalezlizmy trzy powody: - stres - zmiana skorna (pasozytnicz?) ktora ja prowokuje do drapania - alergia na srodek odpchlajacy (dzien przed pogryzieniem ogona byl podany) ale nie bedziemy gdybac, tylko na dzisiaj umowilam sie na konsultacje gdyby maluszki byly wieksze zostalaby od razu na sterylke, ale szkoda nam je odstawiac, pomimo ze same juz cos jedza sa malutkie i opieka matki jest najlepsza dla nich w tym okresie wiec prawdopodobnie, po konsultacji i zaopatrzeniu jej w leki, kotka wroci ze mna do domu o streylce pomyslimy za ok 2 tygodnie
  11. kotki - znajdki łakowe, w miare dobrze ale niepokoi mnie kocia mama, ma ogryziony ogon, sama sie okalecza w weekend zauwazylam u niej ropna wydzieline z pochwy, ale okazalo sie ze to jest zwiazane z ruja kotka dostaje szalu w lazience, mysle ze ona nigdy nie byla zamykana na tak dlugo w malym pomieszczeniu w sobote - gdy okaleczyl sie ten ogonek, odizolowalam ja od malych bo myslalam ze w szale co im zrobi, jak sie uspokoila, to polaczylam je ponownie cala rodzina ma kopalnie swierzbowca w uszach, sa do remontu generalnie wszystkie maluszki to dziewuszki :)
  12. dokladnie takie samo mam podejscie :) ignoruje tych ktorzy komentuja ilosc posiadanych zwierzat, to ze sa w domu, ze spia z nami itp ktorzy nie chca miec zwierzat bo to ich ogranicza (!) narzuca obowiazki oj dlugo by wymieniac a juz sie przekonalam, ze ci ktorzy maja serce dla zwierzat, najlepiej sprawdzaja sie w roli przyjaciol i zawsze moge liczyc na ich pomoc
  13. kochana jest i widac ze jest u was szczesliwa :)
  14. a po co ma sie dopinac? takie upaly przeciez :roll: ;)
  15. [quote name='Isabel']Myślałam, że Fifi już w DS, jeśli nie, to oczywiście trzymam kciuki (bo tylko tyle mogę... :(), żeby szybciutko taki domek się znalazł!!![/QUOTE] no niestety jeszcze nie zakonczyl leczenie i czeka na domek :)
  16. [quote name='Isabel']Jak to dobrze, że maluch już zdrowy i w swoim domku :)[/QUOTE] nie jest w swoim domku - nadal szukamy tego najlepszego :kciuki: nie pisalam chyba ze koszt leczenia kotka Fifi w lecznicy to 270zl chociaz nadal nie ruszyly bazarki na ten cel juz nie wiem co wystawic...
  17. mam kilka zdjec Fifi - jeszcze z lecznicy moze wkleje? szkoda by poszly do archiwum bez publikacji ;) [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/2209/img2143vb.jpg[/IMG] [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/1882/img2145fr.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/5605/img2147x.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/8656/img2150x.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/6696/img2151u.jpg[/IMG] dziekuje Paniom M za te sesje :iloveyou:
  18. [quote name='Jo37']Ile kosztuje szczepionka dla 1 malucha?[/QUOTE] juz odpisuje, przepraszam ze tak pozno wczoraj jakas reklama blokowala mi pol strony i nie moglam sie dostac do tego watku nie wiem co to za blad byl jedna szczepionka to koszt ok 35zl
  19. odpchlenie przynioslo efekt w postaci malych czarnych kropeczek na podlodze :roll: czyli byly zapchlone dzisiaj spaly w wannie :D wskoczyly tam i byc moze nie umialy sie wyspinac z porotem tak je dzis rano moja mama znalazla - cztery maluszki w klebku kocia mama/cwaniara na poslanku....
  20. kocia rodzinka dzisiaj miala odpchlenie wstepne ogledziny wykazaly,z e sa 3 dziewczynki i jeden chlopczyk - ale to jeszcze zweryfikuje jak je zobacze, bo roznice w plci tlumaczylam przez telefon, wiec moga byc mylnie rozpoznane :lol: male maja ogromny apetyt, podczas jedzenia warcza i bronia misek a kocia mama, prawdopodobnie ma ruje, jest przymilna i wypina tylek podczas glaskania cos czuje ze wkrotce pojedzie na sterylke, bo mogla juz cos zmajstrowac pomozecie mi z bazarkami na szczepionki orzaz na zabieg dla mamy? bo to sporo wyjdzie :(
  21. niesamowite jest to ze nikt z nas tam wlasciwie nie chodzi, to byl czysty przypadek to ze nie stalo sie z nimi nic przez te noc, to tez niesamowite u nas sa lisy..... musialy byc cichutko, dzielne malutkie tylko czemu wczoraj nie wyszly? o 11 w nocy trudno je bylo znalezc, trawa po pas wokol zero oswietlenia, ciemnosc ogromna jak pisalam siostra wrocila tam wraz z chlopakiem uzbrojona w latarki, ale nie znalezli ich dopiero dzisiaj sie pokazaly ja od wczoraj ciagle na telefonie wisze, instruowalam je podczas lapanki, pozniej w domu, jak karmic etc oczywiscie nie mam karmy dla malutkich, jedza namoczony adult :roll: one na tych zdjeciach wydaja sie wieksze niz sa w rzeczzwistosci mam filmik z tym pierwszym znalezionym maluszkiem, przyslany mmsem, ale nie umiem go podlinkowac by wam pokazac jesli ktos potrafi to prosze mi przeslac numer telefonu, to wysle filmik na nim widac jak sa male
  22. [B]zdjecia z porannego karmienia jeszcze w dwojke..[/B] [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/8833/dsc00298e.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/9005/dsc00300lt.jpg[/IMG] [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/9841/dsc00301rg.jpg[/IMG] [B]trzy dzisiaj znalezione[/B] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/3894/dsc00307h.jpg[/IMG] [B]i maluszki w komplecie[/B] (mam nadzieje) [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/302/dsc00309vp.jpg[/IMG] kotki siedzialy mniej wiecej w tym samym miejscu, wczoraj pomimo ze dwukrotnie siostra tam byla, ostatnim razem juz w latarki zaopatrzona - to male sie nie pokazaly dzisiaj w ciagu dnia, same podeszly - miauczenie kotki je wywabilo od razu podpiely sie do mlekopoju bidulki :-( w domu tez do misek doskoczyly teraz ponoc smacznie spia, w koncu bezpieczne a ja oczywiscie sie martwie czy nie bylo ich tam wiecej plec podam jak je zobacze, kotki sa u mojej mamy, bede u niej w piatek wieczorem sluchajcie, znowu potrzebna pomoc, maluszki trzeba odrobaczyc (srodek mam, wiec to nie problem) ale zaszczepic 5 kotkow to juz spory wydatek no i mame trzeba wysterylizowac, moze juz byc w ciazy, zawsze gdy mam mloda kotke z niewiadomego zrodla, staram sie to robic w miare mozliwosci szybko - by nie powiekszac dt :roll: z gory dziekuje za pomoc
  23. siostra pojechala wraz z kocia mama w to samo miejsce kocia mame wziela na smycz po chwili wyszly jeszcze 3 kcieta :( maluszki sa juz zlapane pochodza jeszcze chwile by sie upewnic ze nie ma wiecej po prostu zalamka
  24. ja mieszkam w scislej zabudowie, do lak i lasow nie mam blisko na spacery chodzimy bardzo, bardzo rzadko - jedno wyjscie i od razu siostra natknela sie na wyrzutki czy to nagminny proceder? az boje sie myslec :( musza ruszyc bazarki na pokrycie szczepien.. nie mam spokoju, ciagle cos ale co mam zrobic? zostawic je tam?
  25. one sa oswojone, ta kotka tak sie skulila to zdjecia, jest rozmruczana i wlazi na kolana by ja glaskac maluszek wczoraj spinal sie po nogawce spodni mojej mamy, wiec tez tylko na rece chce bidusie :( siostra ma wziac kocia mame na smycz i wrocic w to miejsce, moze ona przywola reszte kociat, jesli tam zostaly maluszek jest mlody bardzo, jeszcze ma blekitne oczka
×
×
  • Create New...