-
Posts
202 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chanelle
-
[COLOR="DimGray"]Solidna praca z małą popłaciła. Znów ja jestem górą, nie psy, czy osoby biegające wokół. Wystarczy jedno zawołanie "Corina", charakterysytyczny gwizd + komenda "do mnie". Już się o nią nie martwię, przy spuszczaniu ze smyczy. Dziękuję za okazaną pomoc :*[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Przepraszam, ze tak pozno. Gratuluję soczewek, sama noszę je od ponad pół roku. Nie ma nic cudowniejszego :razz: Chłopaki są cudowni, wymiziaj naszego rówieśnika ;D[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Corina, wymieniła już wszystkie ząbki poza dwoma małymi z przodu. Najważniejsze, że kły już wymienione. Wetka mi dzisiaj powiedziała, że obędzie się bez zabiegu <jupi> ; D[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Witam! Od ponad 4 miesięcy jestem właścicielką półocznej suni w typie rasy Yorkshire (piesek nierodowodowy). Przejdę do sedna sprawy. Odkąd mała do mnie trafiła szkolę ją. Potrafimy siadać, podawać łapę, leżeć, prosić, aportować i znamy magiczą komendę na natychmiastowe zaprzestanie gryzienia aktualnej "ofiary", którą najczęściej pada smycz ;D. Ale nie chodzi o to co moja mała umie, chodzi o to co umiała, a nie umie. Mowa tutaj o przychodzeniu na zawołanie. Dla Cornelki - tak się wabi, jasnym sygnałem było, że na dźwięk swojego imienia trzeba było zwrócić uwagę na wypowiadającego, a na słowo "chodź" trzeba było podejść. Niestety, moja mama bawiąc się nieświadomie uczy psa pewnych złych rzeczy. W tym przypadku uodporniła Cori na te dwie, wspomniane wyżej komendy. Tarmosząc się z Cornelią mówiła "Cori, cori, chodź", gdy pies nie zwracał na nią uwagi, nie wymagała wykonania komend, co pies odebrał następująco: "Jeśli ktoś woła nie zawsze muszę przyjść. Można olać sprawę". W związku z tym sama nie wiem co robić, nie ma mowy o spuszceniu jej ze smyczy, kiedyś bez wachania odwoływałam ją od każdego psa, czy człowieka. Nie wiem, czy naprawiać tą komendę, czy wprowadzić nową. Zamiast imienia, do zwrócenia uwagi użyć gwizdka, czy czegokolwiek, a zamiast "chodź" użyć "do mnie", czy "do nogi". Jednak, jak wiadomo, łatwiej byłoby mi zwracać uwagę psa imieniem, nie przedmiotem, którego nie zawsze mogę mieć przy sobie. Pomóżcie mi, sama nie wiem co robić. Ach, i doradźcie, w miarę możliwości, oczywiście, jak się do tego zabrać. Niestety, u mnie w rodzinie się wymaga, szuka dziur, nie pomaga, czy chwali...[/COLOR]
-
Proszę o pomoc, w obaleniu mitu głoszonego w mojej rodzinie...
Chanelle replied to Chanelle's topic in Yorkshire terrier
[COLOR="DimGray"]Nane, ostatnio obydwoje siedzą cicho. Pokazałam mamie ten wątek, z początku na mnie najechała, teraz siedzi cicho. Tata wydaje sie obrażonym, przejdzie mu. a to wiem.[/COLOR] -
[COLOR="DimGray"]Wiem co znaczy czekać na ukochanego pupila, czekałam latami. Śliczny psiaczek, cudowny. Przypomina mi się, jak moja Cori była taka mała...[/COLOR]
-
Proszę o pomoc, w obaleniu mitu głoszonego w mojej rodzinie...
Chanelle replied to Chanelle's topic in Yorkshire terrier
[COLOR="DimGray"]Pokazałam i co, lipa. Tyle powiem. Mam słabe nerwy popłakałam się. Pokazywałam jej zdjęcia piesków Edyty, Miamki i Hattiego. Reakcja była taka - przecież te pieski się męczą :angryy: Rozumiem, nie jest to dla nich najwygodniejsze, ale taki jest standart rasy. Naprawdę gdybym chciała psa krótkowłosego kupiłabym jamnika, bądź zaadoptowała psiaka ze schroniska. Oczywiście nie mam żadnych zastrzeżeń co do krótko obciętych yorków. Od zawsze, czyt. odkąd byłam mała marzyłam o yorku, długowłosym yorku. I czemu teraz, gdy mam maleństwo mam je obcinać. Poprostu tak długo będę się z nimi kłócić, aż poskutkuje. Hmmm... A wiecie, że kastracja/sterylizacja to barbażyństwo? I głupota. - wg. mojego taty. Nic tylko się wściekać ; D[/COLOR] -
Proszę o pomoc, w obaleniu mitu głoszonego w mojej rodzinie...
Chanelle replied to Chanelle's topic in Yorkshire terrier
[COLOR="DimGray"]Podkreślę jeszcze fakt, iż marzę o yorku długowłosym. Nie kręcą mnie małe, krótkowłose szkraby, choć nie zaprzeczę, są równie kochane. Nie zraża mnie fakt, że po każdym dłuższym spacerze muszę z godzinę wybierać i wyczesywać z małej wielkie ilości zielska, najczęście tujek :evil_lol: ale jak tu nie kochać takiego włochatego szkraba.[/COLOR] -
[COLOR="DimGray"]Witam Od długiego czasu mam problem. Jestem właścicielką półrocznej, ślicznej yorczycy. Jak wiadomo psem zajmuję się sama, sama ją kąpię, czeszę, trenuję i wychodzę na spacery. Jednak od pewnego czasu w mojej okolicy, tej dalszej i bliższej zrodził się mit odnośnie obcinania yorków na łyso po skończeniu pół roku. Wszystko poto, by nie było szczenięcej sierści i żeby pojawiły się włosy. Kilka osób właśnie tak powiedziało moim rodzicom, a ci oczywiście wierzą obcym, bo córka się nie zna. Tłumaczenie im nic nie daje, mogę sobie mówić. Przekonywałam ich, że rodowodowych yorków, wystawowych, prawdziwych przedstawicieli rasy się NIE OBCINA, ale oni i tak swoje... Proszę was, piszcie tutaj na ten temat, oni nie wierzą mi, szczególnie mój tata, przecież ja nic nie wiem na temat rasy, a uwierzcie mi wiem sporo. Może kogoś z was posłuchają... Ach, przypomniało mi się jeszcze coś. Dziś, moja siostra dowiedziała się od swojej znajomej, że jakaś kobitka z Konina, "hodowczyni" obcina swoje wszystkie yorki. Oczywiście, rodzice już zostali poinformowani i zaczyna się wytykanie mi moich braków. Już sobie wyobrażam co to za "hodowca" i czemu obcina swoje psy, bo nie chce się czesać...[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Moje maleństwo też jest zdrowiutkie (odpukać) *puk-puk* Jednak na spacerkach wolałabym, żeby była większa, ale do jazdy samochodem, noszenia na rękach jest idealna. [/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Moze i więcej. Jednak moja Cori, podobnie jak Cori Koregi jest malutka. Nad czym bardzo ubolewam...[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Yorkie, jesteś bardzo ładna i bardzo podobna do mojej znajomej. Jakbyś jeszcze miała na imię Kasia wiedziałabym ze to ty ;D P.S. Witaj w klubie okularników.[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Kurde, Cornelkuś tak urosła a aparatu - właściwie baterii brak. Muszę się sprężyć i jutro je naładować. Mam nadzieję, że się uda ;D[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Moje słodkości rosło do mniej więcej 3 miesięcy.[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Iwanek wygląda zupełnie jak szczeniaczek - śliczniutki :loveu: [/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Jest czego zazdrościć, ślicznotka jakich mało ;D Ach ta moja skromność - żart :diabloti: [/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Jestem najszczęśliwszą właścicielką Yorka w promieniu kilkuset kilometrów. Zgadnijcie czemu? Troszkę się rozpogodziło, wyszłam z Cornelką na dworek. Pomyslałam, dawno małej nie spuszczałam ze smyczy - jakieś dwa tygodnie. Odpiełam smycz, ku mojemu zdziwieniu mała wpatrzona we mnie jak w obrazek. Przypomniałyśmy sobe wszystkie znane nam komendy, poćwiczyłyśmy podawanie łapki. Potem poganiałyśmy się. Jednak potem stało się coś, co mnie bardzo zadziwiło... Cori kocha patyczki, u nas, za blokiem jest ich pełno więc nie było problemu... Maleńka przyniosła mi jeden patyczek i rzuciła przedemną. Po chwili rzuciłam jej patyczka i spryciara przyniosła mi go. Bawiłyśmy się tak dość długo. Zaraz potem postanowiłam przejść się kawałek, bez smyczy. Mała szła blisko mnie, nie oddalała się. Zaraz potem zrobiła koopkę i sioo-sioo. Pobawiłyśmy się jeszcze chwilkę patykami i poszłyśmy do domciu. Obecnie pańcia pisze na dgm a mała Cornelka siedzi mi na kolankach ;D[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Dziękujemy :loveu: :loveu: :loveu: [/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Moje paskudztwo dzisiaj kończy pół roku. Chciałam z tej okazji zorganizować jakiś spacerek czy coś, ale pogoda nie pozwala... Małej dawno nie ważyłam, ale wczoraj ją uczesałam, przypiełam spineczkę, ślicznie wyglądała ale jak na złość baterie od aparatu się wyładowały ;/[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Białaski Cornelki są już stałe. Bez problemu robimy kiteczki. Maleństwo jest wyjątkowo grzeczna, chciaż jeszcze nie do końca załatwia się na dworku. Kurde, ostatnie jej zdjęcia na forum są ze świąt, a ona tak się zmieniła. Ostatnio zuważyłam, że robi się coraz bardziej brązowa, ma już nawet delikatne, brązowe odrosty. Wiesz co, patrząc na Twój bannerek można stwierdzić, że Master jest ślicznym aniołkiem a Torek czarnym diabełkiem - wróżę ze zdjęc ;D Zazdroszcze wam bardzo ze Toruś ładnie je, bo z moim Cornishonem mamy małe problemy z jedzeniem.[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Magda, a Torkowe uszka już staneły? Wiem ze byl z tym problem...[/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Zawsze możesz przefarbować pieska na blond :diabloti: [/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Madziulka, zapewne chodzi Ci o sprawę, gdzie pewna użytkowniczna zarzucała Twojemu ukochanemu bycie kundlem, czy jakoś. Nie wiem jak można mówić coś takiego o takiej śliczności. Śmiech na sali :angryy: [/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Cori jest totalnym kanapowco - łóżkowcem. Uwielbia siedziec na kolankach, albo na kanapie, ale musi być blisko kogoś. Nie lubi byż sama, ale z zostawaniem, gdy jestem w szkole nie ma problemu. Cornelka śpi raz ze mną w wyrku, raz z moją siostrą. Na szczęście już niedługo będę miała małą na wyłączność, bo siostrzyczka leci na rok do stanów. Wreszcie będę miala porządek w pokoju, bo ona taki za przeproszeniem flejtuch, że nie wiem :angryy: [/COLOR]
-
[COLOR="DimGray"]Agoosia, ja również tak słyszłam. Szelki kupiłam, ale mała nie chce się załatwiać w szeleczkach, więc nosimy obrożę.[/COLOR]