lethesse
Members-
Posts
275 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lethesse
-
Akita - sunia już nie cierpi za...nic - ma dom !
lethesse replied to tajdzi's topic in Już w nowym domu
nie damy zginac Akicie - bez szans, gdzie en Akity wlasciciel? niech przestanie pic piwo po barach i wlazi na dogomanie, to go pozniej Akitka pijnego bedzie do domu odprowadzac -
Akita - sunia już nie cierpi za...nic - ma dom !
lethesse replied to tajdzi's topic in Już w nowym domu
no, trzeba zmienic watek na Akita przy niej to maly pikus, ona jest naprawde sliczna, polaczenie szarika z misiem uszatkiem i widac, ze pieszczocha i aktorskie talenta ma - takie lubimy -
dokladnie - dumnym i w ogole ten watek sie powinien nazywac, ale akcja! Naprawde fajoski i jakbym miala wielki dom to zamiast drzewek w ogrodzie bym sadzala pieski i Akcja tez by tam trafil. Ale nie mam :(. Ale jeszcze bede miala, zobaczycie :) My tu tak piszemy a nie wiem, czemu Akcja nic od siebie nie dodal, na pewno potrafi pisac. On jest wystawiony na allegro?
-
Akita - sunia już nie cierpi za...nic - ma dom !
lethesse replied to tajdzi's topic in Już w nowym domu
naprawde ma pieknego ryja :) i te uszka takie figlarne; ja mysle, ze ona by sie nie do poznania zmienila jakby stanela po drugiej stronie muru i nic by po tym smutku nie zostalo; i jak proporcjonalnie zbudowana, normalnie mysle, ze to jest jakas rasa -
a ja Wam mowie, ze Akcja nie chce domu z litosci! Moze jest i spokojny, ale przy tym dumny, to nie jest bezbarwna postac i czasem swieca mu sie w oczach diabelskie ogniki, on jest nie tylko madry, ale i sprytny a to przeciez nie to samo; faktem jest, ze nie skacze jak kretyn ale osiagnac wlasne cele spokojem to dopiero jest sztuka; ja nawet mysle, ze to nie chodzi o to, zeby Akcja znalazl wlascicela, tylko zeby wlascicel wreszcie znalazl dogomanie
-
to naprawde fajny pies i chwyta za serce; patrzy na czlowieka szczerym i przejrzystym wzrokiem; jest w nim wielki potencjal radosci, moglby byc bardzo szczesliwy i kogos przy tym uszczesliwic; jest spokojny i madry, swoj rozum ma, poza tym to bardzo wrazliwa istota, ktora emocjonalnie przezywa wszystkie silne wrazenia; musi trafic nie do byle kogo tylko do kogos, kto tez umie tak jak on odczuwac a to wcale nie takie proste
-
Wigorek nie ma, ale ten drugi ma buuuuuu, mowie na niego Mozart, nie wiem czy juz ma imie
-
no jestem jestem, szkolenie mialam, jestem umeczona potwornie a mi zapadl strasznie w pamiec ten co by sie Arabom nie podobal i nauczylabym Wigora wskakiwac mu na plecy; nic sie nie bojcie mysle o nich caly czas, w przyszlym tygodniu przyjezdza moja mama to ich razem obejrzymy ona jest rozsadniejsza; cholera, wlasnie zadzwonila kolezanka z urlopu w katach rybackich, ze ma dla mnie psa, co go ktos tam zostawil; no moze ja po prostu cyrk otworze?
-
i jeszcze se wezme koguta i osla do kompletu chyba, jutro sie sprobuje dowiedziec, jak sie wjezdza z psem badz psami do Wielkiej Brytanii i bedziemy kombinowac, ale ja juz na bank wiem , ze n aswiete wale do Egiptu na tydzien i co ja wtedy zrobie? jednego to jeszcze gdzies upchne ale dwa? brazowa Ty sie o mnie nie martw, nie tak latwo mnie zameczyc a jak by byli we dwoch to moze by sie nawzajem pozameczali i mi juz dali spokoj, trzeba sprawdzic czy sie polubia i ten czy moglabym np Wigora wziac ze schronu w sobote rano i w niedziele oddac, zobaczyc jak on sie w domu czuje i w ogole?
-
sęk w tym, ze ten maly nie jest spokojny a spokojny nie jest maly a ja wbrew wszelkiemu rozsądkowi chcę obu tych kolesi, tylko nie wiadomo, czy sie nie pozjadaja, cholera jasna a tu na dogomanii jest taka opcja jak przechowam psy na czas urlopu panci? bo wiecie ja jestem jednak samotna kobieta i raz od wielkiego dzwonu pojechaloby sie poplazowac za granica i co wtedy? no normalnie nie moge
-
tym razem nie zrobilysmy Wigorowi zdjec, za to zrobilysmy je kilku innym psom, ktore szukaja domu i ja sie w jednym zakochalam, teraz to mam normalnie rozdarte serce a jeszcze moja szefowa z Londynu zadzwonila z propozycja zmiany miejsca zamieszkania, cholera jasna :placz: i co ja mam teraz zrobic, wziac dwa psy do mieszkania na 9-tym pietrze? normalnie ale jestem w kropce
-
no jasne, ze nie potrzebuje :) od pazdziernika mieszkamy razem a do tego czasu bede go odwiedzac
-
Akita - sunia już nie cierpi za...nic - ma dom !
lethesse replied to tajdzi's topic in Już w nowym domu
ona to dopiero bedzie naprawde sliczna jak ja ktos ze schronu zabierze, bo jej sie ryj bedzie non stop usmiechal, ma potencjal niesamowity na kupe radosci i na pewno ja ktos zabierze, no bo przeciez nie moze tam zostac! -
poszlysmy z Wigorkiem na spacerek i probowalysmy go przekonac, ze jestem fajna za pomoca chrupek - za pomoca chrupek mozna go chyba przekonac do wszystkiego wiec nie bylo zle i pozowal rowniez tylkiem
-
Nie no oczywiscie z tym kocem to racja, acz u mnie za czysto nie jest, nie wiem czy bedzie mial czysty a kanapy to ja na razie w ogole nie mam, gorzej nawet nie mam kluczy do chaty, ale to sie powinno w ciagu najblizszego miesiaca zmienic, tak twierdzi pewien akt notarialny :) Jesli chodzi o brudne bluzy to brazowa z ta klasa nieco przesadzila, zawsze jestem letko ufajdana taka moja uroda a z wigorka faktycznie przewrotne stworzenie i mysle, ze do niektorych przywiazal sie bardziej niz niektorzy sa gotowi przyznac, ale to nie szkodzi zapewnimy psu z niektorymi staly kontakt, szczegolnie, ze moze skoczy na jakies szkolenie - doktorat bedzie robil. W niedziele znowu sie zobaczymy to zrobie zdjecia aparatem normalnym a nie komorka i wam je pokaze. Moze sie go uda uchwycic w locie
-
No to spotkalismy sie a raczej ja spotkalam Wigora, bo on byl bardziej zajarany faktem, ze wylazi z boksu niz faktem, ze jakas raszpla go odwiedzila. Niemniej jednak sie poznalismy i jedno jest pewne - zaden pies nie potrafi wyzej podskoczyc! Normalnie sprezyna i zachowuje sie jak szczenie. Geba mu sie smieje od ucha do ucha, wiec mamy wiele wspolnego. Na razie za wiele wiecej nie moge powiedziec, bo musimy sie lepiej poznac i nie chce zapeszyc, ale powiem wam w tajemnicy, ze jest ok i nawet mnie raz polizal po mordzie :)
-
nie no w pracy to porazka juz wiem na pewno, padlo pytanie a po pieciu sekundach odpowiedz ze absolutnie nie ma mowy; jak sie pozniej okazalo, ze mnie to nie zrazilo to kurde byla obraza majestatu, ze ja bez pozwolenstwa o psie mysle a ja i tak sie moge urwac na lanczbrejka i co to kogo obchodzi, ze bede ze psem wokol bloku latac, tylko szkoda w bloku mieszkac on jest jednak przyzwyczajony do towarzystwa .... hehe powinnam od razu pyknac dwie sztuki co by sie riebiata nie nudzili, ale palpitacja by moja rodzine zabila mimo ze kurde ze mna nie mieszkaja, tylko siostra mnie wspiera takze dzieki jej wielkie!
-
Relacje macie jak w banku, nagramy Wigora i wkleimy na forum, posrednicto zawsze bowiem wypacza tresc. w pracy juz oczywiscie protest jaki pies po co pies, matka sie do mnie nie odzywa, bo wiecie sa setki tysiace takich psow i co ja sie uparlam jak gooopia. Fakt, ze nie mam za wiele czasu i nie chcialabym, zeby biedak trafil z deszczu pod rynne. Tylko jakos mysle, ze bardziej potrzebuje ciepla niz czegokolwiek innego, no nie wiem. Co myslicie? Tylko szczerze plizzz
-
Czesc, to ja "fajna babeczka", jesli sie sobie z Wigorem spodobamy to wszystko bedzie ok zareczam; tak wiec trzymajcie kciuki za nasze spotkanie, tak jak i ja trzymam a spotkamy sie w niedziele jak zdaze a jak nie to w tygodniu. Pozdrawiam