[quote name='Agasia']tu się zgadzam w 100%....
A co do...
Rowniez w jakims sensie racja, aczkolwiek przy zamianie psow, najczęściej wychodzi przyslowiowe "szydlo z worka" jak inni radza sobie z innymi psami... i pomimo tego wielu wielu sędziów tej konkurencji daje wygrywać doświadczonym handlerom ktorzy nie radza sobie wogole z innymi psami... ;)[/quote]
no moze i czasem to prawda.... ale znowu mam ale...
niektorzy sedziowie potrafia "wylapac" psa [nieliczni niestety]... czyli jak sie zachowuje na ringu, czy jest tak nauczony, ze wszystko robi sam i automatycznie, czy wymaga pracy... i czasem przy zamianie, jak sedzia widzi, ze osoba, ktora dostala trudnego psa potrafi nad nim zapanowac i nie ma z tym problemu [nawet, jesli pies nie zachowuje sie w 100% idealnie, tak jak ten drugi], to moze ten ktos wygrac... i ja sie z tym zgadzam, bo taka umiejetnosc jest duzo cenniejsza niz wziecie wyuczonego psa na smycz i z nim bieganie [bo co to za filozofia...]
a a propos tych psow... to jest niepisana zasada [obowiazujaca np na jh w stanach], ze jesli sedzia zrobi zamiane psow i handler nie radzi sobie z psem [w sensie - pies sie boi, nie daje dotknac, gryzie], to powinien dac psa kolejnemu handlerowi i jak sytuacja sie powtarza - dziecko, ktore prrzyszlo z nim na konkurs jest dyskwalifikowane... i to powinno byc u nas... ja sama przegralam kiedys final polski, bo dostalam jamnika, ktory gryzl, sie nie dawal dotknac... i ok, opanowalam go i ustawialam na jedzenie, ale na bank nie wygladal tak super, jak moj sznaucer z inna osoba, ktory sie sam pokazywal, dawal ze soba zrobic wszystko... i to jest nie fair... bo sedziowie powinni to wylapywac...