Jump to content
Dogomania

Mośka

Members
  • Posts

    1727
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mośka

  1. nie możemy wykluczyć, że lekarz któego nie znamy wystawi nam potem niebotyczny rachunek z całą "artylerią" podanych leków.... ale potem powie, że on przecież nie gwarantował sukcesu. Wiem, nie ma wyjscia ... ale ja przychylam sie do Ani - potrzebna choćby 1 osoba, która wyrazi zdanie o tym wecie. I proszę osoby zainteresowane wyłącznie krytyką o nie udzielanie się na tym wątku... Agacie w tym momencie potrzebne jest inne wsparcie!
  2. Ta Warszawa to niegłupi pomysł :roll:
  3. tu bym polemizowała :lol: Zmysł- mam pomysł - Ania ma świetny sprzęt i dobre OKO- zróbmy Ci sesję, może być na białym koniu i z nagim torsem! Ale wystawiamy na EMIRA! Uważam, że kupę kasy zgarniemy :lol: Poważnie!
  4. Niedobrze.... Jeżeli Figa ma już objawy, wiemy co to oznacza dla Jej dzieci...
  5. pozostaje transport... A we Włocławku nie ma takiej kliniki, któa mogłaby przyjąć Figę ze szczeniakami ?
  6. Agata - jesteśmy z Tobą! Trzymamy kciuki za psiaki!
  7. Bazarek dla psiaków Agaty: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118431 Mam nadzieję, że cosik się sprzeda...
  8. JEstem.. Agata trzymaj sie! Wystawie jakiś bazarek na surowicę! 21.08 bede jechala na trasie Wwa-Wloclawek-Torun, 24.08 z powrotem. Jezeli moge Ci w czyms pomoc np. transportowo mów !
  9. Ja się w sumie Pani Jadzi nie dziwię. Ale cieszę się, że domek się nie zmarnuje. A sunia jest w dobrych rękach, Pani GOsia zrobi wszystko, żeby mała trafiła do dobrego domku. To pewne. Myślę, że powodu do zmarwienia nie mamy. I nie ma co tu bić piany i wskazywać winnych lub nie...
  10. No szok po prostu! Pani Jadziu, mi też jest przykro w tej sytuacji... Paros chyba zasugerowała kilka postów wcześniej, że najlepiej byłoby się w tym momencie wycofać i zostawić wszystko Pani Gosi. W tamtym momencie pomyślałam sobie: "NIe! nic pochopnie!Nie obrażajmy się dla dobra psa" ale wiecie do jakiego logicznego (mam nadzieję )wniosku dziś dochodzę? Sunia jest bezpieczna i ma wokół siebie 2 osoby, które nie dadzą Jej skrzywdzić: Panią Gosię i wetkę. A zatem możemy się wycofać dla naszego zdrowia psychicznego... Żal mi tylko Pani Jadzi, wyobrażam sobie jak bym na Jej miejscu odliczała dni do przyjazdu i przeżywałą każdy wpis na tym wątku :placz: Pani Jadziu, proszę przemyśleć na spokojnie czy mimo bólu Pani zadanego jest Pani w stanie poczekać do środy i być ewentualnie "wyjściem awaryjnym" jeśli tamten domek nie wypali. Jeśli chce się Pani wycofać - co na pewno każdy z nas zrozumie - my Dogomaniaczki nie przeżyłybyśmy straty takiego domku.... [SIZE=1]Dlatego nieśmiało powiem, że mam alternatywę. Ania W i Olga z dogo są właśnie "na urlopie" pod Białymstokiem i w ośrodku, w którym mieszkają ktoś okrutnie porzucił małego pieska podobnego do sznaucerka. [/SIZE][SIZE=1]Właścicielka ośrodka poprosiła dziewczyny,żeby go uśpiły.... A piesio przesłodki, mam jego zdjęcie....[/SIZE]
  11. OK, Marys. Zgłoszę się ;)
  12. Mówisz, że nie udźwignę :cool3: ? No to nie pozostaje nam nic innego jak się cieszyć z ilości fantów :p A Wujaszka zapraszam do Falenicy w terminie dowolnym. Zawsze ktoś jest ;)
  13. Trzeba sprawę postawić jasno: 1. Czy P. Jadzia poczeka na sunię załóżmy do końca przyszłego tygodnia? 2. Rozumiem, że Pati-C jest elastyczna z transportem i nie robi Jej to wielkiej różnicy. 3. Klinika: OK, poczekajmy jeszcze 2 dni, w sumie to była sterylka, narkoza, itd. niech pies wypocznie. Ja bym się upierała przy PONIEDZIAŁKU - bez względu na kolejne wymysły wetki. KROPKA. I dodam, że faktycznie mimo najcudowniejszej opieki sunię należy zabrać, bo jest osłabiona, a do kliniki przychodzą CHORE PSY!!!!! Pani Gosiu, proszę nie dać się już dłużej zwodzić... Niech Pani powie, że już nie ma środków na finansowanie dalszego pobytu... A strach przed samochodem suni nie minie przez dłuugi czas, to nie jest argument.
  14. Piwnica w Falenicy.
  15. Ja wątpię w wydanie suni bez Gosi...
  16. Ktoś coś wyszperał? Mogę odebrać w Centrum Warszawy, ale weźcie pod uwagę moją wagę "kogucią"- mam dość mały udźwig ;)
  17. Dziewczyny, tu musi zapaść konkretna decyzja! Pati-C, czy Ty możesz sunie wziąć wieczorem, przenocować ją i ruszyć rano do Krakowa? A moze lepiej by było sunię odebrać za dnia i od razu jechać? W sumie jedno załadowanie do samochodu :roll: Ale Gosia pewnie pracuje, a zakładam, że wetka tylko Jej wyda sunię. Bedziesz jechała sama? Dasz sobie rade z 2 psinkami? Fajnie by bylo pomóc tej 2-giej bidzie. Janna, Twój podopieczny jest zdrowy ( sorki, nie mogę teraz czytać tamtego wątku)? NIe można małej zarazić teraz ... W razie co sunia może przenocować u mnie (Falenica), ale szczerze to ja bym jej oszczedziła stresu dodatkowego... A w całej tej sprawie najbardziej do myślenia daje mi fakt, że wetka jest miła tylko dla Gosi....wiecie o czym myśle...
  18. No niech to!!!:angryy: Gosia musi ustalic wyjazd na sobotę! Niech dziś nie płaci za sterylkę, niech ureguluje należność dopiero po wydaniu psa! Pachnie tu fatycznie naciągactwem. To się robi chore!!!!
  19. Mi znajoma z Radości też wybiła z głowy tę klinikę. Wtedy nie wnikałam co, jak i dlaczego :roll: W razie co - mieszkam w pewnym sensie w okolicy. Gdyby trzeba było tam podjechać, albo co - dajcie znać. Tylko z góry mówię, że do postawy "agresywnej" się nie nadaję, no chyba że wezmę ze sobą TZta :evil_lol:
  20. Dziewczyny, sunia przebywa na Orłowskiego?
  21. OBY wszystko dobrze sie skonczylo :roll: Obawiam się, że Gosia dziś się na duchu nie podniesie widokiem suni bezpośrednio po sterylce... Zawsze po takiej operacji psina jest ledwo żywa... Odbierałam ostatnio swoją sunie, w pełni zdrowa, a widok mnie przeraził... Trzymajmy wszyscy kciuki za sunie!
  22. A czemu nie? Przy okazji sport się popromuje wśród mlodych ;)
  23. Jeju, jakieś wieści????
  24. Czy jest już zielone światło na wyrażenie radości ;)?
×
×
  • Create New...